Drogocenny olej z wiesiołka
18 czerwca 2015
White Flower’s, Mydło Błotno-Solne z Morza Martwego
25 czerwca 2015

Przegląd pudrów matujących – który najlepszy?


Puder to towarzysz prawie każdej z nas. Znam jednak takie panie, które potrafią obejść się bez niego. Należy do nich np. moja mama. Ma ona gładką cerę, bez tendencji do świecenia, w dodatku o równomiernym kolorycie – marzenie! mimo swoich 61 lat.
Jaki wybrać? W kamieniu, sypki a może w kompakcie? Wydaje mi się, że największe pole manewru mają kobiety o cerze normalnej i suchej, gdyż niemalże każdy puder będzie prezentował się na ich twarzach dobrze. Znacznie gorzej mają posiadaczki cery mieszanej jak ja, tłustej, trądzikowej albo z przebarwieniami. Utrzymać nienaganny wygląd przez większość dnia, to spore wyzwanie dla takiego kosmetyku. Zapewne doskonale wiecie o czym mówię… o problemie świecącej cery, a w szczególności  tzw. „strefy T”.


Postanowiłam zrobić subiektywny przegląd pudrów matujących, które stosowałam przez lata. Nie wszystkie ujęłam w poniższym zestawieniu. Wybrałam tylko te, które  utkwiły mi w pamięci albo po prostu do nich wracam. Dodam, że jestem zwolenniczką pudrów w kamieniu z uwagi na wygodę stosowania, brak pylenia (jeśli już, to w stopniu minimalnym) oraz możliwość transportowania w torebce. Pudry sypkie mają ten minus, że ciężko nosić je w kosmetyczce. Są niewygodne, zwłaszcza gdy chcemy dokonać poprawek poza domem. W dodatku często mocno pylą. Nie spotkałam jeszcze pudru sypkiego, którym byłabym zachwycona. Za to było parę pudrów kamieniu, które mnie oczarowały. Od dawna chciałabym wypróbować sypki puder ryżowy bądź bambusowy Paese, tylko obawiam się trochę, że nie spełnią one moich wymagać.
Zainteresowanych odsyłam też do tanich i dobrych pudrów (do 25 zł).

Zapraszam na krótki przegląd pudrów matujących 🙂


1. Eveline, Celebrities Beauty, matująco-wygładzający puder mineralny (18 zł)
Moja ocena: 3-/5 – nie polecam, bo nie dość, że słabo matuje, to jeszcze w dodatku potrafi robić maskę na twarzy.
+ ładne opakowanie z lusterkiem i gąbeczką
+ nie wysusza
+ zawiera ekstrakt z kakaowca, zielonej herbaty i jedwabiu
– na krótko matuje
– robi maskę na twarzy


2. Maybelline, Dream Mat Powder (28 zł)

Moja ocena: 3/5 [recenzja]– jeśli już, to polecam go osobom, które nie mają większego problemu ze świeceniem (cery normalne i suche).


+ osobna szufladka na gąbeczkę; zawiera też lusterko
+ drobno zmielony (jest niewidoczny na twarzy)
+ lekki
+ nie zapycha


– na bardzo krótko matuje


3. Earthnicity, Velvet HD – sypki puder mineralny (89 zł)


Moja ocena:3/5 [recenzja]– wiele osób go bardzo chwali. U mnie się nie sprawdził. Poza tym jest dość drogi. Jeśli chodzi o pudry sypane, to dużo tańszy i lepszy jest Jadwiga Saipan, naturalny puder do cery tłustej i trądzikowej Kosztuje około 29 zł.


+ niewidoczny na twarzy
+ naturalny, krótki skład
+ nie wysusza
+ posiada filtr SPF15


 – drogi
 – bardzo pyli
 – na krótko matuje
 – za duże otwory w sitku


4. Rossmann, Synergen, puder w kamieniu (9-10 zł)


Moja ocena: 3/5  – lubiłam jego starą wersję, potem zmienili coś w składzie i numeracji, puder zaczął bardzo pylić i dusić podczas aplikacji. Poprzednia jego wersja miała bardziej zbitą konsystencję. Po tej zmianie przestałam go kupować. Wcześniej jednak go lubiłam (zużyłam 3 opakowania). 


+ tani
+ bardzo dobra dostępność
+ dobrze matuje
+ nie zapycha


– tylko 3 odcienie do wyboru
– bardzo pyli i dusi
– mało wydajny


5. Rimmel, Stay Matte, puder matujący (25 zł) 

Moja ocena: 4+/5 [recenzja]– bardzo dobry jakościowo puder (używam obecnie 3 opakowanie, polecam odcień 001 transparentny oraz cerom lekko opalonym odcień 004 sandstorm. Najlepiej matuje spośród pudrów jakie miałam. Opakowanie niestety jest słabe, no ale cóż…


+ bardzo dobrze matuje
+ niewidoczny na skórze (lekki; nie zapycha)
+ duża gramatura opakowania (14 g)
+ bardzo dobra dostępność
+ zawiera wyciąg z aloesu i olej kokosowy


– tandetne opakowanie bez niczego – brak lusterka i gąbeczki 🙁


6. Sephora, matujący puder w kompakcie (ok.35 zł)


Moja ocena: 4/5  – niezły puder ale dość drogi jak na tak krótki efekt zmatowionej skóry (2 godziny).
+ nie zapycha porów (lekki)
+ wydajny
+ nie robi maski


– brak lusterka
– matuje tylko na ok. 2 godziny
– dość drogi


7. Isa Dora, Anti Shine, Matifying Powder, puder matujący w kamieniu (69 zł)


Moja ocena:5/5 – uwielbiam ten puder, to jeden z moich ulubieńców ale przestałam go kupować z uwagi na wysoką cenę. Jakościowo jest świetny. Serdecznie polecam:) 

 
+ bardzo drobno zmielony (lekki, niewidoczny na twarzy)
+ bardzo dobrze matuje na ok. 4 godziny
+ nie zapycha
+ nie wysusza
+ opakowanie z lusterkiem i gąbeczką


– cena


8. Bell, 2Skin Pocket Mat, matujący puder w kamieniu (12,99 – Biedronka, normalnie ok.18 zł)

Moja ocena: 4-/5 [recenzja] – puder jest dość dobry ale posiada dwie wady, po pierwsze: wymaga co najmniej kilku poprawek w ciągu dnia i łatwo wówczas o efekt tapety, po drugie – jest średnio wydajny, wystarcza na ok. 2 miesiące codziennego użytkowania. Najtaniej można go dostać w Biedronce. 


 + solidne opakowanie z lusterkiem i gąbeczką
 + nie zapycha
 + lekki
 + zawiera kaolin, mikę oraz witaminy C i E


 – średnio wydajny
 – na krótko matuje (ok.2 godziny)


9. My Secret, Loose Powder Transparent, sypki puder transparentny (13 zł)


Moja ocena 3/5 – dobry ale dla cer suchych i normalnych
+ niewidoczny na twarzy
+ nie uczula, nie zapycha
+ tani


– mocno pyli
– słabo matuje (1-2 godziny)


10. Manhattan, Soft Mat Loose Powder, sypki puder matujący (ok.30 zł)


Moja ocena: 4/5 – puder jest niezły, choć ja akurat nie przepadam za „sypańcami”, bo potrzebuję mieć kosmetyk do poprawek a ten nie nadaje się do noszenia w torebce. Zbyt krótko pozostawiał moją mieszaną cerę matową. Raczej do niego nie wrócę. 


+ spora gramatura (20 g)
+ bardzo dobra dostępność
+ lekki; nie robi maski
+ nie zapycha
+ wydajny


– matuje na krótko (ok.2 godziny)


 
11. Oriflame, Matt Control Pressed Powder, puder matujący w kamieniu (40 zł)


Moja ocena: 5-/5 [recenzja] – świetny puder, tylko trochę drogi i niestety jak dla mnie słabo dostępny (wyłącznie przez konsultantkę 🙁 ) Polecam cerom mieszanym i tłustym!


+ eleganckie opakowanie z lusterkiem i gąbeczką
+ bardzo drobno zmielony (lekki, nie wysusza)
+ nie uczula, nie zapycha
+ dobrze współgra z podkładami
+  przyzwoicie matuje na ok.3-4godziny


– tylko 2 odcienie do wyboru
– dość drogi


12. Wibo, Puder z jedwabiem i witaminą E (12 zł)


Moja ocena: 3/5 [recenzja]– Puder ma słaby wybór ciekawych odcieni. Miałam nr 5, który okazał się nienaturalny (wpadał zbyt mocno w pomarańcz). Doceniam fajne opakowanie, choć sam kosmetyk słabo matuje. Nie kupię go więcej.

+ tani 
+  całkiem spora pojemność (15g)
+ opakowanie z osobną szufladką na gąbeczkę; zawiera też lusterko
+ bardzo dobra dostępność
+ nie zapycha, nie robi efektu maski


– matuje na krótko
– dosyć intensywny zapach
– nierównomiernie zmielony (widoczne grudki w opakowaniu)
– mały wybór odcieni


13. L’Oreal, True Match, Puder w kamieniu (60 zł)


Moja ocena: 4-/5puder ładnie wygładza skórę, niestety jak za tę cenę za słabo dla mnie matuje, więc nie zdecydowałam się na niego ponownie.


 + lekki, dobrze wtapia się w skórę
 + nie zapycha
 + wygładza skórę
 + wydajny
 + opakowanie z lusterkiem i gąbeczką
 + średnio matuje ok. 2 godziny


 – cena



Podsumowując: Do najlepszych pudrów matujących zaliczam Rimmel Stay Matte, Oriflame Matt Control Pressed Powder oraz Isa Dora Anti Shine Matifying Powder. Wszystkie trzy są świetne, poza kiepskim opakowaniem Rimmel’a. 


Jakich pudrów wy używacie? Wolicie sypkie czy w kamieniu Zapraszam do komentowania i dawania swoich propozycji 🙂
Helen G.
loading...

51 Komentarze

  1. Ja uwielbiam puder matujący z maca i puder z LL 😉

  2. Helen G. napisał(a):

    Nie miałam go ale ciągnęło mnie swego czasu do niego, z chęcią go wypróbuję.

  3. Adrianna Kowalczyk napisał(a):

    Nie miałam tutaj tylko ISA Dory 🙂 że swojego doświadczenia wiem jak ciężko ujażmić strefę T zwłaszcza w lecie… Ją bardzo się tam zawsze święciła. Uwierz że skrócie pudrów wyprónowałam aż w tym roku znalazłam swój ideał. Od niedawna swoją strefę T traktuje zwykłą mąką ziemniaczaną. Może to śmieszne ale ani mnie nie zapycha, ani nie uczyla a za to rewelacyjnie matuje 🙂 polecam dziewczyną z tym samym problemem

  4. Helen G. napisał(a):

    Znam mąkę jako puder, nazywam ją najtańszym pudrem świata. Faktycznie nieźle matuje, choć trzeba uważać, by nie była widoczna na twarzy. Chyba znów do niej powrócę 🙂

  5. Julia Zagórski napisał(a):

    Bardzo fajna lista, diekawe wskazówki. Ja lubię bardzo ten z rossmamna 🙂

  6. Kaprysek napisał(a):

    dla mnie najlepszy jest manhattan z serii antybakteryjnej 2w1, czyli stosowany na sucho to puder, a na mokro podkład 😉

  7. Anonimowy napisał(a):

    Mój ideał to puder sypki z yves roche, żaden inny z nim sie nie równa.

  8. Złota Orchidea napisał(a):

    Miałam Rimmela stay matte i jest ok 😉

  9. recenzjemarteła napisał(a):

    Właśnie szukam jakiegoś fajnego pudru, bo mam już trochę dość stay matte z Rimmela. wracam do niego od kilku lat i troszkę mi się znudził 😀

  10. Beauty B. napisał(a):

    Ja jestem zadowolona z pudru ryzowego Paese, 🙂 Ale chętnie wypróbuję ten z Rimmela 🙂

  11. Ann Emilia napisał(a):

    Kiedyś namiętnie używałam Rimmel Stay Matte, teraz już tylko minerały;) a co do matowania – najlepszy puder ever to skrobia ziemniaczana (kukurydziana ewentualnie) 🙂

  12. Helen G. napisał(a):

    Miałam z Essence ale sypki, bardzo wysuszał i trochę bielił skórę.

  13. Helen G. napisał(a):

    Tak, skrobia ziemniaczana świetnie matuje:)

  14. Helen G. napisał(a):

    Zastanawiałam się na jego kupnem lub ewentualnie pudru bambusowego.

  15. ja bym wybrała loreal i rimmel, szkoda,z essence, bardzo dobry puder matujący w kamieniu 🙂

  16. chocaholic napisał(a):

    bardzo przydatna lista! obecnie mam rimmel stay matte i jak widzę to jeden z lepszych 🙂

  17. Agata Kądziołka napisał(a):

    To się napracowałaś nad tym postem 🙂

  18. Helen G. napisał(a):

    No może troszeczkę:) ale to była czysta przyjemność :*

  19. Una napisał(a):

    Fajne zestawienie, choć i tak tkwię w minerałach, ale piszę z uwagi na to, co napisałaś o Twojej Mamie. Naprawdę ma taką skórę? Jestem od niej młodsza, a już mam masę przebarwień, które od lat nie chcą zniknąć.

    Może chciałaby podzielić się z nami wiedzą, jak to osiągnęła? 🙂

    Pozdrawiam ją przy okazji! 😉

  20. Una napisał(a):

    Ja też myślę o ryżowym. Bambusowy jest fajny, matuje, a nie wysusza nawet suchej skóry. I ma magiczną cechę – nie kończy się. 😉 Nie wiem, ilu osobom robiłam odsypki, a on ciągle był. Przeterminował mi się, używałam do różnych rzeczy, a on był i był. 😉

  21. Kobiecy Żywioł napisał(a):

    Fajnie , że o tym piszesz, akurat się rozglądam za jakimś pudrem matującym 🙂

  22. Helen G. napisał(a):

    Tak, ma gładką skórę bez żadnych przebarwień i broń boże wyprysków, ma stosunkowo niewiele zmarszczek. W zasadzie to nie wygląda na swój wiek. Paradoksalnie kremy zaczęła używać stosunkowo późno, bo po 30 -stce i na początku był to klasyczny Nivea, nie smarowała się żadnymi filtrami, jeśli już o niskim faktorze. Potem zaczęła już stosować kremy typowo przeciwzmarszczkowe. Zazdroszczę jej takie cery, ja widocznie wdałam się w tatę. Moim zdaniem o wyglądzie cery w dużej mierze decydują geny.

  23. KasiaS1980 napisał(a):

    Dla mnie najlepszym pudrem jest obecnie Ben Nye, moją suchą (choć ostatnio mocniej przetłuszczającą się) cerę matuje na cały dzień, dopiero wieczorem wymaga drobnej poprawki. Bardzo lubiłam też "mineralny" puder z Bell, kiedyś bardzo lubiłam Rimmel Stay Matt, obecnie tak fajnie się nie spisuje. A moim faworytem pozostaje mozaika z ELF'a, kiedyś znana jako Compexion Perfection.

  24. Beti G. napisał(a):

    Ja aktualnie używam jedynki, czyli Eveline i masz rację, potrafi zrobić maskę. Właściwie to go dokańczam, bo jest z tamtego roku, mam najciemniejszy kolor. Uwielbiam też Essence ten cały biały jak mąka, bardzo dobrze matuje. Muszę koniecznie wypróbować Rimmel w kamieniu, bo fluidy używałam i używam i są ok:) Jedne z lepszych odcieni, bo mają takie żółtawe nude:) Koniecznie muszę sobie kupić puder bambusowy:)

  25. Helen G. napisał(a):

    Miałam ten puder z Essence. o którym wspominasz, faktycznie nieźle matowił skórę ale też potrafił nieco bielić i niestety w moim przypadku wysuszał.

  26. Łukasz Bier napisał(a):

    2 i 10 polecam 😀

  27. Veronica B. napisał(a):

    Obecnie używam pudru z Mac, recenzji powinna pojawić się wkrótce na blogu. Świetny post 🙂

  28. Martyna Ewa napisał(a):

    Świetny przegląd, jasny i rzeczowy, a ja właśnie jestem na kupnie takiego pudru :))

  29. Marzena T napisał(a):

    Świetne podsumowanie, mam nadzieję ze będę o nim pamiętać gdy będę następnym razem kupować puder

  30. Retromoderna napisał(a):

    Najbardziej lubię puder z Astor, Skin Match – używam go od kilku lat, nie znalazłam jeszcze lepszego w podobnym przedziale cenowym.

  31. Blanx napisał(a):

    Świetny teścik. Bardzo mi się przydał

  32. live creatively napisał(a):

    Genialny jest puder hd z MUFE. TYlko on jest transparentny, ale matuje fenomenalnie i na długo 🙂

  33. Jola K napisał(a):

    Rimmel Stay Matte muszę kupić. Bardzo ciekawy i przydatny przegląd pudrów. Też najbardziej lubię te w kamieniu.

  34. Kasandra160 napisał(a):

    Ja uwielbiam trójeczkę, czyli Velvet HD Earthnicity, bo doskonale utrwala makijaż:) A to moja największa zmora – także dzięki niemu problem rozwiązany:)

  35. Helen G. napisał(a):

    Nie miałam Affinitone, ponoć słabo matuje, czy to prawda?

  36. Anonimowy napisał(a):

    Zestawienie naprawdę przydatne, zwłaszcza, że sa duże widełki cenowe, więc każdy coś dla siebie znajdzie. Ja długo stosowałam Bell, ale znudził mi się i wybrałam najjaśniejszy affinitone . Mam bladą cerę, więc kolor jest dobry bez efektu maski i wtapia się w podkład. Może w następnym zestawieniu http://www.maybelline.pl/Produkty-do-makijazu/twarz/powder/Affinitone-puder.aspx 🙂

  37. Karolina Kobiałka napisał(a):

    Ja kupiłam rok temu puder z Mary Kay. Jest to sypki puder, naprawdę świetny, ładnie matowił skórę, niestety jest dość drogi (70zł), jest wydajny, bo miałam go dokladnie 11 miesięcy, ale właśnie mi się skończył i szkoda mi ponownie wydać tyle kasy, minusami są wlaśnie cena i to, że pyli, a więc świetny post, bo bardzo przydatny, tylko nie wiem na co sie skusić, moja cera jest blada i sucha, może się skuszę na rimmela 🙂

  38. Helen G. napisał(a):

    W przypadku cery suchej polecam L'Oreal True Match, Eveline Celebrities Beauty albo Maybelline Dream Mat Powder (ten ostatni wcale tak mocno nie matuje jakby się mogło wydawać) – dają subtelne wykończenie i nie będą nadmiernie wysuszać skóry. Polecam także puder Rimmel'a Lasting Finish, nie ma go co prawda w moim zestawieniu, gdyż używam go od niedawna ale jest może nawet lepszy Stay Matte, dodatkowo posiada lusterko i gąbeczkę 🙂

  39. Anonimowy napisał(a):

    Rewelacyjnie sprawdza się Maybelline Shine Free, zarówno w wersji sypkiej, jak i prasowanej. Niestety nie znalazłam go jeszcze w Polsce… ????

  40. Anonimowy napisał(a):

    Widzę że znalazł się tutaj puder Velvet HD, który ja mam 🙂 Doskonale matuje ale i utrwala makijaż, nie zamienie go na inny 🙂

  41. Anonimowy napisał(a):

    Polecam puder prasowany Max Factor Creme Puff (pudełeczko z gąbką, bez lusterka). Świetnie matuje, nie kruszy się tak łatwo, jak inne i jest baaaardzo wydajny (przy codziennym makijażu wystarcza mi na około rok, a mam tłustą, bladą cerę). Używam odcienia 41 Medium Beige, który pozwala "ocieplić" koloryt skóry. Puder w drogeriach stacjonarnych sporo kosztuje (średnio jakieś 45 zł), ale na Allegro można go kupić za około 25 zł już z przesyłką :))

  42. Katarzyna M. napisał(a):

    Interesuje mnie ten puder z Isa Dory, nigdy go nie miałam, cena jednak jest dość wysoka, jednak jeśli ma się ona przenieść na jakoś to chyba warto 🙂
    Osobiście mogę Ci polecić puder z Pierre Rene. Nie są drogi, bo około 20zł kosztują ale wydajne i matują na kilka godzin 🙂

  43. Helen G. napisał(a):

    Lubiłam puder Isa Dora, bo był fajnie drobno zmielony i dość dobrze matowił ale jest dla mnie zbyt drogi. Zaciekawiłaś mnie tym pudrem Pierre Rene, zapamiętam, dziękuję za radę:-)

  44. agnieszka napisał(a):

    Hmm a jakie podkłady używacie do cery tłustej lub mieszanej

  45. Manieczka napisał(a):

    Ja się zupełnie nie zgodzę z opinią na temat pudru My Secret. Używam go długo i nie mogę powiedzieć, że bardzo pyli, delikatnie rozprowadzam pędzlem po twarzy i jest OK, dobrze matuje, po wykonaniu całego makijażu używam utrwalacza, efekt doskonałego makijażu jest całodniowy.

  46. Kolorowanka Art napisał(a):

    Dziękuję kochana za ten wpis. Od lat używałam pudru w kulkach z Orifflame, ale męczy mnie ten czas który tracę na zamawianie :/
    Kiedyś skusiłam się na parę pudrów sypkich,ale albo efekt maski albo musiałam szybko zmywać,bo czułam jak mi wysusza skórę. Na pewno skorzystam z twoich porad 🙂
    Pozdrawiam 😀

  47. Anna Malinowska napisał(a):

    Dobrych kosmetyków użyłaś w zestawieniu, jednak brakuje mi porównania z kosmetykami z trochę wyższej półki.
    Osobiście kupując pudry i kremy staram się wybierać te z lepszym składem, mineralne, odżywcze, nie zapychające porów. Fajnie by było gdybyś dawała większy wybór, fakt, że wiele kobiet nie myśli o swojej skórze za 10 lat.
    Polska firma Bikor ma świetne produkty. Wybrałam niedawno puder transparentny TOKYO, który okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Skóra po zastosowaniu staje się matowa i wygląda na odżywioną, zaczerwienienia znikają.

  48. _Switezianka napisał(a):

    Najlepszy puder to baby dream z rossmana. kosztuje 7 zl i jest go 100 gram. Jest najlepszy. Szukajcie na stoisku dla dzieci.

    • Helen G. napisał(a):

      Przyznam, że to ciekawy pomysł:) Kiedyś stosowałam skrobię ziemniaczaną, nieźle matowiła cerę. Muszę go koniecznie wypróbować 🙂 Dziękuję za polecenie. Mam tylko nadzieję, że nie bieli skóry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.