Earthnicity, Korektor mineralny (Honey)
8 lutego 2014
Essence, Longlasting Lipstick – Pomadka do ust (06 Barely There!)
12 lutego 2014

Mit o szkodliwości mycia twarzy mydłem

Nigdy nie kryłam się z tym, że stosuję mydło do mycia twarzy. Choć w dobie żeli, mleczek i pianek do oczyszczania cery, metoda ta jest trochę passé. Robię tak już praktycznie od paru lat i żałuję, że zaczęłam myć twarz mydłem tak późno. Dostrzegam bowiem wyraźną różnicę w kondycji skóry. Ale o tym za chwilę. Wiem, że niektórym na myśl o myciu twarzy mydłem może się zjeżyć włos na głowie ale czy rzeczywiście używanie mydła dziecięcego, bądź szarego oczyszczania cery jest naprawdę szkodliwe, skoro dermatolodzy nierzadko zalecają je dla osób z problemami skórnymi (alergia, trądzik)? Postanowiłam zgłębić ten temat i obalam ten popularny mit.

mit-o-szkodliwosci-mycia-twarzy-mydlem

Pamiętam czasy, kiedy byłam nastolatką i borykałam się z trądzikiem. Przerobiłam chyba wszystkie dostępne na rynku produkty kosmetyczne, na czele z osławionym Clean&Clear, poprzez TinTin Ziaji, a także kilka specyfików aptecznych. Prawda jest taka, że nic mi nie pomagało. Trądzik chwilami wręcz się zaostrzał. Mama powtarzała mi wtedy, że najlepsze na problemy skórne jest szare mydło, bądź te dla niemowląt. Żałuję, że nie posłuchałam jej wtedy, tylko dalej brnęłam w coraz to nowe żele, pianki i mleczka.


Pani dermatolog zaleciła mi myć twarz szarym mydłem lub w przypadku zbyt mocnego wysuszenia skóry – mydłem Bambino. Pamiętam, że zaskoczyła mnie ta wypowiedź z ust lekarki, zwłaszcza że wyrosłam na micie, że mydło do mycia twarzy szkodzi skórze. Rzecz jasna nie każdy lekarz tak uważa. Często medycy wciskają nam preparaty apteczne, by wspomóc rynek kosmetyczny i farmaceutyczny. Tak jest niestety w każdej dziedzinie. Wielu często chwali coś, z czego potem ma profity.

Przetestowałam większość mydeł dostępnych na rynku, również tych antybakteryjnych (Protex czy Siarkowe). Obecnie stosuję mydło Bobas (już drugie opakowanie), często powracam też do mydła Bambino i klasycznego szarego mydła.


CZY MYCIE TWARZY MYDŁEM JEST SZKODLIWE DLA SKÓRY?

Nie do końca. Faktem  jest, że mydło posiada odczyn zasadowy (pH ok.10), zaś pH skóry – kwaśny (ok. 5,5). Wskutek oczyszczania twarzy mydłem zmienia się jej pH na zasadowe i wzrasta tym samym przepuszczalność warstwy rogowej naskórka dla ewentualnych drobnoustrojów.  Dochodzi też do utraty wody, przez co odczuwamy wysuszenie skóry. Jest to prawda, lecz zmywamy mydłem jedynie powierzchniową warstwę skóry (martwy naskórek), nie naruszając przy tym skóry właściwej.

Aby po umyciu twarzy mydłem wyrównać odczyn pH, należy przetrzeć ją delikatnym tonikiem, który go wyrówna. Konieczne jest również zastosowanie nawilżającego kremu do twarzy albo naturalnego olejku, aby zniwelować uczucie ściągnięcia. Co do wnikania w naskórek rzekomych drobnoustrojów, to nie zauważyłam, aby kiedykolwiek podczas stosowania mydła naturalnego pogorszył mi się stan cery. Wręcz przeciwnie.


Skóra wskutek mycia naturalnym mydłem staje się lepiej oczyszczona i gładka.Kliknij, aby Tweetnąć


SZARE MYDŁO

Szare mydło opiera się głównie na solach potasowych, chlorku sodu, kwasie cytrynowym, wodzie i glicerynie. W Polsce wiodącymi mydłami szarymi są Biały Jeleń i Biały Wielbłąd. Obecnie mydła te produkowane są na bazie soli sodowych.  Szare mydło ma nieciekawy zapach, nieporęczną kostkę i trochę  ściąga twarz. Jego dużą zaletą za to jest dogłębne oczyszczenie twarzy. Świetnie nadaje się również do higieny intymnej. Kiedyś pomogło mi na swędzenie od proszku do prania. Kiedyś zrobiło mi się na twarzy uczulenie od kremu. Szare mydło ukoiło stan zapalny, objawiający się zaczerwieniem i swędzeniem.



Dawniej położnicy polecali szare mydło kobietom do obmywania krocza po porodzie, gdyż przyspiesza ono gojenie ran.Kliknij, aby Tweetnąć


W czasach PRL-u  mydło szare było na porządku dziennym w wielu domach. Ludzie stosowali je do mycia ciała (także włosów). Świetnie sprawdzało się także do prania, szczególnie bielizny. Obecnie wiodąca firma Pollena Ostrzeszów produkująca popularne w Polsce szare mydło Biały Jeleń, rozbudowała ofertę o mydła naturalne z dodatkiem oleju lnianego i wyciągów z ziół (Biały Jeleń Premium z głogiem, z bzem, kozim mlekiem), mydło z otrębami pszennymi oraz mydła w płynie, emulsje do twarzy i higieny intymnej itp. Mydło to nie jest już wielką kanciastą kostką, jest bardziej kremowe i ma subtelny, delikatny zapach.


Skład klasycznego mydła Biały Jeleń: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Sodium Chloride, Aqua, Glycerin, Tetrasodium Etidronate, Sodium Hydroxide.


Skład Białego Jelenia Premium z lnem i głogiem: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Glycerin, Parfum, Linum Usitatissimum Seed Oil, Propylene Glycol, Crataegus Oxyacantha Fruit Extract, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate.



mydlo-naturalne


Zalety:
+ naturalne, nie zawiera barwników i substancji zapachowych
+ dobrze oczyszcza skórę
+ działa antybakteryjnie
+ przyspiesza gojenie stanów zapalnych skóry, pomocne w leczeniu alergii i trądziku
+ wydajne
+ bardzo tanie i ogólnodostępne
+ nadaje się do prania (dobrze wywabia plamy)
+ może być stosowane również do włosów oraz higieny intymnej

Wady:
– specyficzny zapach
– nieporęczna wielka kostka
– wysusza i ściąga skórę (trzeba stosować krem nawilżający)
– czasem może powodować łupież suchy

mydla naturalne

MYDŁO MARSYLSKIE I MYDŁO ALEPPO

Mydło Marsylskie jest odpowiednikiem naszego poczciwego szarego mydła, wytwarzanym we Francji. Ma do niego podobne działanie. W 72% składa się z czystego mydła potasowego, dodatku oliwy z oliwek, gliceryny, chlorku sodu oraz sody. Wytwarza się je ręcznie. Mydło Aleppo oparte na oliwie z oliwek i oleju laurowym. Czasem też dodaje się do niego ekstrakty z ziół i inne oleje. Produkuje się je w Syrii. Podobnie jak mydło marsylskie jest ręcznie wyrabiane. W zależności od zawartości procentowej oleju laurowego wyróżnia się mydła Aleppo 5%, 25%, 40%, 70% i 80%. Im wyższa zawartość oleju laurowego, tym posiada ono wyższą wartość lecznicą  tzn. jest silniejszym antyseptykiem, działa przeciwgrzybiczo i regenerująco (polecane przy chorobach skóry).

Mydła Aleppo o niższym wskaźniku oleju laurowego polecane są zaś do skóry suchej i normalnej, do codziennego użytku zarówno dla dorosłych oraz dzieci, a nawet niemowląt. W stosunku do Białego Jelenia jest dużo droższe. Kostka o wadze 210g to koszt ok.30 zł. Zapach mydła marsylskiego oraz mydła Aleppo jest specyficzny, nie każdemu może z początku odpowiadać. Stosowałam mydło Aleppo 20% i powiem, że w ogólnym rozrachunku byłam z niego zadowolona, przeszkadzał mi jedynie jego zapach.


Zalety:
+ naturalne
+ dokładnie oczyszcza skórę
+ działa antybakteryjnie
+ nadaje się do prania
+ dobre również do całego ciała oraz do higieny intymnej

Wady:
– duża nieporęczna kanciasta kostka
– droższe od mydła szarego
– specyficzny zapach
– może lekko wysuszać skórę.



MYDŁO DLA NIEMOWLĄT

Jeśli mowa o mydełkach dla niemowląt, to mam na myśli znane wszystkim mydło Bambino, Bobas, Kajtek czy Dzidziuś (za tym ostatnim najmniej przepadam, bo moim zdaniem najbardziej wysusza). W moim odczuciu mydła dla niemowląt są delikatniejsze od mydła szarego. W końcu są przeznaczone dla niemowląt. Posiadają więcej substancji nawilżających (mydło Bobas zawiera np. allantoinę i olej kokosowy), przez co nie wysuszają tak skóry. Najlepsze dla skóry są kosmetyki o najprostszych składach.


Skład mydełka Bobas: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Glycerin, Tallow acid, Coconut acid, Sodium Chloride, Parfum,  Allatoin, Tetrasodium EDTA, Disodium Distyrylbiphenyl Disulfonate, BHT, CI 77891.

Zalety:
+ naturalne (w przeciwieństwie do mydeł szarych są lekko perfumowanie)
+ tanie i ogólnodostępne
+ przyjemnie pachną
+ mają więcej substancji nawilżających
+ są łagodnie dla skóry (nie wysuszają w takim stopniu jak klasyczne mydło szare)
+ może być stosowane do higieny intymnej
+ poręczna owalna kostka

Wady:
– może lekko wysuszać skórę



Podsumowując

Jeśli komuś służą żele, mleczka czy płyny micelarne, niech stosuje je nadal. Mnie osobiście bardzo poprawiła się cera, gdy zaczęłam stosować naturalne mydło do mycia twarzy. Nie chcę zmuszać nikogo do polubienia zwykłych mydeł. Wiem jednak czytając fora internetowe, że wielu osobom pomogły w walce o ładną cerę. Może więc warto spróbować? Jakie mydło wybierzecie, zależy od was. Czy to będzie tradycyjne szare typu Biały Jeleń, Aleppo, marsylskie a może mydło dla niemowląt? Mycie twarzy mydłem polecam każdemu (no może za wyjątkiem osób o bardzo suchej cerze), zwłaszcza osobom z wrażliwą skórą, z problemami skórnymi, jak np. trądzik czy alergia.

Dodam również, że mycie twarzy mydłem jest ekonomiczne, bez straty dla budżetu. Kostka 100g kosztuje przeciętnie 2-5 zł (wyjątek stanowi droższe mydło Aleppo) i starcza na długo. Skóra jest doskonale oczyszczona i wygładzona, „nie oblepiona” chemią z mleczek czy emulsji. Tak, mydło lekko ją wysusza ale jest na to sposób. Zawsze przecieram twarz tonikiem bądź hydrolatem (by wyrównać pH) i następnie nakładam krem, który niweluje uczucie ściągnięcia.

Po piankach czy żelach często miałam wrażenie, że moja skóra jest niedomyta. A mleczka to już istna katastrofa dla mojej skłonnej do zapychania mieszanej cery. Chociaż właśnie one najbardziej lubi moja mama, posiadaczka suchej skóry. Można zarzucić, że mydło nadmiernie wysusza oraz że ma niewłaściwe pH. Za to większość żeli, czy pianek do mycia twarzy opartych jest na SLS-sie, szkodliwemu związkowi dla skóry, również powodującym przesuszenie skóry i alergie. Nie mówiąc już parabenach czy pochodnych formaldehydu. Więcej na ten temat we wpisie konserwanty w kosmetykach, na co uważać. Każdy więc musi znaleźć swój indywidualny sposób na pielęgnację.



Polecam naturalne mydła do twarzy o działaniu przeciwtrądzikowym.


Helen G.


Bibliografia:
notatki własne
http://hipokrates2012.wordpress.com/2012/08/29/szara-eminencja/
http://kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Zalety-szarego-mydla,wid,12750601,wiadomosc.html?ticaid=1122dc
http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/21/mycie-twarzy-zwyk%C5%82ym-myd%C5%82em-powoduje-wysuszanie-sk%C3%B3ry/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szare_myd%C5%82o
Loading...

80 Komentarze

  1. Zuzia P. pisze:

    Ja właśnie bardzo lubię zapach zwykłego szarego mydła. Kiedyś również stosowałam szare mydło, ale bardzo wysuszyło mi skórę i zaprzestałam. Teraz używam mydełka z BD, dobrze zmywa makijaż i nie podrażnia 😀 Od kiedy zaczęłam do używać, nie mam problemu z trądzikiem 😀

  2. Iva G pisze:

    Mój mąż od zawsze mył i myje twarz zwykłym mydłem jakie zakupię – choć głównie mydło znajdujące się w naszej łazience to Luksja w białym kolorze. Ja jako dziecko myłam twarz mydłem ale z racji właśnie tego nie przyjemnego wysuszenia zrezygnowałam z niego na rzecz chemicznych mleczek i żeli, które tak jak piszesz oblepia naszą twarz w wyniku czego powstają niedoskonałości. Ja na tę chwilę myję twarz Lactacydem Femina Plus.Bardzo sobie chwalę mycie twarzy tym płynem chociaż też lekko wysusza mają cerę. Być może chociaż raz w tygodniu spróbuję i będę testować działanie mydła na moją skórę 🙂

  3. Linka Karo pisze:

    W tej chwili oczyszczam twarz przez OCM a później jeszcze żelem albo mydełkiem Reo i jest w doskonałej kondycji. Jednak to, czego nie lubię w mydłach (również naturalnych, a trochę tego potestowałam) to taki efekt jak z reklamy Dove z lustrem. Jednak mam wrażenie, że u mnie po każdym mydle zostaje taki efekt, więc stosuję tylko Reo do twarzy i inne do mycia dłoni. Szarym czasami piorę pędzle (ale też coś po nim zostaje) i używam go do prania np. ściereczek z mikrofibry 🙂

  4. Amelia Chwila pisze:

    ja kiedyś myłam twarz mydłem przez tydzień. Chyba mnie uczulił, bo miałam na twarzy czerwone plamy, które znikły po odstawieniu mydła. Od tamtej pory unikam mydła na twarz .I raczej się do nich nie przekonam 🙂

  5. Helen G. pisze:

    Mnie OCM nie do końca przypadło do gustu ale wiele osób chwali sobie tę metodę oczyszczania twarzy.

  6. Helen G. pisze:

    co to za mydełko z BD?

  7. Puderniczka Tekli pisze:

    Zachęciłaś mnie do powrotu do stosowania mydełek

  8. Helen G. pisze:

    Warto przynajmniej spróbować:)

  9. Kocimiętka Bloguje pisze:

    Kiedyś byłam strasznie źle nastawiona do mycia twarzy jakimkolwiek mydłem. W końcu natrafiłam na mydełka firmy Tuli i zupełnie zmieniłam zdanie 🙂 co 2-3 dni myję twarz ich mydełkiem węglowym albo super tłustym i jestem zadowolona, skóra jest odczuwalnie oczyszczona ale nie wysuszona (czego się właśnie obawiałam). Teraz kusi mnie też Aleppo 😉

  10. Linka Karo pisze:

    Dlaczego Ci się nie spodobało? 🙂

  11. Helen G. pisze:

    Za dużo z tym jak dla mnie ceregieli,denerwowało mnie codzienne pranie ściereczki. OCM używam tylko do demakijaż oczu, stosuję po protu oliwkę dla dzieci, z tym, że zamiast ściereczki używam płatków kosmetycznych. Metoda OCM sama w sobie nie jest zła, mydło jest dla mnie kompaktowe, wygodne w podróży a oleje niekoniecznie.

  12. Helen G. pisze:

    Oj! nie miałam jeszcze tych mydełek Tuli, zaciekawiłaś mnie:)

  13. Lucyna M pisze:

    Ja niestety jestem przeciwniczką mycia mydłem:-) Nie miałam styczności z leczniczymi mydłami, może i masz rację co do ich działania. Natomiast ja nie jestem do nich przekonana chociażby ze względu na sposób aplikacji. Kostkę za każdym razem dotykamy rękoma, w dodatku leży ona na wierzchu w łazience i finalnie dla mnie to stolica bakterii. Myjąc się zwykłym mydłem swędziało mnie cało ciało i od tamtej pory stosuje żele pod prysznic, ale też nie byle jakie. Kiedyś koleżanka poleciła mi stosowanie kremu bambino na skórę problematyczną , trądzikową, gdyż tak jej polecił dermatolog, ale u mnie efekt był straszny – wysyp nowych pryszczy. Jedyne co mi pomogło na mój młodzieńczy trądzik to żel epiduo na receptę:-)

  14. Helen G. pisze:

    Mnie krem bambino też niestety zapychał:)

  15. Wera pisze:

    Zrezygnowaliśmy z Bobasa i Bambino, bo jednak za mocno wysuszało skórę

  16. Linka Karo pisze:

    Poza domem rzeczywiście jest problem. Moje OCM to teraz taka uproszczona wersja. To znaczy są olejki i ściereczka i ciepła a potem zimna woda, ale po tym jeszcze myję twarz. A zamiast ściereczki za każdym razem w Ikei kupuję kilka ręczniczków za 1zł i świetnie się sprawdzają. Jedno użycie i na bok, a jak się ich nazbiera to pranie w 80 stopniach 🙂

  17. Sandra pisze:

    Już od kilku lat myję twarz mydłami naturalnymi i jestem bardzo zadowolona z efektów 🙂

  18. Helen G. pisze:

    Miło słyszeć:)

  19. Helen G. pisze:

    No chyba, że tak:) może jeszcze kiedyś powrócę do OCM ale obecnie mydło jest dla mnie najwygodniejsze.

  20. Helen G. pisze:

    Nie sądziłam że po naturalnym mydle może wysypać… widocznie każdy reaguje inaczej.

  21. Helen G. pisze:

    Nie stosowałam mydła dziegciowego, muszę spróbować:)

  22. @izoldowo pisze:

    Ja stosuję różne rzeczy do mycia twarzy, lubię zmieniać. Pamiętam że zawsze zadowalało mnie mydło dziegciowe a na drugim miejscu szare.

  23. Meraja pisze:

    Mycie twarzy mydłem w moim przypadku widać już następnego dnia – twarz jest wysypana, zapchana, co trzeba potem przez 2 tygodnie leczyć. Jedynym wyjątkiem jest mydło Aleppo – i tu przyznaję – wygodne, poręczne, bardzo wydajne i świetne oczyszczenie skóry 🙂

  24. Freaky Gyal pisze:

    Przeszłam na mycie twarzy mydłem aleppo 12% z tych samych powodów co ty i sprawdziło się świetnie. Polecam każdemu wypróbować te o niższych stężeniach oleju laurowego, bo są naprawdę delikatne. Kostka kosztuje ok 30zł ale wystarcza na jakieś 1,5-2 lata, nawet przy codziennym stosowaniu.
    Jednak co do mydeł szarych nie jestem przekonana. Na niektórych skórach na pewno się sprawdzą, na przykład na twojej, ale zwykle przesuszają skórę. Fakt, można zastosować tonik i krem aby to zminimalizować, ale ja wychodzę z założenia, że najlepiej skóry w ogóle nie podrażniać i nie przesuszać niczym niż robić to każdego dnia, a potem niwelować skutki kremami. Krem/olej oczywiście jest konieczny mimo wszystko, nawet przy stosowaniu delikatnych środków myjących.
    Mydeł dla niemowląt nie próbowałam.
    Z parabenami i formaldehydem też różnie bywa, nie każdego one podrażniają. Sama raczej ich unikam z zasady, ale nieraz miałam kosmetyki konserwowane nimi i nie zauważyłam negatywnego wpływu na skórę.

  25. Freaky Gyal pisze:

    Mydło i OCM to dwie zupełnie różne metody. OCM to przede wszystkim bardzo skuteczny i dokładny sposób na demakijaż, mydło radzi sobie różnie, poza tym podrażnia jeśli dostanie się do oczu.
    Też często nie chce mi się zmywać oleju ściereczką, a potem jej prać, więc po prostu zmywam olej żelem/mydłem aleppo czy czymkolwiek innym co mnie nie podrażnia.
    Skóra jest w dobrym stanie i mam pewność, że makijaż jest dokładnie usunięty.

  26. Helen G. pisze:

    Alepp jest sumie niezłym mydłem, w dodatku bardzo łagodne.Co do parabenów i formaldehydu nie do końca chodzi mi o ewentualne podrażnienie skóry, a szkodliwy wpływ na zdrowie i gospodarkę hormonalną, oba są związkami kancerogennymi.

  27. Katarzyna Rajtar pisze:

    Ja jakoś tak zawsze po użyciu mydła (głównie szarego, białego jelenia) nadal odczuwałam pieczenie, ciągnięcie i nawet szorstkość twarzy. Po umyciu twarzy żelem nigdy…

  28. jeke pisze:

    Długo stosowałam mydełka dziecinne do mycia twarzy i było wszystko dobrze, ale zawsze po ich użyciu przecierałam twarz tonikiem i nakładałam krem. Ostatnio jednak skóra za bardzo mi się wysuszyła i stosuję mleczko plus tonik. Jak to się sprawdzi w moim przypadku zobaczę. Dermatolodzy często polecają mydło ,,Biały Jeleń,, dla alergików. Mi osobiście trochę przeszkadza jego zapach.

  29. Katarzyna K pisze:

    Bardzo ciekawy post. Z racji tego, że często muszę mierzyć się z krosteczkami byłam przekonana, że mycie skóry twarzy mydłem może mi tylko zaszkodzić. Chociaż muszę przyznać, że ostatnio bardzo sprawdza się żel matujący. Oby tak dalej 🙂

  30. Una pisze:

    Myję twarz mydłem, ale nie każdym.

    Tymi na tłuszczu zwierzęcym – nigdy, podobnie jak takimi, które zawierają mocne detergenty. Takie mydła wysuszają mi skórę (mam skłonną do wysuszania skórę).

    Za to świetnie mi się sprawdzają mydła naturalne na tłuszczach roślinnych. Moje ulubione mydło do twarzy to mydło z Aleppo oliwkowe. (Pisałam o nim u siebie, gdyby Cię zainteresowało).

  31. Helen G. pisze:

    Witaj Kamilo, Mydło jak najbardziej nadaje się do zmywania makijażu twarzy, bo dokładnie ją oczyszcza. Tylko makijaż oczu polecam wpierw zmyć jakimś płynem micelarnym albo oliwką. Ja tak robię od kilku lat i u mnie ta metoda świetnie się sprawdza. Twarz jest dobrze oczyszczona, po umyciu może być lekko ściągnięta, więc od razu przecieram ją tonikiem i na koniec krem. Jest to metoda ekonomiczna i w moim odczuciu skóra jest dokładnie oczyszczona, brak SLS powszechnego w żelach czy mleczkach.

  32. Anonimowy pisze:

    Witam, zainteresował mnie Twój artykuł na temat mydełek 🙂 Mam cerę mieszaną z rozszerzonymi porami, krostkami na brodzie ale również z dość widocznymi zmarszczkami pod oczami. Mam pytanie czy mydłem można zmywać makijaż z twarzy (tj. podkład+puder)? Czy należałoby wcześniej zmyć to mleczkiem (lub czymś innym) a potem umyć twarz mydłem? Pozdrawiam 🙂 Kamila

  33. Anonimowy pisze:

    Dziękuję za odpowiedź 🙂 mam na oku czarne mydełko z morza martwego, jest naturalne 🙂 zaraz pójdę kupić 🙂 pozdrawiam 🙂

  34. Helen G. pisze:

    Aha, dzięki:)

  35. Anonimowy pisze:

    babydream z rossmanna

  36. Anonimowy pisze:

    Popieram w 100%, Mam problematyczną cerę, zaczerwienienia, pory i ciągłe pryszcze, a jestem już po 30-stce. Kiedyś koleżanka z pracy powiedziała mi że ona zmywa makijaż i myje twarz zwykłym mydłem, nie muszę chyba mówić co sobie o niej pomyślałam, ale że cerę miała w sumie fajną, więc jakoś zapadło mi to w pamięć. I nadeszła chwila kiedy w domu nie mając nic innego pod ręką, użyłam szarego mydła Biały Jeleń i … o matko, cud, twarz gładziutka, brak małych krostek i nierówności pod palcami, nie sądzę żebym wróciła do mleczek czy żeli, no może tak dla urozmaicenia od czasu do czasu. Aha, zaczęłam myć także plecy tym mydłem i wiekszość pryszczy poznikała, gładziutkie plecy mam. Nie lubię zapachu tego mydła to fakt, ale rezultaty są niebywałe, więc staram się nie zwracać uwagi na zapach. Cieszę się, że ktos też używa i działanie jest tak dobre jak u mnie.

  37. dietetkowo-przeróbkowo pisze:

    super !!!!!!!!

  38. Mydło Marsylskie pisze:

    Ja myje od lat mydłem twarz i skóre mam świetną 🙂

  39. Helen G. pisze:

    Ja też już w sumie nie narzekam. Wydaje mi się, że mydło jest bardziej naturalne (na krótki i prosty skład), niż naszpikowane chemią żele czy mleczka do demakijażu.

  40. Anonimowy pisze:

    tez myje twarz rano i na wieczor szarym mydlem . rewelacja ! zastanawiam sie dlaczego tak dlugo zwlekalam poszukujac innych rozwiazan jak to mydlo bylo po reka 🙂

  41. Anonimowy pisze:

    Ja dopiero zaczynam moja przygodę z zwykłym szarym mydłem, ale widzę minimalna poprawę – mniej krostek na twarzy i powoli też znikają te z dekoltu. jeśli chodzi o mydło bambino to u mnie się niestety nie sprawdziło, za to uwielbiam ich krem 🙂 moja pielęgnacja wygląda następująco -rano myje twarz wodą samą a wieczorem mydłem szarym a potem wklepuje krem bambino. będę informować o efektach:)

  42. Helen G. pisze:

    Ja mama dokładnie na odwrót, mydło Bambino świetnie się u mnie sprawdza, za to krem totalnie zapycha. Obecnie najchętniej stosuję Biały Jeleń serię premium z kozim mlekiem albo owsem:-)

  43. Helen G. pisze:

    Długi czas zmywałam makijaż oczu oliwką Hipp, Bambino albo Babydream. Od pewnego czasu używam płynu micelarnego Garnier 3w1 na zmianę z płynem Delia, które bardzo sobie chwalę 😉

  44. kaszanka pisze:

    czym zmywasz makijaż?
    pozdrawiam 🙂

  45. kaszanka pisze:

    dzięki wielkie za odpowiedź 🙂

  46. Helen G. pisze:

    Fajny pomysł:-)

  47. Helen G. pisze:

    Odwary czy napary z ziół są rzeczywiście bardzo skuteczne, tylko jak dobrze mówisz, trzeba być cierpliwym. Czasem stosuję rumianek, albo szałwię. Przywrotnika nie stosowałam ale z chęcią go wypróbuję:-)

  48. Anonimowy pisze:

    od 10-ci lat używam do mycia twarzy(i włosów) szarego mydła z Aleppo.Faktycznie pierwsze wrażenie po osuszeniu twarzy-lekkie ściągnięcie skóry.Polecam to co sama sprawdziłam-przemyć twarz odwarem z przywrotnika-na dłuższą metę ten duet daje wspaniałe rezultaty.trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość.
    POZDRAWIAM DOROCIA

  49. Anonimowy pisze:

    JEŚLI PRZESZKADZA KOMUŚ ZAPACH SZAREGO MYDŁA -DODAJCIE KROPLĘ LAWENDOWEGO OLEJKU ETERYCZNEGO.BĘDZIE DODATKOWA KORZYŚĆ OLEJEK DZIAŁA BAKTERIOBÓJCZO
    DOROCIA

  50. kasandra popiel pisze:

    Ja od 3 dni uzywam mydla bialy jelen do twarzy gdyz jest przesuszona i nic jej nie pomaga,zadne kremy i masci.Zauwazylam ze skora jest milsza w dotyku ,nawet zmarszczki mimiczne sie zmniejszyly,pewnie dlatego ze skora jest mniej sucha.Bede uzywac dalej i zobacze dalszy efekt.

  51. Anonimowy pisze:

    Panie i panowie, delikatnie przemyć szarym mydłem twarz i dokładnie spłukać bardzo zimną wodą, koniec i.

  52. Ell pisze:

    Czegoś takiego właśnie szukałam.
    Również wychowałam się na micie o szkodliwości zwykłego mydła. Teraz jednak, po przetestowaniu chyba wszystkich możliwych preparatów myjących, postanowiłam coś zmienić. Brak miejsca w łazience po przeprowadzce do mniejszego mieszkania skłonił mnie do przemyśleń. Nie ma tego złego… 😉
    W każdym razie przerzucam się na mydło dziecinne (w dozowniku bo wygodniej i łatwiej utrzymać je w czystości), a ty mnie w tym utwierdziłaś. Dzięki

  53. Helen G. pisze:

    Cieszę się, że Cię zainspirowałam. Ja właśnie kupiłam sobie mydło Nivea Baby w kostce 🙂

  54. Marcelina pisze:

    A to ciekawe! Zawsze mycie twarzy mydłem mnie odstraszało i kojarzyło mi się z czasami, które odeszły hen, hen daleko. A może jednak warto wypróbować..

  55. Helen G. pisze:

    Są różne mydła naturalne, Biały Jeleń wypuścił serię Premium jest jej kilka wersji m in. z owsem, z kozim mlekiem, z kasztanowce – one są bardziej kremowe z uwagi na zawartość oleju lnianego. Kosmetyków La Roche Posay nie stosowałam ale skoro są pomocne, to lepiej się ich trzymać.

  56. Anonimowy pisze:

    Bardzo lubię zapach zwykłego mydła, niestety samo mycie rąk już zostawia mi kompletnie suchą skórę, o twarzy nawet nie chcę myśleć. Uroki alergicznej i bardzo suchej skóry… Natomiast fantastycznie sprawdzają się na mnie kosmetyki La Roche-Posay (Effaclar H). Oprócz bardzo suchej skóry mam polekowy (sterydy) hormonalny trądzik (który nazywam pieszczotliwie trądem…), zbytnie wysuszenie nasila swędzenie w okolicy krost, przez co je rozdrapuję. Wspomniane kosmetyki robią cuda, jeśli chodzi o nawilżenie, a jednocześnie nie uczulają, co traktuję jako łaskę bożą przy tak zaawansowanej alergii.

  57. bumi bubi pisze:

    Mydło w pielęgnacji działa cuda. Pewna osoba zaleciła mi bym myła się tylko szarym mydłem, a później opukała się w wodzie z octem jabłkowym. Wcześniej używałam octu, ale nigdy nie przyniósł takich efektów jak z mydłem.
    Skóra zbliżona do ideału. Zmniejszone pory, lepszy koloryt, jaśniejsza promienna, gładka. Super 🙂 A co do ciała to zmniejszyły mi się rozstępy i skóra jest tak miękka jak u dziecka.
    POLECAM

  58. Helen G. pisze:

    Tak, ocet jabłkowy potrafi działać cuda a już w duecie z szarym mydłem to już w ogóle, tylko mnie ocet nawet z rozcieńczeniu trochę podrażnia, mam od niego mocno zaczerwienioną skórę.

  59. Anonimowy pisze:

    dziewczyny uwazajcie na mydło allepo jest drogie a w dodatku p jego zastosowaniu jest jeszcze bardziej pogorszona cera widziałam dobre opinie ale mnie to mydło niestety nie pomogło miałam pare krosteczek a po tym mydle cała twarz masakra.nie polecam

  60. Anonimowy pisze:

    też maiłam tak na początku. Ale jak zmieniłam go na naturalny domowej roboty wszystko było dobrze 🙂

    bumi bubi

  61. Anonimowy pisze:

    Ja od ponad roku uzywam do mycia twarzy tylko mydla 'bobas'. Polecila mi go pani dermatolog, twarz mam tradzikowa i wrazliwa. Mydlo sprawdza sie swietnie. Kiedys kupilam bambino,ale to wysuszylo mi skore i mialam lekki wyprysk na twarzy po nim. Takze ja jestem zwolenniczka mydla bobas:)

  62. Emilia pisze:

    Nie rozumiem skąd polecanie skórze suchej niskoprocentowych mydeł Aleppo. Przetestowałam wszystkie zawartości na sobie i najbardziej wysuszały te o niższych procentach, 20-30%, natomiast 70% to raj dla skóry, nawet nie trzeba używać po nim kremu. To samo potwierdza mój mąż. Używałam wielu naturalnych mydeł i zauważyłam, że najbardziej wysuszające są te o wysokiej zawartości oliwy z oliwek, a tak jest właśnie w przypadku niskoprocentowych Aleppo, gdzie 20% to olej laurowy a 80% to oliwa z oliwek. Olej laurowy ze względu na swoje właściwości nawilżające i antyseptyczne najlepiej sobie radzi w dużym stężeniu. Jak to się dzieje, że w całych internetach napisane jest dokładnie co innego? Może ktoś mnie oświeci?

    • Helen G. pisze:

      Stężenia mydeł Aleppo dotyczą zawartości oleju laurowego, im wyższe tym działa bardziej leczniczo ale też może bardziej wysuszać, wówczas polecane jest do cery tłustej, bądź z problemami.

      • Emilia pisze:

        Olej laurowy nie wysusza. 70% mydło Aleppo nie ściąga skóry i nie wymaga stosowania kremu po nim. Rozpowszechniona opinia jest zatem błędna, tak mi się wydaje 😀 Chyba że dotyczy to tylko mojego przypadku

        • Helen G. pisze:

          Być może ale tak czytałam. Miałam mydło Aleppo 20% i pamiętam, że trochę wysuszało mi skórę. Ciekawe jakby się u mnie sprawdziło 70%…

  63. Kowalczykowa pisze:

    Jak czytam artykuł, ze mydełka naturalne są ze składnikami typu: Edta itp to mi się nóż w kieszeni otwiera i świadczy to o braku wiedzy podstawowej autorki. Dziecka bym tym nie tknęła.

    • Emilia pisze:

      Możesz powiedzieć coś więcej o edta?

      • Helen G. pisze:

        Zwykle występuje w mydłach i nie tylko jako Tetrasodium EDTA lub Disodium EDTA. To inaczej sól tetrasodowa kwasu wersenowego. Pełni funkcję stabilizatora i konserwantu. Ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Bywa jednak zanieczyszczony i podejrzewa się go o działanie kancerogenne. W małych dawkach jest nieszkodliwy. W większych może podrażniać skórę i błony śluzowe. Nie powinny stosować tego związku kobiety w ciąży ani matki karmiące. Nie powinno się też stosować EDTA podczas przyjmowania antybiotyków. Dodam, że zwykłe szare mydło Biały Jeleń go nie zawiera, te ulepszone „premium z lnem” już tak.

  64. zet pisze:

    Allepo nie jest odpowiednikiem szarego mydła! To dwa różne produkty. Allepo jest z olejków roślinnych a szare mydło z łoju zwierzęcego

  65. Elżunia86 pisze:

    Witam! Ja użyłam mydła naturalnego jakiś czas temu, gdy mąż kupił mi je na walentynki. OD paru tygodni używam mydła z węglem aktywnym i jestem mega zadowolona. Mam cerę tłustą ze skłonnością do pękania naczynek, ale z tego mydła jestem bardzo zadowolona. Zauważyłam znaczącą poprawę po tym mydle – moja twarz nie wygląda już jak tłusta patelnia:D A przy okazji mydełko fajnie pachnie no i robi wrażenie swoim kolorkiem. Przy okazji, jakie naturalne mydła polecicie jeszcze do cery tłustej? Z jakimi składnikami? Pozdrawiam

  66. Ola pisze:

    Ja również myję twarz mydłem ale organicznym z węglem aktywnym Livea, świetnie radzą sobie z trądzikiem i innymi zanieczyszczeniami skóry.

  67. tlumaczenia897 pisze:

    Uzywałam mydła szarego, potem siarkowego, ale najlepsze są dla mnie Proteks. Myje codziennie i jest poprawa/

    • Helen G. pisze:

      Używałam kiedyś mydła Protex Herbal, lubiłam je, bo dobrze oczyszczało, niestety trochę wysuszało mi skórę.

  68. Polijh pisze:

    Mydło szare na dłużzzą mete moze bardziej zaszkodzic niż pomoc. Wysuszając twarz powoduje nasilenie trądziku. Na trądzik należy zastosowac sie do zalecen lekarza

    • Helen G. pisze:

      Ja dostrzegam zupełnie coś odwrotnego. Mydło szare łagodzi podrażnienia i działa leczniczo. Zmiany trądzikowe to zwykle zaburzenia gospodarki hormonalnej organizmu, bądź reakcja na stres. Oczywiście przy silnych jego objawach warto zwrócić się o pomoc do specjalisty. Mydło szare świetnie sprawdza się także do higieny intymnej.

  69. Kasia pisze:

    Mam trądzik i nie widzę absolutnie żadnej różnicy między używaniem żeli za 40,30,20 zł a szarego mydła. Od wielu miesięcy myję twarz i całe cialo szarym mydłem, za nie wiem 3zł? Różnica jest tylko taka że nie ma zapachu i piany. A jak nie widac róznicy, to po co wydawać wiecej. Oczywiście każdy ma inną skórę, ale na moją szare mydlo działa dobbrze. I z doświadczenia, nie polecam słuchac ślepo producentów, którzy chcą wam wmówić, że ich żel zlikwiduje wam krostki. Problem zwykle tkwi wewnątrz naszego ciała i żaden cudowny żel nie załatwi sprawy.

    • Helen G. pisze:

      Zgadzam się z Tobą. Ja też kiedyś używałam droższych żeli i pianek i nie widziałam kompletnie żadnej różnicy a jeśli już, to na korzyść szarego mydła lub innego np. dla niemowląt czy aleppo. Przyczyna trądziku tkwi zwykle wewnątrz organizmu i zazwyczaj ma podłoże hormonalne czy stresogenne.

  70. Ewa pisze:

    Ja myłam twarz aleppo 50% przez ponad pół roku skuszna jego działaniem kojącym na trądzik. Na początku faktycznie pomagało a później moja skóra zaczęła się bardziej tłuścić i zapychać. Przeszłam na ocm i teraz mam gładką buzię bez niedoskonałości mimo że z trądzikiem walczyłam przez prawie 2 lata. Mój komentarz nie dotyczy tylko aleppo ale wszystkich mydeł i detergentów sodowych bądź potasowych. Niektórym mydło być może nie szkodzi a wręcz pomaga ale w większości, u osób zwłaszcza z trądzikiem i cerą tłustą spowoduje nadprodukcję sebum i wysyp niedoskonałości. Mydło spiera naszą barierę ochronną do zera, i to jest fakt, każda skóra broni się po mydle produkując sebum jednak nie każda zrobi to w odpowiedniej ilości, często będzie się przetłuszczać. Po drugie, mydło to bardzo niedelikatny detergent który poza oczyszczaniem buzi nie ma żadnych pielęgnacyjnych właściwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.