Rossmann, Synergen, Compact Powder – Antybakteryjny puder w kompakcie
12 lutego 2012
Hean, Stay On, Eyshadow Base – Baza pod cienie
29 lutego 2012

Konserwanty w kosmetykach – na co uważać

Są praktycznie w każdym kosmetyku. O szkodliwym działaniu konserwantów w kosmetykach wiadomo nie od dziś. Od lat prowadzone są badania na toksycznością wielu substancji chemicznych i ich związkiem z powstawaniem raka, bezpłodności, alergii i wieloma innymi schorzeniami. W ciągu ostatnich kilkunastu lat bardzo nagłaśnia się w mediach choroby skórne oraz coraz większą nietolerancję na kosmetyki nie tylko u dorosłych ale i u niemowlaków. Niewątpliwie ma to związek ze zwiększoną ilością stosowanych produktów kosmetycznych.




Kiedyś ludzie używali znacznie mniej kosmetyków jak dziś ma to miejsce. Był jeden przysłowiowy krem Nivea do wszystkiego i tyle. A teraz trzeba mieć krem do twarzy, pod oczy, do biustu, czasem szyi i dekoltu. Nagromadzenie tylu preparatów kosmetycznych naraz nie może przejść obojętnie dla zdrowia skóry.


Kupując kosmetyki warto zwracać uwagę na ich skład. Staram się wybierać takie kosmetyki, które mają możliwie najmniej szkodliwych substancji chemicznych. Na co zwracać uwagę? Podaję substancje, najczęściej występujące w kremach, balsamach, szamponach, podkładach, pudrach czy nawet kosmetykach dla dzieci i niemowląt. Warto mieć świadomość o ich szkodliwości dla zdrowia. Odkąd kilka lat temu dowiedziałam się o szkodliwości popularnych konserwantów w  kosmetykach, staram się bardziej świadomie podchodzić do ich wyboru.


❉ unikam jak ognia wcierania w piersi balsamów/kremów posiadających w składzie parabeny (patrz poniżej: parabeny).

❉ unikam żeli/pianek  do higieny intymnej mających parabeny, formaldehyd.

❉ staram się unikać kremów do twarzy z parafiną/olejem mineralnym, choć to w praktyce jest bardzo trudne:(



◈KONSERWANTY  I SUBSTANCJE W KOSMETYKACH NA KTÓRE NALEŻY UWAŻAĆ


PARABENY

 
Propylparaben, Methylparaben, Butylparaben, Izobutylparaben, Benzylparaben.


Parabeny do estry kwasu p-hydro-ksybenzoesowego. Mają działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Stosuje się je jako konserwanty kosmetyków, a nawet leków czy maści. Może działać na skórę alergizująco, powodując wysypki. Udowodniono działanie estrogenne parabenów. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w okolicach pachwin, piersi i narządów rodnych – dlatego należy unikać wcierania balsamów z parabenami w piersi, żeli/pianek do higieny intymnej. Na mężczyzn działają feminizująco, są szkodliwe dla płodu i kobiet ciężarnych. Mogą powodować raka.


PHENOXYETHANOL

Phenoxyethanol


To powszechnie stosowany konserwant w kosmetykach, który często powoduje wysypki skórne.


METHYL CHLOROISOTHIAZOLINONE


Metylchloroisothiazolinone


Konserwant w kosmetykach. Jest silnym alergenem. Wykazuje właściwości rakotwórcze. Nie powinno się go stosować szczególnie w okresie ciąży i laktacji.


POCHODNE FORMALDEHYDU  I FORMALINY


DMDM Hydantoin, Diazolidynl Urea, Imidazilidynyl Urea, Quanternium-15, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol (Bronopol) 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane (Bronidox), Tosylamide/Formaldehyde Resin.


Formaldehyd jest bezbarwnym gazem drażniącym skórę ale również drogi oddechowe. Działa rakotwórczo. Formalina jest wodnym roztworem i wodno-alkoholowym formaldehydu. Działa podobnie drażniąco i alergizująco jak formaldehyd Formaldehyd dodaje się często do lakierów i odżywek do paznokci (Tosylamide/Formaldehyde Resin), gdyż nieznacznie je utwardza ale też może powodować przesuszenie skórek wokół paznokci, wysypki i uczulenia.


<< Zobacz też: Cała prawda o formaldehydzie w odżywkach i lakierach do paznokci.


POLYACRYLAMID


Polyacrylamide


To polimer (pochodna akrylamidu) stosowany w kosmetykach jako stabilizator, czynnik tworzący film i pianotwórczy, utrwalacz i składnik antystatyczny. Związek toksyczny o działaniu kancerogennym. Ma zdolność kumulowania się w organizmie. Jest niebezpieczny szczególnie jeśli znajduje się na początku składu oraz w towarzystwie pochodnych formaldehydu. Nie należy stosować  długotrwale kosmetyków, które zawierają ten składnik.



TRIKLOSAN


Triclosan


Triklosan jest środkiem bakteriobójczym, dlatego często dodaje się go do kosmetyków dla cery trądzikowej i tłustej. Przewlekle stosowany może nasilać trądzik i powodować nowotwory skóry. Działa teratogennie. Należy unikać go w okresie ciąży i karmienia piersią.



SLS /SLES

Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Myreth Sulfate.


To laurylosiarczan sodu, detergent powszechnie stosowany zarówno w przemyśle, jak w produkcji kosmetyków (szampony, żele pod prysznic, płyny do kąpieli) do oczyszczania. SLS powoduje często przesuszenie skóry. Uwrażliwia ją pozbawiając naturalnej bariery lipidowej. Czasem może wywołać wysypkę lub świąd albo zapalenie spojówek, jeśli dostanie się do oczu. Uszkadza układ genetyczny. Potrafi kumulować się organizmie. SLS jest szkodliwy szczególnie w okresie ciąży i laktacji.


TALK


Talc


Talk zaburza oddychanie skóry, zatyka pory, może powodować stany zapalne skóry, nasilać trądzik oraz powodować nowotwory.



SOLE ALUMINIUM


Aluminium Chloride, Aluminium Chlorohydrate, Aluminium Stearate, Aluminium Distearate, Aluminium Tristearate, Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY.


Sole aluminium stosuje się powszechnie w dezodorantach, by zatkać gruczoły potowe, rzeczywiście chronią przed potem lecz często uszkadzają gruczoły łojowe powodując zapalenia.


<< Zobacz też: Szkodliwość antyperspirantów.


PARAFINA, OLEJE MINERALNE, WAZELINA, WOSK ZIEMNY – czyli pochodne z oczyszczonej ropy naftowej


Paraffinum Liquidum, Paraffin, Isoparaffin Mineral Oil, Synthetic Wax, Vaseline, Petrolatum (wazelina), Ceresin (wosk ziemny).


Składniki te uważa się za komedogenne. Zatykają pory, przez co skóra nie oddycha i “dusi się”, powodując  powstawanie zaskórników, krostek itp. Parafina jest najczęściej stosowana jako baza kremów czy balsamów, bo jest tania. Podobno rozpuszczone w niej składniki aktywne  danego kosmetyku nie działają do wewnątrz skóry, bo parafina skutecznie tworzy na niej blokadę. Wygładza powierzchnię skóry, stąd myślimy że zmarszczki są wygładzone a to nic bardziej mylnego. Skóra na skutek parafiny czy olejów mineralnych szybciej się przesusza – czyli starzeje. Parafina potrafi kumulować  się w organizmie


SILIKONY


Dimethicone, Simethicone, Methicone.


Stosuje się je zarówno w kremach, balsamach, pudrach, szamponach czy odżywkach do włosów. Ich zadaniem jest nadanie poślizgu kosmetykowi, przez co łatwiej się go rozsmarowuje (krem) czy nakłada (odżywka na włosy). Silikony mogą powodować podrażnienia skóry i zaostrzać objawy trądziku.


<< Zobacz też: Silikony w kosmetykach – czy są szkodliwe?


DIOKSAN


1,4-dioxane


Jest to pochodna glikolu etylenowego. Dioxan stosuje się jako rozpuszczalnik w kosmetykach. Podrażnia skórę, przyczyniając się do powstawania dermatoz i świądu. Działa toksycznie na płód oraz rakotwórczo.


GLIKOL PROPYLENOWY


Propylene Glycol


To powszechnie stosowany rozpuszczalnik w kosmetykach. Wysusza skórę, podrażnia ją powodując świąd i stany zapalne. Działa rakotwórczo. Glikol propylenowy jest szczególnie szkodliwy w okresie ciąży i laktacji.




Jakie są Wasze odczucia co do ilości szkodliwych substancji w kosmetykach? Zastanawiacie się na tym czasem? Czy nie ma to dla Was żadnego znaczenia?


<< Zobacz też: Tanie i powszechne kosmetyki o dobrych, naturalnych składach.


Helen G.


Bibliografia:
notatki własne
http://www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php
loading...

14 Komentarze

  1. monia napisał(a):

    Z tydzień temu robiłam sobie parafinę na dłonie i całkiem jestem zadowolona z poziomu naliżenia.
    Wazeliny używam do ust lub nieraz do stóp. I spisuje się świetnie.
    Co do działania parabenów i nowotworów piersi to hmm mam mieszane zdanie bo jednoznacznych wynikó nie ma. I jakoś nie wiem czy kosmetyki miały wpływ na to że 1 wieku 17 lat wykryto u mnie liczne guzy w obu piersiach…
    Jasne warto zwracać uwagę na składy kosmetyków ale to samo dotyczy szczególnie żywności.
    I nie stać mnie na eko kosmetyki już wolę więcej kasy przeznaczyć na lepsze jakościowo jedzenie a kosmetyki cóż wybieram mniejsze zło.

  2. Helen napisał(a):

    Wazelina ma też działanie okluzyjne, chroni naskórek przed szkodliwym wpływem środowiska. Polecana jest w chorobach skórnych typu łuszczyca czy AZS.
    Rzeczywiście kosmetyki naturalne nie są tanie, sama stosowałam je jakiś czas ale finanse nie pozwoliły by stosować je stale:( Masz rację ważne jest także żywienie.

  3. Beauty Wizaz napisał(a):

    nie przywiązuję do tego mocnej uwagi dlatego że mi nie szkodzą 🙂 i nie jestem maniakiem naturalnej pielęgnacji 😛

  4. Dorota napisał(a):

    Mi nie służy talk. Zauważyłam, że po pudrach, które zawierają dużą ilość tego składnika, moja cera strasznie się zapycha- znaczy pory i powstają mi wtedy nowe zamknięte zaskórniki, które potem trudno usunąć.

  5. KajaMakefashion napisał(a):

    Ja juz je znam i staram sie wystrzegac ;0

  6. Helen G. napisał(a):

    To prawda, wiele firm aptecznych ma kosmetyki o beznadziejnych składach a propaguje te produkty jako "zdrowe". Z Fitomed jak dotąd nie miałam styczności ale chętnie się bliżej przyjrzę. Stosowałam za to Laverę i Logonę.

  7. Anonimowy napisał(a):

    Zgadzam sie ze kosmetyki naturalne sa raczej drogie. Ale jest kilka firm, ktore nie odchudzaja tak portwela np.Fitomed.Ceny bardzo rozsadne i skład kosmetykow rowniez. A trzeba tez zauwazyc,ze wiele kosmetykow tzw.markowych kosztuje niekiedy nieprzyzwoicie duzo, a sklad jest megatragiczny. Przyklad La Roche,nabite parabenami kremy i balsamy polecane przez kosmetyczki.Czy to nie jest zenada? Dlatego radze sie lepiej rozejzec i na pewno uda sie kazdej z nas znalezc cos lepszego.Ja osobiscie oprocz wspomnianego Fitomedu polecam Alverde i Proeco.

  8. Monika Zielińska napisał(a):

    Jak widzę słowa "rak cancerogenne, rakotwórcze" to aż ciarki mam… Dziękuję za pomocny tekst, tym bardziej, że niespecjalnie ogarniam temat szkodliwych substancji w kosmetykach :/

  9. Anonimowy napisał(a):

    nie szkodzą DO CZASU. A na starość ludzie się dziwią skąd u nich rak i inne paskudztwa.

  10. Helen G. napisał(a):

    Zgadzam się z Tobą:-) Substancje te potrafią kumulować się przez lata w organizmie.

  11. A. notcopyacat napisał(a):

    Zaczęłam zwracać na to uwagę, bo człowiek używa tego codziennie i może nieświadomie sobie zaszkodzić.

  12. Anonimowy napisał(a):

    Chciałabym tutaj dodać, że wiele z tych substancji używanych jest w produktach dla dzieci i często te produkty kierowane są dla niemowląt "od 1 dnia życia". Przeczytajcie sobie składy szamponów, płynów do kąpieli, chusteczek higienicznych takich firm czy marek jak np. Pampers, Nivea czy Ziaja. Podałam tylko kilka przykładów ale jest ich znacznie więcej, niestety. Powiecie zapewne, że to są znikome ilości, ale zwróćcie uwagę na to, że zwykle stosuje się kilka produktów naraz każdego dnia: chusteczki nawilżane do wycierania pupy, żele/płyny/szampony do kąpieli, balsamy/mleczka/oliwki/kremy do pielęgnacji i okazuje się, że dziecko każdego dnia "dostaje" całkiem sporo tej chemii.

  13. Anonimowy napisał(a):

    Uważam , ze robisz tutaj niesamowita prace i dzięki temu , ze natrafiłam się na twojego bloga przez przypadek uświadomiłam sobie jak bardzo nie dbałam o to co się znajduje w tych wszystkich kosmetykach. W każdym razie chciałam podziękować za pobudzenie u mnie tej świadomości , jestem czytelniczka twojego bloga od kilku miesięcy i chyba nie było postu który by mnie nie zainteresował 🙂 Pozdrawiam !

  14. Helen G. napisał(a):

    Nie wiem co powiedzieć…:) Jest mi bardzo miło, że moje posty mogą w jakikolwiek sposób okazać się przydatne:) Ja również dziękuję, takie słowa tylko motywują mnie do dalszej pracy:* Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.