Garnier, Czysta Skóra 5w1, Krem BB przeciw niedoskonałościom
11 września 2016
Maybelline, Lash Sensational Luscious, Tusz dodający rzęsom objętości
19 września 2016

Silikony w kosmetykach – czy są szkodliwe?

Silikony często są składnikami wielu kosmetyków. Związek ten wzbudza jednak wiele kontrowersji. Podobnie jak oleje mineralne, będące pochodnymi ropy naftowej, oleje silikonowe są podejrzewane o działanie blokujące pory. Wytwarzają warstwę ochronną, która sprawia, że skóra czy włosy stają się wygładzone. Silikony mogą zaburzać wchłanianie składników odżywczych zawartych kosmetykach, wzmagać przetłuszczanie włosów, powodować, podrażnienie skóry lub co gorsza – zaostrzać trądzik (działanie komedogenne). Silikony są również szkodliwe dla środowiska, bowiem nie ulegają rozkładowi na cząsteczki mniejsze oraz gromadzą się w tkankach.



<< Zobacz też:
Konserwanty w kosmetykach – na co uważać
Co nas zapycha? – Składniki w kosmetykach blokujące pory (komedogenne).


Silikony mają kilka różnych przyrostków, jak:

methicone np. dimethicone, simethicone

siloxane np. dimethyl polysiloxane, cyclopentasiloxane

silicone np. dimethyl silicone, silicone latex, methyl silicone

silanol

 

Czym są silikony?

Silikony to syntetyczne polimery oparte na organicznym krzemie. Są to bezbarwne i bezwonne olejki, bądź woski. Wykorzystuje się je w w wielu gałęziach przemysłu, m in. w budownictwie, w wyrobach chemicznych, w medycynie czy włókiennictwie. Są także powszechnie stosowane w kosmetykach. Dodaje się je m in. do  szamponów, produktów do stylizacji włosów, odżywek do włosów, kremów do twarzy, balsamów, podkładów, pudrów, baz pod makijaż a nawet do tuszy do rzęs.


Jak działają silikony?

Silikony wykazują działanie wygładzające oraz nabłyszczające, tworząc ochronny film przed szkodliwym działaniem warunków atmosferycznych. Zapewniają kosmetykom właściwy poślizg, sprawiając, że krem czy podkład lepiej rozprowadza się na twarzy, zaś szampon na włosach.


Silikony w kremach i podkładach

Silikony są bardzo częstym składnikiem kremów do twarzy, baz pod makijaż, podkładów oraz pudrów. Nic dziwnego, ułatwiają poślizg kosmetykom oraz dają uczucie wygładzonej skóry. Która kobieta tego nie lubi? Kosmetyków z silikonami po prostu przyjemnie się używa.

Szczególnie podatne na niekorzystne działanie silikonów są osoby o cerze tłustej, trądzikowej, wrażliwej oraz mieszanej, skłonnej do zapychania porów. Powinny one unikać stosowania baz pod makijaż, opartych właśnie na silikonach. Starajmy się unikać zbyt wielu silikonów w kremach i podkładach. Ich nadmiar bowiem może doprowadzać do zatykania porów, nasilenia zmian trądzikowych, powstawania zaskórników oraz przesuszenia skóry.




Silikony w kosmetykach do włosów

Silikony na ogół dobrze sprawdzają się w pielęgnacji włosów wielu osób, pod warunkiem że są stosowane w rozsądnych ilościach. Warto mieć na względzie używanie kosmetyków typu płynny jedwab wyłącznie na końcówki włosów, nigdy na skórę głowy. W przeciwnym razie włosy staną się przyklapnięte i obciążone. Włosy mogą też bardziej wypadać z powodu zmniejszonego przenikania wyciągów roślinnych z masek czy odżywek. Winowajcą szybko przetłuszczających się włosów są często właśnie szampony i odżywki naszpikowane silikonami. Włosy są wówczas lśniące i wygładzone ale często oklapnięte.

Coraz częściej spotykam w sklepach szampony bez silikonów. Nie jest to głupi pomysł. W zasadzie, to po co nam silikony w szamponie, skoro używamy ich osobno w olejkach na końcówki czy w odżywkach? Silikony dobrze sprawdzają się stosowane tylko na końcówki włosów w celu ich zabezpieczenia przed szkodliwym działaniem np. wiatru, mrozu czy wysokiej temperatury np. suszarki, lokówki  albo prostownicy. Tak właśnie je używam. Co do odżywek do włosów, nigdy nie nakładam ich na całą długość włosów, tylko gdzieś od wysokości ucha. Zawsze też wybieram odżywki przeznaczone do spłukiwania.

Kosmetyki do włosów z silikonami trzeba regularnie zmywać z włosów szamponem, najlepiej z SLS.

 

RODZAJE SILIKONÓW


Istnieją dwa rodzaje silikonów rozpuszczalne w wodzie oraz nierozpuszczalne w wodzie. Używając kosmetyków z silikonami (w szczególności tych do twarzy), lepiej jest wybierać te, które w składzie zawierają silikony rozpuszczalne w wodzie lub ewentualnie te nierozpuszczalne ale które można łatwo zmyć.


❶ rozpuszczalne w wodzie
(są nieszkodliwe dla skóry):

■ Lauryl methicone copolyol
■ silikony z PEG/PPG powyżej 10
■ Hydrolyzed wheat protein hydroxypropyl polysiloxane,
■ Dimethicone copolyol


❷ nierozpuszczalne w wodzie
ale dające się stosunkowo łatwo zmyć za pomocą łagodnych szamponów:

■ Dimethiconol
■ Beheonoxy dimethicone
■ Amodimethicone
■ Dimethicone


❸ nierozpuszczalne w wodzie
; wymagają silnego detergentu w postaci SLS):

■ Trimethylsilylamodimethic
■ Trimethylsiloxysilicates
■ Cyclopentasiloxane
■ Trimethicone
■ Simethicone

 

Podsumowanie

Silikony są często pomocne w kosmetykach, bowiem poprawiają ich poślizg, wygładzają powierzchnię skóry czy włosy oraz sprawiają, że włosy są miękkie w dotyku i lśniące. Starajmy się jednak zachować umiar w ich stosowaniu. Należy je regularnie zmywać z powierzchni skóry i włosów. Kupując kosmetyki, zwracajmy uwagę czy silikony zajmują wysokie miejsce w składzie i obserwujmy swoją cerę. Jeśli zaczynają pojawiać się na niej ni stąd ni zowąd drobne krostki czy małe zaskórniki – to znak, że być może doszło do zatkania porów na skutek silikonów, bądź olejów mineralnych.

 

Zwracacie uwagę na silikony w kosmetykach? Jestem ciekawa waszych opinii :)


<< Zobacz też:

Cała prawda o formaldehydzie w lakierach i odżywkach do paznokci.
Tanie i powszechne kosmetyki o dobrych, naturalnych składach.
Rakotwórcze działanie farb do włosów.

Helen G.

18 Komentarze

  1. Avatar E.Brzeski pisze:

    Bardzo ciekawe, cenne i przydatne wskazowki. Tez nie lubie szamponow z silikonami. Produkuja ciagle jakies nowinki, robia reklamy, za ktore my sami slono musimy placic, a potem okazuje sie, ze to zwykly „zbednik” i do tego bardzo skodliwy dla naszých wlosow, naszego zdrowia, no i naturalnie dla srodowiska.
    Dobrze byloby, gbdyby producenci owych specjalow najpierw wyprobowali ich na sobie lub swich zonach, a potem wprowadzali na rynek…

    Dziekuje, Ci droga Helen za swietna recenzje i serdecznie Cie pozdrawiam, moja droga :-))

  2. Avatar Marzena T (Mania) pisze:

    Ja nie mam nic przeciwko silikonom w kosmetykach – moje włosy je lubią i tyle :)

  3. Avatar beatyfrommadeline pisze:

    W szamponach staram się ich unikać, bo powodują właśnie szybsze przetłuszczanie się włosów i oklapnięcie ich jak wspomniałaś, ale w zabezpieczaniu końcówek włosów radzą sobie świetnie i w tym bardzo je lubię;) Choć może odrobinka olejku też fajnie by się sprawdziła a włosy odpoczęłyby od tych silikonów, które chyba są już chyba w prawie każdym kosmetyku;)

    • Avatar Helen G. pisze:

      To prawda, oleje na końcówki włosów mogą lepiej działać jak silikony. Ja kiedyś używałam kokosowego, tylko niestety łatwo przesadzić z jego ilością.

  4. Avatar Kaś. Klub Kosmetyczny pisze:

    Ja sylikony dopuszczam zimą dla ochrony przed temperaturą i czynnikami zewnętrznymi.

  5. Avatar kuchnia u Krysi pisze:

    Silikony? Staram się ich unikać. Jestem alergikiem, wiec czytam etykietki na (nie tylko) kosmetykach. Silikony to też sprawa złożona, jak trafnie zauważyłaś. Nie ma jednego określenia „silikony”. Jedne szkodzą inne nie. Ja staram się unikać.
    Miłego weekendu, Helen :)

  6. Avatar kafkazmlekiem pisze:

    Staram się unikać, ale czasem o to bardzo trudno. Należy pamiętać, że kosmetyki są atestowane i składniki nie mogą przekraczać pewnych norm. Aczkolwiek, im więcej stosujemy produktów z niewłaściwymi składami tym bardziej się narażamy na alergie i podrażnienia ;)

  7. Avatar JolaK pisze:

    Silikon na zabezpieczenie końcówek włosów-tak, w innych preparatach staram się unikać.

  8. Avatar Donka pisze:

    Zauważyłam, że w wielu preparatach dla skóry tradzikowej, co gorsza nawet w kremach i mówię o tych aptecznych, polecanych przez dermatologów występuje Cyclopentasiloxane. Strasznie mnie to wkurza.

  9. Avatar wera pisze:

    nie wszyscy ich nie lubią

  10. Avatar maśka pisze:

    Te wszystkie dodatki są straszne a po silikonach albo olejach mineralnych mam wysyp wszystkiego!
    i ciężko znaleźć krem bez tych dodatków. Używałam Vegetalis z likopenem i był super ale swoje robi więc :(

    • Avatar Helen G. pisze:

      To prawda. Trzeba testować kremy na własnej skórze i patrzeć, który najlepiej toleruje. Ja zimą używam Dermosanu półtłustego. To tani krem z apteki. Bardzo go sobie chwalę :)

  11. Avatar maśka pisze:

    Miało być ” ale cena swoje robi” więc…. krem jest bardzo dobry ale swoje kosztuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.