Cosmetic Scan, podręczna pomoc w doborze kosmetyków

Calvin Klein, Eternity Summer 2015 – woda perfumowana dla kobiet
1 kwietnia 2016
Oznaczenia wiekowe na kremach, czy są istotne w ich wyborze?
9 kwietnia 2016

Cosmetic Scan, podręczna pomoc w doborze kosmetyków

Wraz z rozwojem przemysłu kosmetycznego, stosowania coraz większej ilości produktów do pielęgnacji twarzy i ciała, wzrosły wśród ludzi efekty uboczne ich stosowania – alergie skórne. Zadaniem kosmetyków jest upiększanie naszej skóry. Pamiętajmy jednak, że im więcej nakładamy ich każdego dnia, zwiększamy tym samym ryzyko działań niepożądanych, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki tzw. drogeryjne obfitujące w liczne konserwanty i inne nieobojętne dla skóry składniki. Szacuje się, że przeciętna kobieta używa dziennie około 12 różnych kosmetyków oraz produktów do pielęgnacji skóry. Alergie skórne przybrały na sile nie tylko wśród dorosłych ale i niestety także u dzieci, a nawet niemowląt. Sama jestem tym faktem zaniepokojona, szczególnie, gdy widzę w sklepie typowe kosmetyki dla najmłodszych, które często zawierają typowe groźne dla zdrowia i skóry substancje, jak SLS, parabeny czy donory formaldehydu. Można by wyciągnąć wniosek, iż niewiele różnią się od kosmetyków dla dorosłych. Producentom najwyraźniej nie zależy na zdrowiu i bezpieczeństwie konsumentów, a jedynie na własnych zyskach. To trochę smutne. A nie każdy może sobie pozwolić na kosmetyki eko, kilkakrotnie droższe od tradycyjnych.

Większość alergii skórnych jest wywołana przez kosmetyki. Co zatem zrobić, aby uniknąć niechcianych działań niepożądanych? Jest kilka rozwiązań: 1) w ogóle nie używać kosmetyków, co będzie raczej trudne lub znacznie ograniczyć ich ilość 2) kupować kosmetyki ekologiczne lub wyrabiać własne – domowe, co nie każdemu może odpowiadać 3) wybierać kosmetyki świadomie w oparciu o wiedzę na temat szkodliwości składników w kosmetykach.




Na rynku pojawiło się ciekawe rozwiązanie dla osób, które chcą mądrze dobierać kosmetyki, oszczędzać zarówno pieniądze i czas na chybione próby. Mowa o Cosmetic Scan. Jest to bezpłatna aplikacja mobilna, która pomaga ustalić w kilka sekund skład kosmetyku. Dzięki osobistemu profilowi możemy wprowadzić składniki, które nas uczulają, zapychają (np. formaldehyd, parafina, wosk ziemny czy parabeny). Skanując kod kreskowy wybranego kosmetyku w drogerii, będziemy wiedzieli, czy jest on dla nas odpowiedni i tym samym czy warto go kupić. Usługa ta może w znaczący sposób okazać się przydatna w szczególności dla osób, które borykają się z alergią skórną. Dzięki niej bowiem, nauczymy się unikać składników, które nas uczulają.


źródło: https://medium.com/@cosmetic_scan/cosmetic-scan-press-kit-2dd57626fc31#.f9ocf9jih

Aplikację Cosmetic Scan  można bezpłatnie pobrać na telefon i zawsze mieć pod ręką, będąc na zakupach. To duże ułatwienie zwłaszcza w dzisiejszym zabieganym świecie. Jest nieustannie udoskonalana, między innymi poprzez zwiększanie bazy kosmetyków (obecnie jest ich ponad 10 000). Aplikacja została doceniona na targach w San Francisco w USA. Wzbudziła duże zainteresowanie zarówno wśród uczestników oraz firm farmaceutycznych. Cosmetic Scan jest łatwa w obsłudze. Wystarczy wpierw pobrać ją ze strony producenta dzięki App Store lub Google Play, następnie zeskanować kod kreskowy dowolnego kosmetyku. Aby usługa była w pełni przez nas wykorzystana, warto uprzednio wprowadzić w swoim profilu składniki, których chcielibyśmy unikać.







Polecam zajrzeć do moich wpisów na temat szkodliwych składników w kosmetykach. Znajdziecie w nich substancje, których warto unikać, które często uczulają, bądź zatykają pory.


groźne konserwanty i substancje w kosmetykach, czyli na co uważać

co nas zapycha? składniki w kosmetykach blokujące pory (komedogenne)

bezpieczne płyny do higieny intymnej (bez SLS, parabenów i formaldehydu)


źródło: https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.cosmeticscan



Miałam przyjemność przetestować aplikację Cosmetic Scan. Jest to przydatna usługa, wciąż udoskonalana, którą myślę, że warto mieć w obwodzie.


Zalety:
+ bezpłatna (wystarczy pobrać na telefon)
+ łatwa i czytelna w obsłudze
+ pomocna w wyborze kosmetyków
+ oszczędność czasu i pieniędzy
+ pomocna dla alergików
+ zawiera stale powiększającą się bazę kosmetyków (obecnie ponad 10 000)



Wady:
– jest na etapie rozwoju; aby w pełni wykorzystać jej możliwości trzeba wpierw wprowadzić w profilu osobistym składniki (również mogą być wyniki testów płatkowych), których chcielibyśmy unikać.




Co sądzicie o takiej aplikacji? Mieliście może okazję ją przetestować? Zachęcam do obejrzenia poniższego krótkiego  filmiku.




Helen G.


loading...

18 Komentarze

  1. Marzena pisze:

    Świetne rozwiązanie 🙂 Ktoś wpadł na genialny pomysł

  2. Kaprysek pisze:

    ciekawa aplikacja

  3. Monika Ska pisze:

    ciekawe, już sprawdzam

  4. Marta pisze:

    Wow, jaka świetna aplikacja 🙂

  5. kafkazmlekiem pisze:

    Dzięki za ten wpis! 🙂 Fajna ta aplikacja 🙂

  6. KasiaS1980 pisze:

    Świetny pomysł. Na pewno skorzystam z niej nie raz.

  7. bardzo fajne rozwiązanie i mimo tego, że aplikacja jeszcze nie jest w pełni rozwinięta warto mieć ją w telefonie 🙂

  8. anitk4 pisze:

    pierwsze widzę, ale jak dla mnie świetna aplikacja 🙂

  9. agata pisze:

    Ale ktoś miał dobry pomysł 🙂
    swoją drogą, przeraziłam się, jak przeczytałam, że przeciętna kobieta używa 12 kosmetyków, ale potem sobie policzyłam i kurka, zgadza się.

  10. Pięknie mieszkaj pisze:

    świetna sprawa!

  11. Ciekawa aplikacja. 🙂

  12. A pewnie że sobie ściągnę! ^^

  13. JolaK pisze:

    Helen oświeciłaś mnie, nie miałam pojęcia, że taka aplikacja istnieje. Przyznam, że więcej mnie kosmetyków uczula teraz niż jeszcze kilka lat temu. Zwracam coraz większą uwagę na ich skład, by zapobiec temu.

  14. Cyanna pisze:

    Super sprawa z tą aplikacją 🙂 Odkąd trafiłam do Ciebie, staram się zwracać uwagę na skład kosmetyków, ale często bywa tak, że te nazwy składników nic mi nie mówią. Wreszcie jest aplikacja, która znacznie ułatwi mi kosmetyczne zakupy. 🙂 Z chęcią przeskanuje to, co mam w kosmetyczce 😉

    • Helen G. pisze:

      Też myślę, że to dość pomysłowe rozwiązanie 🙂 Cieszę się, że dzięki mnie baczniej przyglądasz się składom kosmetyków 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *