Saela, Piwna maseczka nawilżająca do twarzy
20 czerwca 2014
Catrice, Multi Colour Blush – Wielobarwny róż do policzków (080 Peach Frappucino)
25 czerwca 2014

Bezpieczne płyny do higieny intymnej (bez SLS, parabenów i formaldehydu)

Na przestrzeni kilkunastu lat kosmetyki do higieny intymnej zostały szeroko rozpowszechnione. Zajmują istotne miejsce pośród innym preparatów kosmetycznych pierwszej potrzeby, jak szampon czy żel pod prysznic. Półki w sklepach wprost uginają się pod ich ilością. Obecnie większość kobiet  nie wyobraża sobie codziennego prysznica bez płynów do higieny intymnej. Ma być pachnąco. Poczciwe szare mydło poszło  za to w odstawkę. Czy dobrze? I tak i nie.


bezpieczne plyny do higieny intymnej



Strefa okolic intymnych wymaga szczególnej pielęgnacji. Kluczowym składnikiem który powinien znaleźć się takim płynie jest kwas mlekowy, który korzystnie wpływa właściwe pH dróg rodnych, zapobiegając wszelkim infekcjom oraz wyciągi ziołowe o działaniu łagodzącym, przeciwzapalnym, takie jak chociażby rumianek, nagietek, kora dębu, szałwia, przywrotnik, babka lancetowata, dzika róża czy aloes.

Warto wiedzieć jednak, czego unikać w takich kosmetykach, by nie wystawiać swojego zdrowia na próbę. Tak, zdrowia, bowiem zdecydowana większość płynów i żeli przeznaczonych do higieny intymnej, pomimo zapewnień producentów o ich łagodnym działaniu (hypoalergiczność), zawiera bardzo szkodliwe związki chemiczne. Mam tutaj na myśli popularny detergent SLS (Sodium Lauryl Sulfate), parabeny oraz pochodne formaldehydu. Związki te mogą powodować zarówno reakcje alergiczne skóry, jak i niekorzystnie wpływać na gospodarkę hormonalną. Kiedyś sama byłam nieświadoma i kupowałam namiętnie płyny do higieny intymnej, nie zwracając najmniejszej uwagi na skład. Dziś zwracam bacznie na to uwagę. Skoro istnieją produkty o lepszych i gorszych składach, to wybieram te bezpieczniejsze.



<< Zobacz też
Konserwanty w kosmetykach – na co uważać.
Silikony w kosmetykach – czy są szkodliwe?



Czego unikać w płynach do higieny intymnej?

Poniżej wymieniam szkodliwe dla zdrowia składniki, które są stosowane w okolicach dróg rodnych:

SLS/SLES

[Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Myreth Sulfate]

Laurylosiarczan sodu to silny detergent powszechnie stosowany zarówno w przemyśle (odtłuszczanie i czyszczenie urządzeń np. silników) oraz w produkcji kosmetyków (szampony, żele pod prysznic, płyny do kąpieli) do oczyszczania. SLS powoduje bardzo często przesuszenie skóry, uwrażliwia ją, pozbawiając naturalnej bariery lipidowej (zaburza wydzielanie łoju i potu), podrażnienia, czasem wysypkę lub świąd, zapalenie spojówek jeśli dostanie się do oczu. Może powodować powstawanie cyst, guzków albo prosaków. Uszkadza układ genetyczny. Łatwo kumuluje się w organizmie. SLS jest szczególnie szkodliwy dla kobiet w ciąży i okresie laktacji oraz dla dzieci i niemowląt. Wcieranie SLS zarówno w piersi, jak i w narządy rodne (płyny do higieny intymnej) mogą przyczyniać się do powstawania nowotworów, uszkadzać spermatogenezę i owogenezę, zaburzając płodność.

 

Parabeny

[Propylparaben, Methylparaben, Butylparaben, Izobutylparaben, Benzylparaben]

Parabeny to estry kwasu p-hydro-ksybenzoesowego. Mają działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Stosuje się je jako konserwanty kosmetyków, a nawet leków czy maści. Może działać na skórę alergizująco, powodując wysypki. Udowodniono estrogenne działanie parabenów. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w okolicach pachwin, piersi i narządów rodnych (kumulując się w organizmie). Dlatego należy unikać wcierania balsamów z parabenami w piersi, żeli/pianek do higieny intymnej. Na mężczyzn działają feminizująco, są szkodliwe dla płodu i kobiet ciężarnych, dlatego nie powinno się stosować kosmetyków z parabenami szczególnie w okresie ciąży i laktacji. Działają bowiem kancerogennie.

 

Formaldehyd i jego pochodne

[DMDM Hydantoin, Diazolidynl Urea, Imidazilidynyl Urea, Quanternium-15, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol (Bronopol) 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane (Bronidox), Tosylamide/Formaldehyde Resin]

Formaldehyd jest bezbarwnym gazem drażniącym skórę ale również drogi oddechowe (może powodować astmę i bóle w klatce piersiowej). Działa rakotwórczo, cytotoksycznie i alergizująco, powodując wysypki, zawroty głowy, być przyczyną chronicznego zmęczenia i depresji, a także oraz zaburzać czynności gruczołów łojowych i hormonalnych. Formalina jest wodnym roztworem i wodno-alkoholowym formaldehydu. Działa podobnie drażniąco i alergizująco jak formaldehyd. Formaldehydu bezwzględnie nie powinno się stosować w okresie ciąży i laktacji. Związek ten dodaje się często do lakierów i odżywek do paznokci, ponieważ nieznacznie je utwardza ale też może powodować przesuszenie skórek wokół paznokci, wysypki i uczulenia. Zainteresowanych odsyłam do wpisu o szkodliwości formaldehydu w odżywkach i lakierach do paznokci.

♣ ♣ ♣ ♣ ♣

Jak widać na postawie powyższych opisów tych trzech związków chemicznych, żaden z nich nie powinien być stosowany szczególnie przez kobiety w ciąży oraz w okresie laktacji. Firmy kosmetyczne nie przejmują się i kolokwialnie mówiąc „ładują je” do preparatów dedykowanym ciężarnym. Warto mieć to na względzie planując potomstwo lub oczekując na narodzin dziecka. Tak naprawdę to bez względu czy jesteśmy w stanie błogosławionym czy też nie, substancje te nie są obojętnie dla naszego zdrowia. Mogą zaburzać gospodarkę hormonalną i tym samym negatywnie wpływać na płodność.

Poniżej przygotowałam zestawienie tzw. bezpiecznych kosmetyków przeznaczonych do higieny intymnej, które pozbawione są SLS, parabenów i pochodnych formaldehydu. Mam nadzieję, że dla osób zainteresowanych okaże się w jakimś stopniu przydatne 🙂


♣ ♣ ♣ ♣ ♣

Lista płynów do higieny intymnej bez SLS, parabenów i formaldehydu*

*wyjątek stanowi płyn Lactacyd Femina Plus (zawiera Sodium Methylparben)


◈ AA Theraphy, płyn ginekologiczny do skóry wrażliwej (14 zł) – recenzja

◈ Aflofarm, Iladian Kompleksowa ochrona, żel do higieny intymnej (ok.15 zł) – zawiera jedynie phenoxyethanol

◈ Asa, Lacibios Femina Pregna – Płyn do higieny intymnej dla kobiet w okresie ciąży i połogu (12 zł)

◈ Asa, Lacibios Femina Protecta, płyn do higieny (11 zł)

◈ Biolaven, żel do higieny intymnej (18 zł)

◈ Drogeria Natura, Intimelle Żel do higieny intymnej z korą dębu (8 zł)

◈ Drogeria Natura, Intimelle, Żel do higieny intymnej z rumiankiem (8 zł) – recenzja

◈ DM, Jessa, Intim Washlotion Perfumfrei – Bezzapachowy płyn do higieny intymnej (8 zł) – tylko w niemieckich drogeriach DM

◈ DM, Jessa, Intim Washlotion Sensitiv – Delikatny płyn do higieny intymnej (9 zł) – tylko w niemieckich drogeriach DM

◈ GINEintima Active Protection, żel do higieny intymnej (ok.20 zł) – dostępny w aptekach

◈ Idea 25, Revitol Bio-żel do higieny intymnej (25 zł)

◈ Idea 25, żele do higieny intymnej Tess (ok. 33 zł)

◈ Intimea, Emulsja do higieny intymnej z Biedronki (ok.4 zł) –recenzja

◈ Lactacyd Femina Plus – Płyn ginekologiczny do higieny intymnej (ok. 16 zł) – zawiera jeden Methylparaben

◈ Lactacyd Pharma Ultra – Delikatny płyn ginekologiczny (18 zł)

◈ Lactacyd Sensitive, Emulsja do higieny intymnej (15 zł) – zawiera konserwant Methylisothiazolinone

◈ Lirene, Body Exclusive, Łagodząca pianka do higieny intymnej (16 zł)

◈ Mariza, Intissi, Płyn do higieny intymnej łagodzący (16,90 zł)

◈ Pharmaceris M, Lacti-Intima – Żel do higieny intymnej w okresie ciąży i karmienia (24 zł)

◈ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń PREbiotic, Hypoalergiczna emulsja do higieny intymnej (14 zł)

◈ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń PRObiotic, Specjalistyczna emulsja do higieny intymnej (18 zł)

◈ Pollena Ostrzeszów, Dzidziuś dla mamy, Płyn ginekologiczny dla kobiet w ciąży i po porodzie (15 zł)

◈ Rossmann, Facelle, Waschlotion Sensitiv; płyn oraz pianka (ok.6zł) – recenzja

◈ Rossmann, Facelle, Wachlotion Fresh (ok. 6zł)

◈ Soraya, Lactissima dla aktywnych, Żel do higieny intymnej (12 zł) – recenzja

◈ Sylveco, Łagodny żel do higieny intymnej (ok. 17 zł) – recenzja

 

Zwracacie uwagę na składy płynów do higieny intymnej? Jeśli znacie jakieś inne „bezpieczne” płyny, to dajcie znać. Chętnie uzupełnię listę.



<< Zobacz też:
Infekcje intymne – zmora wakacji.
Nadżerka szyjki macicy – także domowe sposoby.

Helen G.

 

Bibliografia:
notatki własne
NEXUS NR 2 (52) marzec-kwiecień 2007, s.34-38.
http://www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
http://www.femineus.pl/index.php?topic=1098.0
http://www.srokao.pl/2014/04/analiza-pyny-do-higieny-intymnej.html

loading...

93 Komentarze

  1. Helen G. napisał(a):

    Cieszę się:)

  2. Katarzyna Poloczek napisał(a):

    Fajny post 🙂
    Chociaż ja niedawno temu czytałam , że płyny do higieny intymnej nie są takie dobre , wielu ludzi ich nie poleca.

  3. Danccer napisał(a):

    Bardzo przydatny post! Dobrze, że o tym piszesz. Ja używam od niedawna Facelle i jestem nim zauroczona. Następnym razem chętnie skuszę się na Sylveco 🙂

  4. Helen G. napisał(a):

    Sądzę, że dużo zależy od składu takiego płynu. Mnie ginekolog polecał mydło bambino albo zwykłe szare.

  5. bumi bubi napisał(a):

    Zgadzam się z Danccer. Sama aktualnie szukam czegoś delikatnego. Nigdy nie kupowałam takiego płynu więc na pewno coś z tego wybiorę 🙂

  6. Athoualia napisał(a):

    Zwracam uwagę ostatnio, ale dziś zapomniałam o SLSach i kupiłam żel do higieny intymnej z wyciągiem z kory dębu firmy Venus. Daleko mi było do Natury (jakieś 2 piętra galerii…) – no dobrze, przyznam się – zapomniałam o żelu Intimelle. Następnym razem nie zapomnę mam nadzieję 🙂

  7. Helen G. napisał(a):

    Ziaja ma SLS na drugim miejscu w składzie:)

  8. Helen G. napisał(a):

    Dziękuję za sugestię. Płynów marki Fitomed nie znam, przyjrzę się bliżej ich składom:)

  9. Panna Pedantka napisał(a):

    Post jak najbardziej potrzebny. Patrząc na zagrożenie w postaci szkodliwych substancji i ich mnóstwa zamiennych nazw, doszłam do wniosku, że do drogerii muszę iść z leksykonem/notatkami. Np. ostatnio w Rossmannie chciałam kupić szampon Isana nawilżający. Na szczęście tego nie zrobiłam i sprawdziłam w internecie skład. Okazało się, że zawiera zaszyfrowany związek BHT, który powoduje nowotwory u zwierząt…
    Musimy być czujne!

  10. byCarol napisał(a):

    Miałam płyn z Marizy, niestety był niewydajny. Teraz mam drugie opakowanie płynu z Ziaji i jestem bardzo zadowolona. Ale nie znalazłam go tutaj :).

  11. mentoska napisał(a):

    Warto wspomnieć o ziołowych żelach do higieny intymnej marki Fitomed, co prawda mają sls, ale gdzieś na szarym końcu, za naturalnymi składnikami 🙂

  12. desire25 napisał(a):

    Bardzo przydatny post!
    Ubolewam nad tym, że Ziajki nie ma na tej liście 🙁 Tak bardzo ją lubię 🙁
    Do tej pory raczej nie zwracałam uwagi na skład, tylko bardziej na zapewnienia producenta. Ale teraz chyba zacznę. Jak tylko wykończę swoje zapasy to na pewno kupię coś z Twojej listy 🙂

    PS. Bardzo fajny blog, obserwuję 🙂

  13. Iva G napisał(a):

    Facelle no jakoś do mnie nie przemawiają…lubie Lactacyd i na pewno skuszę się na piankę i na Pharmaceris też:-) no i koniecznie muszę wypróbować ten płyn z Natury o którym pisałaś wcześniej:-) kiedy ja to zużyję…:-)
    Pozdrawiam

  14. Magdalena Majda napisał(a):

    Super post :-). Bardzo przydatny. Ja od zawsze używam lactacydu femina ale ma, ochotę zamienić go na serię Lactadyc Pharma Ultra 🙂

  15. KasiaS1980 napisał(a):

    Ja ostatnio używam płynu do higieny intymnej z Soraya i również nie ma on w składzie składników, o których piszesz 🙂

  16. Wiedźminka napisał(a):

    bardzo fajny post 🙂 teraz stosuję jelenia, zobaczymy jak się sprawdzi.

  17. ...SZKATUŁKA... napisał(a):

    Świetny post – przynajmniej będę wiedziała czego unikać a czym się zainteresować 🙂

  18. Pauli798 napisał(a):

    Bardzo przydatny post. 🙂

  19. KassFit napisał(a):

    Stosowałam ten z Natury, ale przy większych zakupach w rossmannie skuszę się na ten Facelle 🙂

  20. Helen G. napisał(a):

    No niestety płyny Ziaja zawierają SLS.

  21. Helen G. napisał(a):

    Cieszę się:)

  22. Helen G. napisał(a):

    A o który płyn Soraya chodzi? to wpiszę go na listę.

  23. Ammber napisał(a):

    Pomimo tego, że płyny z Ziaji mają SLS mi bardzo podpasowały 🙂 Ba! nie tylko mi, a nawet mojemu facetowi 😉 Ale przy następnym zakupie spróbuje wypróbować coś bez SLS i chyba skuszę się na zachwalany Lactacyd

  24. KasiaS1980 napisał(a):

    Soraya Lactissima dla aktywnych. Bardzo fajny płyn o przyjemnym składzie 🙂

  25. Helen G. napisał(a):

    Dziękuję Kasiu:) Rzeczywiście skład jest w porządku, dodałam go do listy:)

  26. MyBeauty Joy napisał(a):

    świetny post – mój płyn dotyka denka więc taka lista jest cudowna przy wyborze czegoś nowego – dzieki :))

  27. Helen G. napisał(a):

    Wybór bezpiecznych płynów jest całkiem spory, więc z pewnością znajdziesz co dla siebie:)

  28. Wera napisał(a):

    Facelle znam i lubię, własnie mi się kończy;/

  29. milena norke napisał(a):

    Mój żel to Lactissima Dla Aktywnych. Bardzo ją lubię.

  30. Helen G. napisał(a):

    Bardzo dobry wybór jeśli chodzi o skład:)

  31. orchideamagiapiekna napisał(a):

    Ja tez lubie facelle, a jedyne co mnie w nim drazni, to brak pompki

  32. Ania M napisał(a):

    Ja używam do higieny intymnej Sorayi. Bez parabenów i barwników oczywiście. Nie mam ulubionego, bo lubię zmieniać,a wybór mają zacny

  33. Helen G. napisał(a):

    Ten Lactacyd, który podałam czyli płyn ginekologiczny nie zawiera SLS a ten klasyczny owszem.

  34. Anonimowy napisał(a):

    Lactacyd zawiera SLS… Chciałam ostatnio kupić, ale niestety przez SLS odpada. Pozdrawiam.

  35. Anonimowy napisał(a):

    Trafiłam tu przez przypadek ale bardzo się z tego cieszę. Bardzo uważam na składy podawanych przeze mnie produktów żywnościowych. Chce by moja rodzina była zdrowa. Niestety czasem zapominam ze nie tylko tam czaja się podejrzane skladniki. Dziekuje za przypomnienie 😉 i możliwość wyboru tego co zdrowe 😉

  36. Naturally in love - z miłości do natury napisał(a):

    Żel z Sylveco – najlepszy jaki miałam. Nie zmienię na żaden inny. 🙂

  37. Helen G. napisał(a):

    Zgadzam się, naturalne mydła są bardzo dobre, bo pozbawione chemicznych konserwantów i ulepszaczy:)

  38. Anonimowy napisał(a):

    Do higieny intymnej doskonałe jest także oryginalne, czyste mydło marsylskie.

  39. Anonimowy napisał(a):

    A Naturaginum ?
    SLS na pewno nie ma.

  40. Anonimowy napisał(a):

    AA Therapy zwiera Disodium Laureth Sulfosuccinate, który należy do tej samej grupy co SLS.
    Każdy zawiera coś co może szkodzić. wychodzi na to że najlepiej myć się zwykłą wodą.

  41. Helen G. napisał(a):

    Dokładnie albo szarym mydłem:)

  42. Helen G. napisał(a):

    Nie znam tego płynu, sprawdzę.

  43. Helen G. napisał(a):

    Dziękuję:-) Nie znam akurat podanych przez ciebie płynów.

  44. Anonimowy napisał(a):

    Bardzo dobry post. Ja używam Anthyllist lub Organyc, cena około 20-30 zł. Jak mam przypływ gotówki to czasami się pokuszę na Cattier lub Kivvi cena około 50-60 zł.

  45. Kefir napisał(a):

    desire25, nie sugeruj się obietnicami producenta, zdaj się na swoją trzeźwość umysłu – producentowi zależy na zysku, nie na Twoim zdrowiu. Jemu to rybka, byle hajs się zgadzał – kolokwialnie mówiąc. Jeszcze 5 dni temu kompletnie nie zwracałam uwagi na składy kosmetyków, w przeciwieństwie do żywności. Dopiero czytając artykuł o formaldehydzie dowiedziałam się, jak wiele ma pochodnych i co gorsza – znalazłam je w CAŁEJ MASIE produktów, których używałam codziennie, od wielu miesięcy, a nawet lat! Jest mi przykro, że producenci bezczelnie pakują te świństwa do swoich wyrobów – napędzając rozwój chorób. Nawet Ziaja tak postępuje… W jednym z moich ulubionych balsamów do ciała znalazłam aż dwie pochodne formaldehydu, silikony i parabeny… Teraz czeka mnie gruntowne czyszczenie kosmetyczki (niestety, wiele nieotwartych nawet kosmetyków musiałam wyrzucić), bo zdrowie jest najważniejsze. Pamiętajcie o tym. Nikt nie zadba o Was lepiej, niż Wy same…

  46. Strudelka 111 napisał(a):

    Uwielbiam Facelle – jest to dla mnie produkt uniwersalny! 🙂

    Długo tu zaglądam więc już czas – Obserwuję!

  47. Helen G. napisał(a):

    Też tak uważam:)

  48. fajnajulcia napisał(a):

    Białego Jelenia niestety w dwóch Rossmannach nie było, ale za to mam Facelle i wypróbuję Sorayę 😉

  49. Helen G. napisał(a):

    Ja go widziałam u siebie w mieście w w dwóch Rossmannach ale Facelle i Soraya jest na pewno:)

  50. diana napisał(a):

    A Lactacyd Sensitive? Czy przegapiłam jakiś szkodliwy składnik?:)

  51. Helen G. napisał(a):

    Rzeczywiście nie zawiera SLS ani parabenów i formaldehydu. Ma jedynie methylisothiazolinene. Wpiszę go na listę, dziękuję za sugestię 😉

  52. Paulina Matecka napisał(a):

    A żel do higieny intymnejGINEintima ActiveProtection? Skład ma chyba dobry.Ja go kupiłam w aptece 150 ml za ok 20 zł.

  53. Helen G. napisał(a):

    Tak, sprawdziłam ma niezły skład, brak SLS, parabenów i formaldehydu. Zawiera jedynie phenoxyethanol. Dołączam go zatem do listy, dziękuję za sugestię 🙂

  54. Anonimowy napisał(a):

    A znasz może płyn do higieny intymnej Perfecta FEMINA SOS? Na opakowaniu jest napisane, że nie zawiera mydła, barwników, parabenów, SLS i PEG – a w składzie poniżej znalazłam, np. już na drugim miejscu Sodium Laureth Sulfate (SLS), Acrylates Copolymer (PEG czy tam PPG) i pewnie więcej takich smaczków. Czyli mam rozumieć że producenci bezczelnie kłamią?? O CO TU CHODZI??

  55. Helen G. napisał(a):

    Sprawdziłam jego skład i faktycznie na drugim miejscu jest SLS, może nie zawiera parabenów ale hydantoinę (pochodną formaldehydu). Producent ewidentnie kłamie, tylko po co… nie polecam tego płynu, skład bardzo przeciętny.

  56. Cadenz Cat napisał(a):

    A kojarzysz propolisowy żel do higieny intymnej od Korany? Myślę, że spokojnie mogłabyś go dodać do swojej listy 🙂 Zawiera naturalne składniki i bardzo dobrze działa

  57. Helen G. napisał(a):

    Markę znam, miałam ich kilka produktów ale żelu do higieny intymnej akurat nie. A czy zawiera SLS albo parabeny? Nigdzie nie mogłam znaleźć w necie jego składu.

  58. Naturalna pielęgnacja napisał(a):

    Ja nic nie dołożę bo na wszystko co trafiam ma sls. Więc bardzo Ci dziękuję za tę listę, na pewno coś wybiorę bo właśnie jestem na etapie zakupu 🙂

  59. Helen G. napisał(a):

    Niestety ciężko trafić na płyn, który nie zawierałby SLS i parabenów.

  60. e-zikoapteka napisał(a):

    nie powiedziałabym że te z rossmana są jakieś super…

  61. Anonimowy napisał(a):

    A ja używam żeli flosleka. Mnie służy bardzo, bardzo dobrze. Długo miałam problem z dobraniem odpowiedniego płynu, używałam zwykłych niezapachowych mydeł, ale też nei były ok. teraz używam nawilżającego zelu flosleka i jest naprawde świetny. Polecam zwłaszcza alergikom:)

  62. Anonimowy napisał(a):

    Przydatna lista, a właśnie szukam tańszego zamiennika, dla płynu którego używam od ok dwóch lat. Jako dodatek do leczenia ginekologicznego moja lekarka poleciła mi płyn Plivafem B (jest jeszcze Plivafem F). Moim zdaniem bardzo dobry środek bez SLS, mnie nie podrażnia, łagodzi, trochę drogi bo ponad 25 zł za 200ml, ale w promocji można nabyć i za 14 zł 🙂

  63. KK .KK napisał(a):

    ciekawy zestaw plynow, ja oprocz tych stosuje provag emulsja, wydaje mi sie ze jest naturalny i bezpieczny, bo wiele czytalam o tym, jakie powinny byc plyny do higieny: http://kobiecosc.info/jak-czytac-etykiety-preparatow-do-higieny-intymnej/ i ta wiedza sie zawsze kieruje przy zakupie!

  64. Anonimowy napisał(a):

    Jestem alergikiem i ciężko mam dobrać odpowiednie produkty/kosmetyki dla siebie. Ostatnio kupiłam emulsje do higieny intymnej provag, która nie zawiera parabenów, konserwantów, barwników, SLES, SLS oraz mydła. Świetnie nawilża, łagodzi i chroni przed infekcjami, u mnie się sprawdza.

  65. Anonimowy napisał(a):

    Mnie najbardziej z tych płynów podpasował lacibios femina, bo odśweża okolice intymne, łagodzi podrażnienia i fajnie nawilża skórę okolic intymnych.

  66. Helen G. napisał(a):

    Jak najbardziej, skład ma w porządku – brak SLS, parabenów, jest tylko phenoxyethanol ale ogólnie ok:) Fajnie,że zawiera aloes, korzeń lukrecji,ekstrakt z owoców żurawiny i na samym końcu kwas mlekowy.

    Wklejam skład:
    Aqua, Capryl/Capramidopropyl Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Propylene Glycol/Glycyrrhiza Glabra Root Extract, PEG-4 Rapeseedamide, Phenoxyethanol/Caprylyl Glycol, Glycerin/Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Disodium EDTA, Parfum, Lactic acid.

  67. Anonimowy napisał(a):

    A Iladian Kompleksowa Ochrona, żel do higieny intymnej, 180 ml ? Jest dobry ?

  68. Helen G. napisał(a):

    Lactacyd jest moim zdaniem przereklamowany. Ze swojej strony polecam Białego Jelenia Pre Biotic. Współczuję przykrych dolegliwości, życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Pozdrawiam:)

  69. Anonimowy napisał(a):

    Mam AZS, każdy Lactacyd działa na mnie średnio,więc przestałam ich używać. Jakiś czas temu dałam się namówić na Lactacyd Sensitive – bo taki wyjątkowo delikatny… Z tego co mi zrobił leczę się już miesiąc, jeszcze trochę to potrwa, szykuje mi się druga partia sterydów. Rzadko coś wywołuje u mnie tak silną reakcje.

  70. Helen G. napisał(a):

    Obecność SLS i innych szkodliwych składników w żelach do higieny intymnej może być przyczyną podrażnień oraz uczuleń z towarzyszącym świądem albo pieczeniem. Sama przez to przeszłam niestety. Obecnie przerzuciłam się na szare mydło.

  71. Anonimowy napisał(a):

    Wczoraj poprzez projekty denko na różnych kanałach obiło mi się o uszy, że żele do higieny intymnej również mają SLSy. Dzisiaj postanowiłam wklepać w google te słowa i doprowadziło mnie to na Twój blog. Jestem naprawdę zszokowana tym co przeczytałam. Sprawdziłam dzisiaj skład mojego aktualnego żelu który kończę i okazuje się, że mimo zapewnień, że jest przebadany, bezpieczny, specjalistyczny zapobiegający infekcjom, ma w składzie SLS i kto wie co więcej. Przedtem używałam Lirene Duo forte+, kiedy zaczęłam z niego korzystać zaczął mnie niemiłosiernie piec, druga próba z płynem Dove również, dopiero ten który teraz używam mimo SLSu był w miarę ok. Już wiem skąd może być mój problem z nawracającą infekcją, a zastanawiam się nad tym już od dawna.
    Mam w szafce zakupioną w aptece emulsję Provag, bałam się, że ona również jest zła, ale sprawdzam i skład wydaje się być w porządku. Na całe szczęście mogę raczej jej używać.

    Dziękuję za przestrogę, mam nadzieje, że kiedy zmienię płyn na bardziej 'odtruty' to przestanę mieć problemy. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

  72. kubeczek napisał(a):

    Oprócz dobrego płynu do higieny intymnej, jak tych z zestawienia, dobrze też porzucić komercyjne podpaski i tampony. Są niesterylne, bielone detergentami, a do ich produkcji używa się wielu pestycydów (bawełna jest pryskana bardzo mocno). Kubeczki z silikonu medycznego wystarczy wyparzyć wrzątkiem, aby były sterylne. Oddychają, nie rozsiewają wątpliwych substancji po naszych ciałach, są ekologiczne (nie produkujemy odpadów) i wygodne. Od kiedy stosuję, to niemal wcale nie choruję. Do dziś trudno mi uwierzyć, że to podpaski i tampony zaburzały moje pH… polecam 😉

    • Helen G. napisał(a):

      Jakoś nie jestem do tej metody specjalnie przekonana ale jeśli Ci służy, to ok 🙂

      • A kubeczek menstruacyjny? napisał(a):

        Jeżeli masz jakieś pytania, to dawaj, chętnie coś opowiem 😉

        • Helen G. napisał(a):

          Taki kubeczek trochę przypomina mi tampony, które trzeba wkładać.Wolę podpaski.

          • J. napisał(a):

            Ja też nie jestem przekonana do kubeczka, ale znalazłam coś dla siebie – podpaski ekologiczne Naya. Używam już trzeci rok i mimo niedogodności z praniem komfort użytkowania jest nieporównywalny ze zwykłymi podpaskami. Widziałam, że są też jednorazowe ekologiczne, ale to byłby większy wydatek na dłuższą metę.

  73. Irena napisał(a):

    Od kilku miesięcy używam produktu marki Femma i nie mam co narzekać, bo płyn jest wydajny, neutralnie pachnie i nie podrażnia skóry.

  74. sandra napisał(a):

    Mnie najbardziej pasuje lacibios femina protecta. Ma odpowiednie pH, nie podrażnia, ma naturalne składniki, niweluje przykry zapach i łagodzi podrażńienia

  75. Krystyna89 napisał(a):

    Moim zdaniem do produktów bez substancji bez SLS trzeba się przyzwyczaić, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do dużej piany. Ja musiałam nauczyć się, żeby mniej „pompować” produktu 😉
    Na pewno bez SLS, SLES i PEG są żele do higieny intymnej z Miraveny. Jest to Polska marka, którą ostatnio odkryłam. Zostawiam namair do sklepu, bo ciężko znaleźć wymoderowano nazwę sklepu.

  76. Magdalenka napisał(a):

    dzisiaj natknęłam sie na Green Pharmacy – Normalizujacy zel do higieny intymnej (kora debu i drzewo herbaciane) PH 5.2
    . Wyprobowalam juz wiele zeli te z PH 3.5 powodowaly infekcje grzybiczne te z PH 8 powoduja pieczenie w pochwie i obawiam sie ze przy tak zasadowym odczynie bakterie szaleja. Prosze o podpowiedz, moze ktoras z Was ma podobne spostrzezenia.

    • Helen G. napisał(a):

      Nie wiem czy odczyn pH może w tak znaczący sposób sprzyjać infekcjom. Być może. Ważny jest jego skład, czy ma SLS i jak dużo zawiera konserwantów. Tego żelu akurat nie miałam, więc trudno mi powiedzieć jak się spisze. U mnie ostatnio najlepiej spisuje się o dziwo zwykłe szare mydło Biały Jeleń. Po niektórych płynach odczuwam swędzenie miejsc intymnych a po Białym Jeleniu nic takiego nie ma miejsca.

  77. thecieniu napisał(a):

    Przydatna lista! A co myślisz o płynie Biolaven oraz Tess?

    • Helen G. napisał(a):

      Oba są ok pod względem składu. Nie zawierają SLS, parabenów ani formaldehydu. Dopiszę je do listy 🙂 Dziękuję za sugestię 🙂

  78. lasurka napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł i tak ogólnie to dziękuje moje drogie za wszystkie polecenia. Pozdrawiam serdecznie.

  79. Edyta napisał(a):

    Dziękuje za odpowiedź

    a czy taki sķład płynu do demakijażu oczu jest ok

    Aqua, Propylene Glycol, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Polysorbate 20, Sodium Hyaluronate, Durvillea Antartica Extract, PEG-12 Dimethicone, Betaine, Panthenol, Allantoin, Citric Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Tetrasodium EDTA

    Pozdrawiam

    • Helen G. napisał(a):

      Całkiem niezły 🙂 Mamy tutaj m in. hialuronian sodu, ekstrakt z algi Durvillea, betainę, pantenol i allantoinę. Co to za płyn?

  80. Edyta napisał(a):

    AA Technologia wieku micelarny płyn do demakijażu do każdego rodzaju cery, kupuje w auchan

  81. Olga napisał(a):

    Takim sprawdzonym żelem do higieny intymnej i najlepszym według mnie jest ten z serii MAMAS. Wydaje mi się, że aktualnie na rynku nie miałam doczynienia z lepszym, wiadomo nie wszystkich próbowałam, ale z tych co wypróbowałam temu daje 5/5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.