Odzież używana z second handów – czy warto kupować?
Bielenda, Fresh Juice, krem detoksykujący Limonka – opinia
31 maja 2020
Odzież używana z second handów – czy warto kupować?
Podkład Alterra 24 Fresh Make-up – recenzja
5 lipca 2020

Odzież używana z second handów – czy warto kupować?

Odzież używana z second handów – czy warto kupować?

Second handy czyli lumpeksy, szmateksy albo ciucholandy w ostatnich latach bardzo zyskały na swojej popularności. Kupowanie zachodniej odzieży używanej w niektórych kręgach stało się wręcz trendy. Dziś już ludzie nie kryją się z tym, że „ubierają się” w second handach. Nikogo już to nie dziwi. Sama zmieniłam podejście do tego tematu, kiedy spostrzegłam, jak wiele pieniędzy jestem w stanie zaoszczędzić na zakupach odzieży i jednocześnie mieć niebanalne, oryginalne ubrania. 

Odzież używana z second handów – czy warto kupować?



Second Handy kiedyś i dziś

Pamiętam, że 20 lat temu, nieliczni robili zakupy w sklepach z odzieżą używaną. Być może kupowali w lumpeksach, lecz się do tego nie przyznawali. Kiedy chodziłam do liceum, każda z dziewczyn marzyła o markowych ciuchach z galerii handlowych, które wtedy były w Polsce nowością.

 

W tamtych czasach negatywnie postrzegałam zakupy w second handach jako przejaw biedy. Wizyta w lumpeksie źle mi się kojarzyła, z uwagi m in. na unoszący się specyficzny zapach środka chemicznego do dezynfekcji ubrań oraz zwykle porozrzucane ciuchy gdzie popadnie. Z czasem świadomość ludzka, również i moja w kwestii second handów stopniowo zaczęła ulegać zmianie.


Dziś jest wiele porządnych sklepów z odzieżą używaną, gdzie każda bluzka, spodnie czy sukienka wiszą na oddzielnym wieszaku. Ubrania są także często układane według gamy kolorystycznej. Ponadto w lumpeksach nierzadko można dostać markowe ubrania z końcówki serii, nieużywane jeszcze metkami. To już prawdziwa gratka! Wiele second handów przeniosło się również do internetu, gdzie zrobimy wygodne zakupy online. 


Odzież używana z second handów – czy warto kupować?

 

Second handy – dlaczego warto kupować w nich odzież?

Kupowanie ubrań „z drugiej ręki” jest przede wszystkim dużo tańsze od zakupów nowej  odzieży ze sklepów. Z własnego doświadczenia wiem, że tylko nieliczne ubrania z lumpeksu są w stanie przykuć moją uwagę, ale właśnie o to chodzi, aby znaleźć prawdziwe perełki. W swojej szafie mam kilka ubrań zakupionych w second handach. Są naprawdę świetnie, nietuzinkowe. Uwielbiam je. Niektóre z zakupionych ciuchów w szmateksach były zupełnie nowe, z metkami, a kupiłam je za śmieszne pieniądze typu 15-20 zł za marynarkę.

Czasem niestety trzeba przejrzeć wiele wieszaków ubrań, zanim znajdzie się coś dla siebie. Jednakże  odzież używana zakupiona ciucholandzie jest czasem lepszej jakości jak ta nowa z Zary czy H&M-u. Nieraz nowo zakupiony z sieciówki sweterek już po jednym praniu potrafił się zmechacić.

Pamiętajcie, że oprócz ciuchów, w szmateksach można kupić także bieliznę, buty, torebki, biżuterię a nawet ubranka dla dzieci.  

Odzież używana z second handów – czy warto kupować?

Kupowanie w second handach – plusy i minusy

 

Plusy

 ✓ szeroki asortyment (można znaleźć prawdziwe „perełki”oraz ubrania markowe)

✓ niektóre ubrania są nowe z tzw. końcówek serii, z metkami

✓ niska cena

 

Minusy

✓ specyficzny zapach zarówno panujący w sklepie jak i ubrań

✓ trzeba się sporo naszukać ciekawych ubrań

 

Jak mądrze kupować w second handach?

Polecam kupować tylko te ubrania, które się nam podobają, oddają nasz styl oraz są w nienagannych stanie. Szczególnie warto wybierać ubrania nowe, z metkami. Ceny poszczególnych ubrań są bardzo zróżnicowane. Jedne spodnie typu arabki kupiłam za 15 zł. Innym razem za żakiet zapłaciłam 30 zł. Cena nie gra tutaj specjalnej roli, gdyż i tak jest znacznie taniej jak w butiku.

Osobiście jeśli już kupuję w second handach, to wybieram te  małe, kameralne lumpeksy, u tzw. prywaciarzy. Nie lubię dużych molochów, gdzie skutecznie odstrasza mnie tłum klientów. Nie kupuję też odzieży na wagę, tylko tą z wieszaków, która jest droższa.

Moje zakupy w second handach są na ogół spontaniczne. Wstępuję ot tak i patrzę, czy coś wpadnie mi w oko. Nie kupuję niczego na siłę, bo jest tanio. Każdą rzecz warto przed zakupem zdecydowanie warto przymierzyć.  

Po zakupie w second handzie zawsze piorę zakupione ubrania, z uwagi na ten charakterystyczny zapach, tak na wszelki wypadek.

Pomimo, że od czasu do czasu korzystam z zakupów w second handach, nie oznacza, że już w ogóle nie kupuję ubrań w tradycyjnych sklepach. Wręcz przeciwnie, nadal z nich korzystam, tyle że daję sobie możliwość porównania. Moim zdaniem warto przekonać się do lumpeksów.

 

Co sądzicie o zakupach w second handach? Korzystacie z nich czasem?

 

Helen G.

 

3 Komentarze

  1. Avatar Martyna Ewa pisze:

    Bardzo lubię, chodzę się tam odstresować. Cenna nie zwala z nóg 😀

  2. Avatar Królowa Karo pisze:

    Często kupuję w second handach i udało mi się upolować wiele perełek, często markowych, z metkami. Nie kupuję tam jednak bielizny i butów – no chyba, że są nowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.