Sen – najlepszy kosmetyk dla skóry
23 lutego 2017
Sok z pokrzywy na wzmocnienie i oczyszczenie organizmu z toksyn
8 marca 2017

Ranking róży do policzków

Róż to kosmetyk, z którym każda kobieta powinna się zaprzyjaźnić. Nie dość, że ożywia cerę, dodając jej zdrowego rumieńca, to odmładza i niweluje zmęczenie. Twarz nie wykonturowana różem czy bronzerem, staje się płaska, bez wyrazu. Róż wspaniale podkreśla rysy twarzy, dodając jej subtelności. Oczywiście należy nakładać go z umiarem, by nie przypominać lalki. Postanowiłam opracować mój subiektywny ranking róży znanych marek kosmetycznych, w większości tych tańszych, bo po takie zwykle sięgam. Mam nadzieję, że zestawienie okaże się dla was przydatne, zwłaszcza jeśli będziecie planowały zakup różu np. podczas słynnych promocji -49% w Rossmannie czy Hebe.

Jak dobrać róż do swojego typu urody i go aplikować, nie jest wcale trudne. Wystarczy znać kilka podstawowych zasad, które podaje w powyższym linku. Jeśli rozpoczynacie przygodę z tym kosmetykiem polecam sięgać po róże w kamieniu, które są najprostsze i najwygodniejsze w użyciu. Róże sypkie także mają grono zwolenników. Jednakże nie każdemu odpowiada ta forma aplikacji. Osobiście za nimi nie przepadam. Z kolei róże w kremie czy sztyfcie są dobrym rozwiązaniem zwłaszcza dla cer suchych. Niestety mogą robić plamy. Róże w formie żelu albo w płynie są mniej popularne, polecane zwłaszcza do cer tłustych.

ranking rozy do policzkow

No to ZACZYNAMY !!!

 

1. Bourjois, Pastel Joues, 2,5g (37,99 zł)

Moja ocena: 3+/5 – mnie ten róż nie zachwycił, jest twardy. Darowałabym sobie zakup, znam lepsze i tańsze róże

+ małe zgrabne opakowanie z lusterkiem i pędzelkiem

+ duży wybór odcieni

+ bardzo wydajny

+ dobra pigmentacja

– bardzo zbity i twardy

– drogi


2. Astor, Pure Color Blush, 2g (32,99 zł)


Moja ocena 2/5 – mocno przeciętny, ma blade odcienie a cena mogłaby być niższa.

– zwykłe opakowanie

– słaba pigmentacja

– nietrwały

– dość drogi



3. Eveline, Satin Blush, 6g (17,99 zł)

Moja ocena: 4/5 – dobry róż w przyzwoitej cenie (polecam zwłaszcza odcień 02 Desert Rose)

[recenzja]

+ dobra pigmentacja

+ daje naturalne satynowe wykończenie

+ trwały

– opakowanie beze lusterka i aplikatora

– nałożony w nadmiarze może robić plamy

– opakowanie topornie się otwiera (przynajmniej na początku)

 

4. Wibo, Smooth n’Wear Blusher (9,79 zł)

Moja ocena 3+/5 – przyzwoity w swojej klasie cenowej. W palecie przeważają chłodne odcienie. Polecam zwłaszcza odcień nr 2.

+ zawiera jedwab, kolagen i witaminę E

+ nie robi plam (daje matowe wykończenie)

– średnio trwały

– średnia pigmentacja

– zwykłe opakowanie bez lusterka i aplikatora



5. Wibo, Blush Creme, 8g (13,99 zł)

Moja ocena 4/5 – ulepszona wersja Smooth n’Wear. Dobry produkt w niskiej cenie.

+ zawiera witaminę E i kolagen

+ dobra pigmentacja

+ opakowanie 2w1, zawiera róż + rozświetlacz

+ daje efekt tafli z delikatnymi drobinkami


6. Rimmel, Lasting Finish, Soft Color Blush, 4g  (24 zł)

Moja ocena 4/5 – dobry produkt, choć nie jest wcale lepszy jakościowo od tańszych Eveline czy Wibo.

+ nie robi plam

+ dobra pigmentacja

+ trwały


7. Catrice, Multi Matti Blush, 8g (16,99 zł)

Moja ocena: 5/5 – bardzo dobry wielobarwny róż w przystępnej cenie. Polecam 🙂

+ dobra pigmentacja

+ trwały

+ świetnie dobrane poszczególne odcienie

 

8. L’Oreal, le Blush, True Match, 5g (59,99 zł)

moja ocena 5/5 – świetny róż ale niestety dość drogi. Warto go kupić na promocji. Polecam szczególnie odcień 115 True Rose albo 120 Sandalwood Pink.

+ solidne opakowanie z lusterkiem i pędzelkiem

+ trwały

+ nie robi plam

+ bardzo wydajny

– drogi

 

9. Wibo, Sun Touch, 17g (15 zł)

Moja ocena: 5/5 – ten róż w kulkach polecam szczególnie osobom lubiącym efekt glow. To tani odpowiedni słynnych meteorytów Guerlain.

+ duża pojemność

+ daje subtelny blask, ładnie rozświetla

+ ładny odcień kuleczek


ranking rozy do policzkow
10. Miss Sporty, Insta Glow, 5g (14,39 zł)

Moja ocena 3+/5 – przyzwoity róż w niskiej cenie. Aktualnie używam odcienia Radiant Mocha – jest dość ciemny, więc trzeba uważać, by nie przesadzić.

+ trwały

+ dobra pigmentacja

– łatwo przesadzić z ilością

– zwykłe opakowanie

– kosmetyk pyli w opakowaniu


11. Lovely, Natural Beauty, 4g (9,49 zł)

Moja ocena: 3+/5 – niezły róż w niskiej cenie.

+ dobra pigmentacja

+ nie robi plam

+ dość trwały

– trochę twardy

– tandetne opakowanie


12. Paese, Róż z olejem arganowym, 6g (19,90 zł)

Moja ocena: 5-/5 – bardzo dobry róż, firma oferuje duży wybór odcieni.
[recenzja]

+ dobra pigmentacja

+ trwały

+ nie robi plam

+ zawiera olej arganowy oraz witaminy C i E

+ bardzo wydajny

+ duży wybór odcieni

– opakowanie bez lusterka i aplikatora

 

13. Bell, HYPOallergenic, 5g (17,99 zł)

Moja ocena 2+/5 – przeciętniaczek, znam lepsze róże. Nie polecam.

+ wydajny

– zwykłe opakowanie

– nietrwały

 

14. Wibo, 3 Steps to Perfect Skin, 10g (19,99 zł)

Moja ocena: 4-/5 – przyzwoity kompaktowy produkt 3w1 – zawiera róż, bronzer i rozświetlacz, choć chyba wolę wersję z samym rozświetlaczem, Wibo Blush Creme. Przed zakupem warto sprawdzić czy odpowiada nam odcień bronzera.

+ estetyczne opakowanie z lusterkiem

+ ładny odcień różu

– bronzer ma ciepłą barwę, nie każdemu może pasować

 

15. Bell, 2 Skin Pocket, 4,5g (10 zł)

Moja ocena: 3+/5
[recenzja]

+ nie robi plam

+ dość trwały

+ kremowa konsystencja

– zwykłe opakowanie

– słabo na pigmentowany

 

 16. Inglot, Freedom System, 6g (20 zł)

 

Moja ocena: 5/5 – bardzo dobry produkt, polecam szczególnie koralowy odcień nr 84 oraz odcień herbacianego różu nr 82.

+ nie robi plam

+ dobrze na pigmentowany

+ trwały

+ bardzo wydajny

+ duży wybór odcieni

 

Miałyście któryś z powyższych róży? Które polecacie ? 🙂

Helen G.

 

loading...

11 Komentarze

  1. agata napisał(a):

    Ależ musiałaś się wyróżowić! 🙂

  2. kuchnia u Krysi napisał(a):

    Świetny post. Kapitalna recenzja. Bardzo przydatne spostrzeżenia. Lubię te Twoje porady i podpowiedzi 🙂

  3. Marzena T (Mania) napisał(a):

    Świetne zestawienie 😉 Ja róże używam dosłownie od święta a najbardziej lubię od anabelle minerals 🙂

  4. Bizarre Case by Carol napisał(a):

    Mam ten róż z Astro, dwójeczkę… nigdy go nie używałam 😀 Ja za różami niespecjalnie przepadam, rzadko je używam bo naturalnie dużo się rumienię 😀 Ale może róż z Catrice chętnie wypróbuję 🙂

  5. JolaK napisał(a):

    Aktualnie używam różu Givenchy z lusterkiem i pędzelkiem. Muszę przyznać, że jest mega wydajny. Dostałam go w prezencie i nie mogę skończyć choć używam go prawie dzień w dzień:) Z Twojego zestawienia nie miałam róży do policzków, ale chętnie kupię Catrice albo Inglot.

  6. Królowa Karo napisał(a):

    Faktycznie kiedyś róże Bourjois były strasznie twarde i trudne w obsłudze, ale ostatnio są trochę inne – mam wrażenie, że zmienili coś w ich składzie. Fajnie się teraz nakładają i bardzo je lubię. W Twoim rankingu też sobie wypatrzyłam kilka pozycji, które zamierzam wypróbować.

  7. Asia napisał(a):

    Ja nie używam różu. Nie używam nawet podkładu.

  8. KasiaS_1980 napisał(a):

    Moim ulubionym obecnie różem jest róż z ArtDeco. Piękny kolor, fenomenalna trwałość, śliczne opakowanie. I właściwie głównie jego używam.

  9. Aleksandra napisał(a):

    Ja używałam przez jakiś czas z Bourjois, nawet fajny, mega wydajny, ale oddałam koleżance.
    Ja niestety nie mogę używać, ponieważ mam taką cerę, że po jakimś czasie wyglądam jakbym była cala różowa/czerwona.
    Pozostaje mi cieszyć się tylko bronzerem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.