Popularne maści na trądzik

karodospl1455495343
Elfa Pharm, Green Pharmacy – Szampon do włosów normalnych ‚pokrzywa zwyczajna’
16 maja 2013
karodospl1455495392
LuxStyle, QuickMax – wzmacniacz wzrostu rzęs
20 maja 2013

Popularne maści na trądzik

karodospl1455495345
Będąc nastolatką miałam trądzik typowy dla okresu dojrzewania – małe krostki, często bolesne podskórne gule itp. Obecnie moja cera nieco się uspokoiła ale niestety często zdarzają mi się pojedyncze krostki i nadal mam problem z zaskórnikami.




Sądzę, że problemy ze skórą się w dużej mierze dziedziczy. Nie do końca ma tutaj wpływ dieta i tryb życia, aczkolwiek w pewnym stopniu jest istotna. Znam osoby, które nie mają zbilansowanej diety, żyją w pośpiechu, jadają w przydrożnych barach szybkiej obsługi i nie mają żadnych problemów z cerą. Ja odziedziczyłam kłopoty z cerą po moim tacie i babci, oboje mieli skórne problemy, w tym łuszczycę.
Przetestowałam wiele maści dostępnych bez recepty, do kilku z nich wciąż wracam, gdy pogorszy mi się cera. W tym artykule chciałam podzielić się moim doświadczeniem w ich stosowaniu. Może dla kogoś ten mój „mały przegląd po maściach” okaże się pomocny w poszukiwaniu idealnego specyfiku na niedoskonałości. No to zaczynamy!




  • Maść ichtiolowa (20g, 2,50 zł)


Skład: 100g maści zawiera 10g ichtamolu.
Działanie: ściągające, przeciwbakteryjne.
Wskazania: w wyprysku, czyraczności i trądziku jako środek bakteriostatyczny ułatwiający odchodzenie ropy.


Moja ocena: 4/5
Maść jest bardzo tania, wydajna o brunatnym zabarwieniu. Zapach jest delikatnie mówiąc nieprzyjemny, a wielu osobom kojarzy się z… asfaltem. Potwierdzam, zapach jest bardzo intensywny ale można się jakoś do niego przyzwyczaić.

Z uwagi na ciemny brązowy kolor, najlepiej stosować ją na noc i przed snem zabezpieczyć plastrem, bo inaczej pobrudzi nam pościel. Raz dotknęłam nią koszulki i do dziś została plama nie do usunięcia. Radzę więc uważać. 

Maść jest  bardzo skuteczna „wyciąga” krostki na wierzch, pomaga w odchodzeniu ropy – czyli przyspiesza gojenie stanu zapalnego. Stosuję ją zwłaszcza na trudne, bolące podskórne gule, które czasem moją twarz nawiedzą. Polecam. Odejmuję 1punkt za intensywny zapach.




  • Tormentiol (20g, 8 zł)
Skład: 100 g maści zawiera wyciąg płynny z kłącza pięciornika 2g, ichtamol 2g.
Działanie: ściągające, bakteriostatyczne, przeciwzapalne.
Wskazania: trudno gojące się rany, stany zapalne skóry, owrzodzenia żylakowe podudzi.


Moja ocena: 4/5
Maść jest koloru beżowego, czuć trochę obecny ichtiol ale słabiej jak w maści ichtiolowej. Maść jest wydajna, niedroga. Działa na podobnej zasadzie co maść ichtiolowa, z tym, że ma bogatszy skład. Ma działanie gojące. Z uwagi na zawartość kwasu borowego (Borax) i jego ryzyka kumulacji w organizmie maści nie należy stosować długotrwale, producent zaleca używać maksymalnie przez 7-10 dni, po czym zrobić przerwę. Dlatego staram się ją stosować jedynie doraźnie – za to odejmuję 1 punkt.






  • Maść propolisowa (ok.11 zł)
Skład: Petrolatum, Lanolin, Propolis Extract, Alcohol. 
Działanie: przyspiesza regenerację naskórka; działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i grzybobójczo.
Wskazania: problemy skórne, jak: grzybica, stany zapalne (trądzik, egzema łuszczyca, trudno gojące się rany).


Moja ocena: 4+/5
Jestem miło zaskoczona regenerującym i przeciwzapalnym działaniem maści propolisowej na twarz. Szczegółowo pisałam o niej tutaj. Można stosować ją zarówno punktowo albo na całą twarz – tak właśnie najczęściej ją używam wyłącznie na noc. Maść jest lepka, może brudzić ubrania i pościel, dlatego po kilkunastu minutach od nałożenia warto odcisnąć jej nadmiar z twarzy w chusteczkę. Świetnie regeneruje, goi wypryski i oczyszcza cerę z niedoskonałości. Gdy pogarsza mi się stan cery nakładam ją przez kilka wieczorów pod rząd albo doraźnie zamiast kremu na noc. Do kupienia w aptekach i sklepach zielarskich. Polecam kupić tę mocniejszą minimum 7 %.



Pasta cynkowa
(3 zł)
Skład: tlenek cynku (Zinc Oxide)
Działanie: przeciwzapalne, przeciwalergiczne, przeciwbakteryjne.
Wskazania: wyprysk, rumień, liszaj, odmrożenia, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry.


Moja ocena: 3/5
Preparaty z tlenkiem cynku są w moim przypadku słabo skuteczne, dlatego nie przepadam za pastą cynkową, choć wiem, że dla wielu osób jest bardzo skuteczna. Pasta jest mocniejsza w działaniu od maści cynkowej. Ma zbitą konsystencję, jest koloru białego. Działa ściągająco i wysuszająco na wypryski. Z racji na kolor lepiej stosować ją, gdy jesteśmy w domu lub na noc. 

źródło


  • Sudocrem (60g/12 zł, 125g/20 zł, 250g/34 zł)


Skład: aqua, paraffinum liquidum, zinc oxide, paraffin, lanolin, cera microcristallina, sorbitan, sesquioleate, benzyl alcohol, linalyl acetate, propylene glycol, benzyl cinnamate, lavandula angustifolia oil, citric acid, BHA. 
Działanie: antyseptyczne, przeciwzapalne. 
Wskazania: stany zapalne skóry w pieluszkowym zapaleniu skóry u niemowląt, odleżynach i w nietrzymaniu moczu, opryszczka, oparzenia słoneczne, zadrapania i otarcia naskórka, pomocniczo w trądziku.


Moja ocena: 5/5
Ma postać gęstej białej maści o tępej konsystencji i neutralnym zapachu. Jest bardzo wydajny i przydatny na wypryski i wszelkie podrażnienia skóry (np. po depilacji) Niweluje zaczerwienienia wokół pryszcza. Polecam. Sudocrem można dostać nawet w Rossmannie.

źródło
  •  Benzacne (30g, 10 zł)
Skład: dostępny w dwóch wersjach: 5% i 10% nadtlenku benzoilu.
Działanie: wysuszające, przeciwbakteryjne, keratolityczne. 
Wskazania: różne postacie trądziku pospolitego.


Moja ocena: 3/5
Benzacne ma postać bezbarwnego żelu. Stosowałam w czasach liceum, nie pamiętam którą wersję ale chyba tę słabszą 5%. Żel jest bardzo skuteczny raczej na pryszcze niż na zaskórniki ale trzeba uważać, gdyż nadmiernie przesuszać skórę, powodować pieczenie i zaczerwienienie skóry. Powinien być stosowany jedynie punktowo, nie na duże obszary skóry. Jego minusem jest fakt, że po pewnym czasie skóra się do niego przyzwyczaja i jakby „uodparnia”, zwłaszcza jeśli stosujemy go długotrwale. Sądzę jednak, że warto ten żel wypróbować.


  źródło

  • Kailas, ajurwedyjski krem z himalajskich ziół na problemy skórne (8g/18zł, 20g/28zł)
Skład: Cocos Nucifera Oil, Shorea Robusta Resin, Snatalum Album Oil, Camphor, Azadirachta Indica Leaves Extract, Tribulus Terrestris Fruit Extract,Cynodon Dactylon Extract, Cissampelos, Pareira Bark Extract, Calcium Hydroxide, Aqua.
Działanie: odżywcze, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, regenerujące. 
Wskazania: do skóry łojotokowej, trądzikowej, z przebarwieniami. Pomocny w łuszczycy, hemoroidach, grzybicy, kurzajkach, oparzeniach, odleżynach i opuchnięciach. Łagodzi skutki ukąszeń owadów, otarć i podrażnień po goleniu i depilacji. 


Moja ocena: 5-/5
Szczegółowo pisałam o tym kremie tutaj. Nie jest to typowa maść a krem, choć działa podobnie jak ona. Najlepiej stosować punktowo, jak zaleca producent 2-3 razy dziennie lub na całą twarz ale niezbyt często, np. kilka razy w tygodniu np. na noc, gdyż krem może wówczas wysuszać. W składzie zawiera zioła himalajskie. Oparty jest na oleju kokosowym. Podczas aplikacji wytrąca się woda wapienna, przez dziwnie się rozsmarowuje (w szczególności na większą powierzchnię skóry). Jest to normalne zjawisko. Pozostawia na skórze lekki film.


Krem ten ma dosyć szerokie spektrum działania. Warto go mieć w łazience. Łagodzi podrażnienia, działa kojąco na skórę, zmniejsza również świąd towarzyszący wysypce czy krostkom. Przyspiesza gojenie wyprysków. Lekko rozjaśnia przebarwienia. Jedynym jego minusem jest specyficzny, dość intensywny ziołowo-apteczny zapach. 


 
 



  • MaxiBiotic (5g, 9 zł) Tribiotic (14g, 17 zł lub saszetki 1g, 1,50 zł)
Skład: 1g maści (MaxiBiotic) zawiera 5mg siarczanu neomycyny, 5000 j.m polimyksyny siarczanu B, 400 j.m bacytracyny cynkowej  oraz substancję pomocniczą wazelinę białą.
Działanie: przeciwbakteryjne.
Wskazania: niewielkie rany, skaleczenia, owrzodzenia powikłane zakażeniem bakteryjnym, również po ukąszeniu przez owady. 


Moja ocena: 4+/5
Są to maści zawierające trzy antybiotyki, dostępne OTC, czyli bez recepty. Więcej pisałam o nich tutaj. We wskazaniach nie ma co prawda wymienionego leczenia trądziku ale na pojedyncze krosty czy podskórne bolące gule świetnie się nadają. Maści te przyspieszają gojenie, zasuszają jakby wykwity. Działają odkażająco. Jedyną ich wadą jest ograniczony czas stosowania, nie dłużej jak 7 dni, z racji zawartości antybiotyków. Zatem nie wolno stosować tych maści długotrwale a jedynie doraźnie. Mimo to polecam mieć którąś pod ręką w łazience. 




Uzupełniająco:
  • spirytus salicylowy 2%– mój must have! Zawsze mam go pod ręką w łazience. Warto go mieć, gdy chcemy odkazić skórę np. wyciśnięciu krostki. Najlepiej stosować go punktowo, gdyż stosowany na duże powierzchnie skóry spowoduje jej przesuszenie. 




  • maść nagietkowa lub rumiankowa (10g/3 zł, 25g/8 zł) – pisałam o maści rumiankowej tutaj.

Działanie: przeciwzapalnie, przeciwalergiczne, przeciwbakteryjne, kojące. 
 


Obie maści mają podobne działanie. Mają żółte zabarwienie i przyjemnie ziołowo pachną. Można smarować nimi większe partie skóry, nawet całą twarz bez obaw przedawkowania. Aby zobaczyć poprawę stanu cery trzeba stosować je dłuższy czas. 



  • maść z witaminą A (3 zł) – to mój kolejny must have! – recenzja tutaj. Zawsze do niej wracam, zwłaszcza po nieudanych eksperymentach z nowymi kremami, które czasem kończą się zapchaniem. Maść stosuję jak krem na całą twarz, na noc z uwagi na świecenie skóry. Maść przyjemnie cytrynowo pachnie. Wygładza skórę i drobne zmarszczki (dzięki obecności witaminy A), goi wypryski, korzystnie wpływa na stan skóry. O dziwo nie zapycha.





Znacie którąś z tych maści? Jestem ciekawa Waszych opinii na ich temat. A może znacie inne równie skuteczne? 




Helen G.


loading...

114 Komentarze

  1. Marzena T pisze:

    🙂 Bardzo przydatny post ja polecam maść niestety na receptę i drogą Duac – mi pomaga i to nawet bardzo 🙂

  2. GoodForYouDP pisze:

    Miałam większość. Maść ihtiolowa to okropieństwo śmierdzi jak nie wiem co, ale jest skuteczna i to trzeba jej przyznać. Jeśli chodzi o maść z wit. A stosuję ją jedynie na usta i bardzo suche miejsca, bądź popękaną skórę. Pięknie goi.

  3. Justyna Gajek pisze:

    użyteczny post szczególnie dla mnie ,ale dlaczego nic tutaj nie ma o acne dermie oraz maści propolisowej ;)?

  4. Eternity pisze:

    Miałam większość z nich, ale nie znalazłam jeszcze idealnej 🙂 Tormentiol lubiłam, przez długi czas stosowałam też Brevoxyl i to on jest chyba moim dotychczasowym faworytem 🙂

  5. Helen pisze:

    Acne dermu nie stosowałam, maść propolisowa mnie akurat słabo pomaga na krosty.

  6. Helen pisze:

    Brevoxyl to jest droższy zamiennik benzacne, też jest oparty na nadtlenku benzoilu.

  7. Bardzo przydatny post. Na pewno wykorzystam te informacje, gdy wybiorę się znowu do apteki 🙂

  8. Alieneczka pisze:

    wszystkie oprócz 2 ostatnich znam i używam 😉

  9. patrycjaw pisze:

    maść ichtiliową mam i na początku nie mogłam jej używać ze względu na zapach, ale już lepiej. Ja namiętnie używam pasty cynkowej. U mnie dobrze się sprawuje. Ale już benzacne powoduje u mnie uczulenie. Dermatolog już mi nie przepisuje maści z tą substancją aktywną.

  10. benzacne i maść ichtiolową stosuję obecnie i bardzo sobie chwalę 🙂 co prawda nie codziennie, ale od czasu do czasu 🙂 i zgadzam się z Tobą co do maści cynkowej ;/

  11. Ichtiolowa kupiłam pod wpływem recenzji jakiejś blogerki, ale nie mogę znieść tego zapachu i nie używam. Benzacne 5% stosuję regularnie i jest duża poprawa. Sudocrem stosowałam w czasach gimnazjalnych i tez dobrze wspominam 🙂

  12. 2 ostatnie to moje ulubione. Ogólnie przydatna notka. 🙂

  13. 80agness pisze:

    U mnie maść cynkowa działa praktycznie identycznie jak pasta.

  14. Aga K pisze:

    Ja mam 36 lat, a ciągle problem z krostami i różnymi przebarwieniami. Już sama nie wiem czego używać. ale czytając artykuł przypomniało mi się o Sudocremie. Używałam go jak dostałam na stare lata ospę wietrzną na początku roku i pomogało. Może na zwykłe krostki też pomoże. Bardzo pomocny artykuł :))

  15. Helen pisze:

    Sudocrem jest skuteczny.

  16. myll pisze:

    Czyli ichtiolowa oprócz ropnych guli pomogłaby na zaskórniki ?

  17. Helen pisze:

    Maść ichtiolowa lepsza jest raczej na ropne krostki, bo wyciąga ropę na zewnątrz.Na zaskórniki dobry jest tonik ze świeżego mleka, mnie pomaga też maść z wit.A.

  18. Anonimowy pisze:

    Agunia- tobie chłop potrzebny i po krostkach.

  19. oversomnia pisze:

    A Acne Derm? To ostatnio hit, polecany przez praktycznie każdego farmaceutę zapytanego o "jakąś maść na trądzik". Mi zawsze wciskają właśnie Acne Derm jako profilaktyka i Benzacne jako środek zaradczy na to, co już wyskoczyło. O ile samo Benzacne słabo działa, to w połączeniu z AcneDerm jest rewelacja 🙂

  20. Helen G. pisze:

    Nie stosowałam tej maści ale dziękuję za sugestię, chętnie ją wypróbuję.

  21. Anonimowy pisze:

    POwyższe specyfiki to są raczej doraźne sposoby na pojedyncze wypryski na twarzy, zmiany na twarzy przed okresem, ale na pewno nie na trądzik. Najlepsze na razie efekty -potwierdzone przez długoletnie badania dają kwasy AHA, BHA, nadtlenek benzoilu np. w postaci brevoxylu, czy aktualnie akneroxidu, kwas azelainowy- czyli ancederm albo skinoren, kwas salicylowy- występuje w różnych kosmetykach, a także witamina A w postaci np. retinolu, retinaldehydu czyli np. Triacneal. To chyba najlepsze z tego co działa na trądzik zewnętrznie. Bo oczywiście w grę wchodzą jeszcze suplementy i regulatory hormonów, co jest najskuteczniejsze, gdyż jeśli ktoś boryka się z poważnymi problemami z trądzikiem to zazwyczaj przyczyną sa hormony.

  22. Helen G. pisze:

    Maści, które omówiłam są rzeczywiście doraźne. Preparatów typowo apetycznych na receptę nie stosowałam więc nie wspomniałam o nich.

  23. Helen G. pisze:

    Dziękuję za radę, może pasta cynkowa z kwasem salicylowym rzeczywiście lepiej działa.

  24. angieej pisze:

    Ja stosuję Benzacne I Acne Derm zamiennie, ale trzeba uważać na przesuszenie. Mi nawet Benzacne bardziej przesusza a już ho ho ho czasu używam. I chyba u mnie to on lepiej działa. Acne Derm bardziej bym polecała na przebarwienia, choc powinien też działaś na zaskórniki (u mnie na nosi powiekszyły sie wągry od niego, a po Benzacne sie zwężają, nie wiem dlaczego).
    Przy okazji, co do pasty cynkowej – zwykła wersja też mi nie pomagała, za to jest wersja z kwasem salicylowym, która działa czasem cuda na buźce.

  25. Jolka pisze:

    Moim must have kosmetycznym jest również spirytus salicylowy oraz maść cynkowa. Z maścią cynkową to faktycznie jest tak, że działa różnie – jest delikatna i ciężko o spektakularne efekty. Jednak warto pamiętać o codziennej i regularnej pielęgnacji, bez tego ani rusz – zwłaszcza, gdy mamy wrażliwą i podrażnioną, trądzikową skórę. Osobiście polecam hipoalergiczne dermokosmetyki z serii emolium – ofertę można przejrzeć na tej stronie. Ja regularnie stosuję krem przeciwko wypryskom i jestem bardzo zadowolona z efektów. Idealny dla wrażliwej skóry 🙂

  26. Helen G. pisze:

    Dzięki za radę:) Przyjrzę się bliżej tym kosmetykom:)

  27. Anonimowy pisze:

    Ten środek na krosty jest przereklamowany 😉

  28. Anonimowy pisze:

    Jak stosujesz tą maść z witaminą A? 🙂 ja też sobie kupiłam bo mam problem z trądzikiem i nie za bardzo wiem jak ją stosować aby przyniosła efekt 😀

  29. Helen G. pisze:

    Smaruję nią całą twarz cienką warstwą na noc. Maść ta goi, reguluje wysuszenie skóry ale niektórych może zapychać.

  30. Anonimowy pisze:

    Maść z witaminą A jest bardzo dobra, polecam do cery trądzikowej.

  31. Karolina Mich pisze:

    Ja kiedyś stosowałam Sudocrem ale już nie pomaga mi na moje krosty, od dwóch miesięcy stosuję Trioxil i jak na razie jestem bardzo zadowolona, bo fajnie wsiąka w skórę, na drugi dzień mogę robić makijaż bez obaw, że będę miała suche grudki.

  32. Anonimowy pisze:

    Ja uzywam benzacyne I benzoyl na noc na dzien uzywam care control krem nawilzajacy z duzym dodatkiem witaminy E I jestem zadowolona mam skure mieszaną I zadne srodki inne nie dzialaja a do mycia twarzy uzywam szarego mydla z bialego jelenia I mam twarz gladka I delikatna.

  33. Helen G. pisze:

    Chciałam od dawna wypróbować krem, przekonałaś mnie. Następnym razem go sobie kupię:)

  34. Martyna Szulc pisze:

    Pasta Cynkowa to mój absolutny must have, uwielbiam ją! Podobnie jak maść z witaminą A, oraz maść ichtiolową:)

  35. Anonimowy pisze:

    Tak, Duac to najlepsza maść na trądzik. Ma tylko dwie wady: jest na receptę i ma dosyć wysoką cenę – ok. 40 zł za tubkę

  36. Nitzana H. pisze:

    Miałam termentiol,ale nie dawał żadnego efektu u mnie,póki co teraz stosuje olejek herbaciany i jest super,ale mam jeszcze ochotę na Sudokrem 🙂

  37. Helen G. pisze:

    Mnie tormentiol pomaga, olejek herbaciany również chętnie używam, łagodzi swędzenie związane z powstającą krostką:)

  38. Patrycja S pisze:

    Masc z witamina A pomaga w jakimś stopniu w walce z bliznamy? 🙂

  39. Helen G. pisze:

    Zawarta w niej witamina A nieznacznie rozjaśnia przebarwienia ale nie będzie to jakiś spektakularny efekt.

  40. Anonimowy pisze:

    Swietny artykul.

  41. Anonimowy pisze:

    Witam, szukam czegos naprawdę dobrego na odmrorzenia. Niestety masci ,kremy itp. na receptę ,ktore przepisuje lekarz są drogie a zarazem nie skuteczne.
    Może ktoś zna coś naprawdę skutecznego ?
    Pozdrawiam

  42. Helen G. pisze:

    Na odmrożenia bez recepty można stosować np. maść propolisową, maść z witaminą A lub okłady z ciepłej oliwy z oliwek.

  43. Anonimowy pisze:

    Dziękuję ,dam znać czy pomogła.
    Pozdrawiam 🙂

  44. Helen G. pisze:

    Dziękuję za wyczerpujący komentarz 🙂 Nie wiedziałam, że maść ichtiolowa może być pomocna w leczeniu hemoroidów, pewnie z uwago na działanie ściągające i przeciwbakteryjne. Cieszę się, że Ci pomogła 🙂 Polecę ją mamie, która ma czasem nawroty hemoroidów.

  45. Anonimowy pisze:

    Maść ichtiolowa ma owszem swój specyficzny zapach, ale wiele rzeczy faktycznie śmierdzi, a ona ma specyficzny zapach. Ale nie o tym chciałam tu napisać, a o tym, iż jest to rewelacyjny lek w stanach zapalnych hemoroidów, mam już od wielu lat spokój. A jak stosować?
    ja stosowałam następująco
    – gdy strasznie bolało to nakładałam maść zamiennie na czopki Hemorol i Hemorectal i czopki wkładałam z tą maścią, a dodatkowo nakładałam warstwę maści na dość sporu kawał waty (jak 7-9 tamponików wacianych do twarzy) i 2x dziennie robiłam okład na odbyt
    – gdy mniej bolało, czopki stosowałam raz dziennie, a okłady na noc
    – kiedy miałam nawroty, że zaczynało pobolewać wystarczyło kilka wieczorów zastosować czopki i okłady, bądź same okłady
    NAPRAWDĘ działa!!!
    Zaczęłam stosować maść od momentu, gdy w aptece Ojców Bonifratrów w Łodzi polecił mi ją ksiądz, a reszta to moja (nie wiem jak to nazwać) fantazja jak maść umieścić w pupie a okład też mój wynalazek, ale pomogło tym moim znajomym, którzy zastosowali

  46. panterulka pisze:

    A ja polecam Tribiotic – goi i wysusza, działanie podobne do maści nagietkowej 😉

  47. Helen G. pisze:

    Nie słyszałam dotąd o nim.

  48. Matylda pisze:

    Świetny post, sama nie wiem który preparat wypróbować najpierw. Od dłuższego czasu stosuje antybiotyk przepisany przez dermatologa Zineryt, ale skóra zaczyna mi się na niego uodparniać więc szukam czegoś co podtrzyma te efekty jakie już uzyskałam ewentualnie jeszcze poratuje w gorsze dni:)

  49. Anonimowy pisze:

    Ehm…

  50. Helen G. pisze:

    U mnie cynk akurat średnio się sprawdza na wypryski ale wielu ludziom pomaga, fajnie że pasta cynkowa się u Ciebie sprawdziła:) Dziękuję za miłe słowa:-)

  51. Anonimowy pisze:

    Od wczoraj stosuje pastę cynkową jest bardzo dobra. Zasuszyła mi wypryski i zamaskowała wszystkie niedoskonałości. Wspaniały blog.

  52. ::MaGic Lov:: pisze:

    Bardzo pomocny post 🙂 właśnie czegoś szukałam 🙂 także dzięki 🙂

  53. Jola K pisze:

    Kiedyś w okresie dojrzewania stosowałam większość tych maści, teraz sporadycznie smaruję jakąś niechcianą krostkę maścią cynkową.

  54. Helen G. pisze:

    To możliwe, że skóra mogła przyzwyczaić do maści cynkowej. Ja mam taką samą sytuację z olejkiem z drzewa herbacianego, przestał na mnie działać a dawniej pomagał goić wypryski. Na takie podskórne wypryski tzw. gule skuteczna jest maść ichtiolowa, co prawda śmierdzi i barwi skórę (najlepiej stosować plaster) ale wydobywa ropę na zewnątrz. Co do papierosów, to faktem jest, że nikotyna ma negatywny wpływ na stan cery.

  55. Anonimowy pisze:

    Stosuję maść cynkową. Nigdy nie miałam zbytnich problemów ze skórą, teraz nagle dostaję licznych wyprysków. Nie mam pojęcia skąd ta zmiana. Czy skóra może uodpornić się na maść cynkową? Co najlepiej używać na takie pod skórą? Czy alkohol, papierosy mogą mieć wpływ na stan skóry?

  56. Helen G. pisze:

    Muszę go koniecznie wypróbować:) Fajnie, że jest w saszetkach.

  57. Helen G. pisze:

    Dzięki za polecenie:)

  58. Anonimowy pisze:

    Dokładnie Tribiotic w saszetkach jest rewelacyjny. Nie mam typowego trądziku, ale jak już coś zaczyna się dziać przed okresem to mam taki wysyp na twarzy, że nie chce wychodzić z domu. Od kiedy zaczelam smarowac twarz Tribioticiem na noc jest rewelacja. REWELACJA! Pięknie nawilża mi cerę i np wyciśnięta krostka dzień wcześniej, następnego dnia ginie… Według mnie nie ma lepszego środka. Jedna saszetka starcza na ok 2 posmarowania. Cena 1 saszetki ok 1,20zł. Chociaż kiedyś udało mi się kupić tribiotic w tubce. Ale ceny nie pamiętam.

  59. Anonimowy pisze:

    Uwierz mi, że musisz sprawdzić Tribiotic sama koniecznie i gwarantuję, że znajdzie się w Twoich najlepszych produktach 🙂 Pozdrawiam

  60. Anonimowy pisze:

    ja bardzo polecam maść nagietkową pięknie wygładza pozostałości po pryszczach i skutecznie działa przecibakteryjnie, ja jeszcze używam tabletek również bardziej naturalnych niż silnych są to- http://www.dermi-suple.pl/ i w ten sposób poradziłam sobie z uciążliwym, brzydkim trądzikiem

  61. Anonimowy pisze:

    hej
    ja natomiast uzywam paste cynkowa, ale jak wyzej- polecam tabletki http://www.dermi-suple.pl/ kiedys link do nich znalazalam na innym forum i miesiac temu zaczelam kuracje, jak na razie jestem coraz bardziej zadowolona z tego co widze

  62. Helen G. pisze:

    A jakie maści polecasz?

  63. Anonimowy pisze:

    Są lepsze maści na trądzik, w podobnych cenach i również na receptę, ponieważ zawierają retinoidy. Duac wcale nie jest najlepszy.

  64. Pasyai Kenway pisze:

    Właśnie zakupiłam maść z witaminą A. Czytałam dobre opinie o niej, nawet sama pielęgniarka w szkole poleciła mi ją. No cóż, zobaczymy czy da radę. 😀

  65. Helen G. pisze:

    Maść z witaminą A ładnie uspokaja cerę. Ciekawa jestem ja się u Ciebie sprawdzi:)

  66. Monika B pisze:

    Wszelkiego rodzaju maści to środki doraźne pomocne przy pojedynczych wypryskach. Na poważne problemy z trądzikiem najlepsza jest kuracja retinoidami. Kilkoro moich znajomych zdecydowało się na ten rodzaj leczenia, a efekty przeszły ich najśmielsze oczekiwania. Jeśli macie problem z trądzikiem to polecam poszukać dobrego lekarza, który ma doswiadczenie w leczeniu tymi środkami.

  67. ja dużo się naczytałam o żelu alaclarin na jakimś forum go kilka dziewczyn polecało i w jakimś serwisie też o nim wspominali wiec się skusiłam i opłaciło się, dobrze działa.

  68. Helen G. pisze:

    Ale z tego co wiem, to jest żel do mycia twarzy a nie maść. Jeśli działa to dobrze:)

  69. Helen G. pisze:

    Nie słyszałam o tym preparacie. Ile kosztuje i czy można go kupić w aptece?

  70. dobrespanie pisze:

    Aplikator na wypryski HB, stosowany systematycznie – wiem jak wiele to dało w moim przypadku, jak mocno udało się odmienić cerę, bo wszelkie ślady zniknęły, nie ma nawet zaczerwienień, tak więc chyba się da, prawda?

  71. anadan pisze:

    Używaj aplikatora na trądzik HB, dbaj o systematyczność, w ten sposób przywrócisz normalność cerze – oczywiści to wymaga też odpowiedniego działania, wiele zależy od stadium problemu. Generalnie można uzyskać to, co chcecie.

  72. mila mila pisze:

    Ja wczoraj naczytałam się o maści ichtiolowej i dziś pobiegłam ją kupić.W necie znalazłam zastosowanie na nią ,zrobiłam tak i już po 1 zastosowaniu byłam w szoku pozytywnym.Wszystkie zmiany ropne,krostki i mniej oporne zaskórniki dosłownie wyszły na zewnątrz.Jak mnie korciło je powyciskać.Dosłownie wysysa zawartość ropną ze skóry.

  73. Helen G. pisze:

    Fajnie, że maść ichtiolowa okazała się dla Ciebie skuteczna. Pomijając jej zapach, uważam ją za skuteczny lek.

  74. Anonimowy pisze:

    co polecasz na przebarwienia i rozszerzone pory ? (mam trądzik głownie w okolicach zuchwy,wiem,ze jest to spowodowane hormonami,ale czy da się jakoś temu zapobiec w inny sposób?)

    PS:Bardzo merytoryczny blog! Pozdrawiam 🙂

  75. Helen G. pisze:

    Na przebarwienia dobrze sprawdza się sok z cytryny wymieszany z wodą jako tonik lub 3-4 krople eterycznego olejku cytrynowego na 50 ml wody. Polecam też regularne stosowanie maseczki z sody oczyszczonej np. z dodatkiem wody utlenionej (1 łyżka sody i po łyżeczce wody i wody utlenionej. Na rozszerzone pory polecam maseczkę z białka kurzego ubitego na sztywno oraz przemywanie twarzy tłustym mlekiem. Na zmiany trądzikowe można punktowo nakładać czysty olejek z drzewa herbacianego.
    P.S Dziękuję i pozdrawiam:)

  76. Helen G. pisze:

    Maść z witaminą A na wągry to raczej nie pomoże. Polecam maseczkę z sody oczyszczonej, i z białka kurzego oraz przecieranie twarzy tłustym mlekiem Wszystkie te wpisy są zakładce "Naturalne Pielęgnacja".

  77. Anonimowy pisze:

    Czy maść ochronna z witaminą A może być także na wągry na nosie? Jeśli nie to czy jest jakiś sposób? 🙂

  78. Helen G. pisze:

    Nie słyszałam o nim i nie stosowałam.

  79. dobrespanie pisze:

    Aplikator na wypryski HB działa rewelacyjnie, tzn. przede wszystkim przy nim nie ten trądzik faktycznie jest eliminowany, można powiedzieć, że cera wygląda pozytywnie, nie widać na niej żadnych śladów. By jednak ten efekt był optymalny należy po prostu rzetelnie i systematycznie działać.

  80. Helen G. pisze:

    Nie znam tej marki ale przyjrzę sie temu kremowi w Rossmannie:) Dziękuję za cenną sugestię.

  81. Anonimowy pisze:

    Stosowałam większość z tej listy, ogólnie zgadzam się z oceną. Dorzuciłabym jeszcze Niszcz Pryszcz firmy DLA, który stosuje od kilku tygodni i jestem bardzo zadowolona :). Krem dostępny jest w Rossmanie :). Ostatnio widziałam również płyn do twarzy tej samej firmy, ale jeszcze nie zdążyłam przetestować. A Ty spotkałaś się już z tą marką?

    • Anonimka pisze:

      Zgadzam sie, ze brakuje tutaj tego kremu :). Korzystam z wersji na dzien, skora jest bardzo dobrze nawilzona, cena nieduza i radzi sobie z wiekszoscia niedoskonalosci na mojej skorze 🙂

  82. MaGic Lovv pisze:

    Ja tej maści z Kailas bym nie polecała 😛 jak dla mnie nic nie daje . Jedyne co powoduje to pojawienie się większej ilości wyprysków 😛 Przynajmniej u mnie tak jest. Smarując nią twarz mam wrażenie, że stan skóry się tylko pogorszył a nie poprawił ;/

  83. Patrycja pisze:

    Przez wakacje piłam napar z pokrzywy. Moje plecy zmieniły się w pole minowe a dokładnie ich górna partia. Przedawkowałam, bo normalnie pije się miesiac a następnie mamy przerwę 2 miesiące. Zapisałam sobie kilka maści (ichtilowa,termentiol, nagietkowa, maść z witaminą A) i jutro pędzę do apteki. Mam nadzieję, że te maści szybko zadziałają bo lato coraz bliżej a wstyd plecy pokazać :(. Każdą będę stosować na przemian przez tydzień, na noc. W weekend postaram się 2 razy.

    • Helen G. pisze:

      Wiesz Patrycjo, nie sądzę, abyś nabawiła się krost na plecach od picia pokrzywy, może jest jakiś inna przyczyna…Pokrzywa właśnie oczyszcza organizm z toksyn, może się z początku cera lekko pogorszyć ale ogólnie się poprawia. Polecam również pić drożdże, oczywiście zabite wcześniej wrzątkiem, na zimno.

  84. wisnia pisze:

    dla mnie masc z witamina a i sudocrem to zlo, oba maja w sobie parafine ktora w przypadku cery tradzikowej moze narobic wielu szkod bo zwyczajnie zapycha

    • Helen G. pisze:

      Rozumiem, też staram się unikać jej w kosmetykach ale w przypadku tych dwóch maści wyjątkowo mi nie przeszkadza.

  85. brano pisze:

    Z mojej strony polecam aplikator na wypryski HB – kilka tygodni walczyłam z jego pomocą z trądzikiem, ale wszystko udało się wyeliminować. W tym momencie moja cera wygląda naprawdę ładnie, nie wymaga już specjalnej opieki, nie ma nawet zaczerwienień, tak więc generalnie udało się uzyskać dokładnie to, czego chciałam. Ale to musicie odpowiednio działać.

  86. Anna pisze:

    Polecam wszystkim młodym mającym kłopoty z cerą (trądzik)aby używali do mycia twarzy płyn do intymnej higieny dla kobiet. Mycie takim plynem wyrównuje tzw kwasowość skóry (Ph),która zwykle jest zaburzona wskutek używania wszelkich środków przez młode osoby. Gorąco polecam

  87. Karina pisze:

    Na pryszcze i rozstała krosty polecam octenisept. To preparat na przemywanie zranień. Ja psikam nim bezpośrednio np na czoło lub na palec i nanoszę na krosty. Jest naprawdę dobry. Powinno się go zmyć po 10 sek ale nigdy tak nie robiłam, a zresztą mojemu dziecku polozna psikala tym wokół pępuszka i tez nie zmywala ????. Jest lepszy niż spirytus, bo nie wysusza a ma działanie nie tylko dezynfekujace poniewaz krosty się zmniejszają.

  88. w pisze:

    Powiem tak…
    Jeśli ktoś ma poważne problemy jak ja kiedyś niech sobie daruje jakieś maści i szuka porządnego specjalisty. Szkoda buzi. Ja bawiłem się w maści, kremiki, lasery i inne pierdoły. Pomogła dopiero terapia Roacuttanem – jakieś 3 tys za 3 czy 6 miesięcy terapii – już nie pamiętam, do tego KONIECZNIE badania wątrobowe przed terapią zlecone przez prowadzącego leczenie lekarza. Ale terapia niesamowicie skuteczna bo potężną zmianę widać już po tygodniu… Szkoda, że chodziłem do przypadkowych dermatologów, bo wtedy jeszcze internetu nie było – z drugiej strony teraz to dopiero można się głupot naczytać. Od tamtej pory stosuję tylko davercin który jest bardzo efektywny w moim wypadku. Tak – nadal mam trądzik ale tylko sporadycznie i do opanowania.
    Masz duże problemy z trądzikiem nie baw się z tym bo będzie potem płacz – poszukać renomowanego dermatologa i mieć to z głowy. Z twarzy i nie tylko znaczy się 😉 Może jest już coś lepszego jak Roacuttan ale to taka atomówka na trądzik. Dla paru wyprysków szkoda zdrowia. Ale jak jest źle to szkoda zdrowia i urody na maści i kremiki. Pozdrawiam.

    • Helen G. pisze:

      Zgadzam się, w przypadku ostrego trądziku wizyta u specjalisty i zrobienie badań to absolutna konieczność.

  89. hortel pisze:

    Używam tego samego kosmetyku Hildegard Braukmann od dosyć dawna – nie ma żadnych problemów, cera wygląda ładnie i zdrowo, ale też zanim uzyskałam to co chciałam, tego czasu minęło sporo. Najważniejsze, że ten efekt docelowy jest spoko, trądzik nie wraca, nie ma większych problemów, a właśnie o dokładnie coś takiego, cały czas chodziło.

  90. hortel pisze:

    Mnie to wystarczyło. Powiedzmy, że totalnie zmieniłam sobie cerę, wygląda ona dużo ładniej, zdrowiej, jest utrzymana w znacznie lepszej kondycji. Pewnie, że od razu idealnie nie będzie, ale stopniowa poprawa jest widoczna. U mnie się to udało – nie mam problemów, wszystko wygląda jak powinno i oby udało się to utrzymać tak na stałe.

  91. kasia pisze:

    Ja kiedyś stosowałam brevoxyl w tej chwili stosuje Skinoren i Axedoksin.Brevoxyl był tańszy ale go wycofali bo benzacne dla mnie to nieporozumienie,wysycha tworzy skorupę a wcale nie działa jakoś specjalnie na skórę.Pozdrawiam

  92. margo pisze:

    ja przeszłam przez prawie wszystko, co tu wymieniłaś i najwyższą ocenę mogłabym dać tylko paście cynkowej, bo pięknie wysusza. bardzo chwaliłam sobie za to brevoxyl, który już niestety nie jest dostępny w aptekach i maść clarina firmy himalaya, jednak, mam wrażenie, że skóra się szybko przyzwyczaiła.

  93. Ilona pisze:

    Dziękuję za ten artykuł. Szukałam takiego porównania/recenzji maści na trądzik 🙂 Chociaż sama przetestowałem tego kilkanaście sztuk i też mam już jakiś pogląd. Niestety u mnie samo leczenie zewnętrzne nie dało zadowalających efektów. Za to leczenie zewn. + odpowiednia suplementacja i wyeliminowanie z diety nabiału i sacharozy – zdecydowanie dały radę. 🙂 Jak sama zauważasz warto przetestować wszystko. U mnie najlepsze efekty dała maść z adapalenem (niestety nie OTC) i wewnętrznie Hyperac z BG Lab (suplement) 1 kaps. dziennie. Przy czym jest to terapia dla cierpliwych, zwłaszcza sam adapalen daje na początku zaostrzenie trądziku, a dopiero po miesiącu lub 2 jest stopniowa poprawa. Z doświadczenia powiem jednak, że warto 🙂 Pozdrawiam

    • Helen G. pisze:

      To prawda, trzeba przetestować wiele preparatów aby znaleźć ten najwłaściwszy:) Cieszę się, że twoja terapia poskutkowała 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *