Kuracja drożdżowa – HIT za grosze! (efekty po II miesiącach)

karodospl1455495655
L’Oreal, Ideal Fresh, Orzeźwiający tonik odświeżający do cery normalnej i mieszanej
2 sierpnia 2013
karodospl1455495675
Royal Alepp, Hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej
7 sierpnia 2013

Kuracja drożdżowa – HIT za grosze! (efekty po II miesiącach)

karodospl1455495667


Zanim zdecydowałam się na kurację drożdżową – czyli codziennego picia koktajlu drożdżowego kilka miesięcy wcześniej próbowałam ją rozpoczynać, lecz niestety ze skutkiem mizernym. Nie mogłam się przemóc w niezbyt przyjemnym jak dla mnie smaku drożdży rozpuszczonych we wrzątku.


Dopiero dwa miesiące temu, natknęłam się na kilka interesujących artykułów na temat licznych pozytywnych właściwości picia drożdży. Postanowiłam więc, że zacisnę zęby i spróbuję pić regularnie, czyli codziennie porcję drożdży – na początek przez 2 miesiące. 


Udało się! uff! bo 31. Lipca minęło 2 miesiące odkąd rozpoczęłam kurację drożdżową. Z początku smak był dla mnie ciężki do przebrnięcia. Z biegiem czasu jednak coś się zmieniło. Przyzwyczaiłam się do tego specyficznego smaku i nawet go polubiłam. Przestał być dla mnie tak dużym utrudnieniem jak przedtem. 



Kilka słów o właściwościach drożdżach


Czym są drożdże?

Drożdże (Saccharomyces) to grzyby jednokomórkowe z rodziny drożdżakowatych. Są bogatym źródłem składników odżywczych, mogą być stosowane pomocniczo w niektórych chorobach jak cukrzyca, choroby przewodu pokarmowego i nerwowego, w chorobach skórnych (trądzik, łuszczyca), a także w leczeniu osłabienia ogólnoustrojowego i zaburzeń metabolicznych. 



Drożdże a kandydoza – czyli przeciwwskazania

Wiele osób obawia się, czy spożywanie drożdży nie przyczynia się do nasilenia kandydozy, infekcji grzybiczych np. pochwy czy przewodu pokarmowego. Osobom cierpiącym na kandydozę nie zaleca się spożywania drożdży (nawet jeśli są już martwe), gdyż mimo to są odżywką dla Candida. 



Rodzaje drożdży:
Istnieje ok. 30 gatunków drożdży, ż czego najbardziej znane są:
1) piekarskie – są powszechnie dostępne w sklepach spożywczych, wykorzystuje się je do ciasta, racuchów czy pizzy.
2) piwne, zawierają więcej składników odżywczych niż drożdże piekarskie, nie widziałam ich nigdzie w sklepach. Pewnie można zamówić przez internet.
3) drożdże winne

CO ZAWIERAJĄ DROŻDŻE?

Wartości odżywcze drożdży (kostka 100g):
55 kcal/100g
Białko: 12g
Węglowodany: 1,1 g
Tłuszcz: 0,6 g
Błonnik: 6,9 g


Witaminy: A, D, E, K, B1, B2, B3, B5, B6, Biotyna, B9, B12, C.


Minerały: Sód, Potas, Wapń, Fosfor, Magnez, Cynk, Żelazo, Chrom, Miedź, Kobalt, Mangan, Fluor, Jod, Selen.   

Aminokwasy (m in. tyrozyna, tryptofan, metionina) lecytyna, enzymy (maltaza, laktaza, amylaza, inwertaza, fosforawa)



WŁAŚCIWOŚCI ZDROWOTNE DROŻDŻY
 
– korzystnie wpływają na stan włosów, skóry i paznokci (wzmacniają cebulki włosów, zapobiegają ich wypadaniu i nadmiernemu siwieniu, zapobiegają rozdwajaniu paznokci, wygładzająi oczyszczają skórę z niedoskonałości).

– dzięki całej gamie witamin z grupy B i tryptofanu pozytywnie wpływają na samopoczucie, funkcjonowanie układu nerwowego, przeciwdziałają znużeniu i apatii.

– dzięki zawartości chromu regulują ilość glukozy we krwi, dzięki czemu ograniczają apetyt na słodycze.

– dzięki obecności witaminy B6 przyczyniają się do regulacji prawidłowej wagi ciała. Niedobór tej witaminy może przyczyniać się do kłopotów z prawidłową masą ciała.

– poprawiają przemianę materii.

– likwidują zajady w kącikach ust.

– łagodzą, a czasem nawet niwelują częste i uporczywe bóle głowy (migreny) – skutek niedoboru witaminy B6.

– znacząco łagodzą zmiany trądzikowe i zmiany skórne (np. łuszczyca) – obecność cynku i witamin z grupy B.

– dzięki obecności licznych składników odżywczych działają ogólnie wzmacniająco.

– przywracają właściwą mikroflorę jelitową.

– łagodzą stres, bezsenność i napięcie nerwowe (witaminy z grupy B).

– wzmacniają odporność organizmu (beta-glukan).



JAK STOSOWAĆ DROŻDŻE?

Drożdży nie wolno spożywać w stanie surowym!
Przed spożyciem, należy je „zabić” gorącą wodą, a najlepiej wrzątkiem, by nie fermentowały w jelitach (objawia się to wzdęciami, bólami brzucha, nudnościami, odbijaniem an nawet wymiotami). Najlepiej przyswajalne są w postaci drożdżowego napoju:
¼ kostki 100g drożdży (ok. 1 łyżka) należy zalać  ½ -1 szklanki/kubka wrzącą wodą bądź mlekiem, dokładnie rozmieszać, przykryć spodkiem i ostawić do ostygnięcia. Pić małymi łykami chłodny napój. 


Kurację drożdżową zaleca się stosować przez 2-3 miesiące, po czym zrobić przerwę lub jak podaje Dr Górnicka w swojej książce Apteka Natury, stosować profilaktycznie2-3 razy w tygodniu gdy czujemy znużenie, brakuje na energii, jesteśmy bardziej podatni na infekcje.

Do napoju drożdżowego można dodać miodu (ale dopiero ostygnięciu), soku czy herbaty.

Jeśli ktoś nie trawi specyficznego smaku napoju drożdżowego może zakupić w aptece tabletki z wciągiem z drożdży piwnych. Jednak to już jest chemia. Najbardziej naturalne są świeże drożdże.



MOJE WRAŻENIA PO II-MIESIĘCZNEJ KURACJI DROŻDŻOWEJ

Szczerze powiedziawszy, to nie sądziłam że specyfik ogólnodostępny w sklepach spożywczych w cenie 1 zł może tyle zdziałać. Pojawia się wiec pytanie: po wydawać krocie na drogie suplementy diety, skoro mamy pod ręką tanie jak barszcz drożdże?


Jak drożdże wpłynęły na moje samopoczucie, stan skóry, włosów i paznokci w ciągu 2 miesięcy?

1.    Włosy – zdecydowane ograniczenie wypadania, mniej się przetłuszczają ( są dłużej świeże), lśnią, są śliskie w dotyku, czy szybciej rosną? –  akurat nie zauważyłam .


2.    Paznokcie – tutaj duża zmiana na plus – wreszcie coś zmieniło się na lepsze. Od zawsze borykam się z kruchymi i rozdwajającym się paznokciami. Widzę wyraźne wzmocnienie, ograniczenie rozdwajania. Nie jest to wyłącznie zasługa picia drożdży, gdyż przestałam regularnie malować paznokcie (w mojej ocenie częste lakierowanie paznokci je osłabia) i co wieczór wcieram w nie maść z witaminą A(Hasco Lek). Teraz widzę, że miałam chyba niedobór witamin z grupy B.


3.    Cera – bardzo się oczyściła, mam teraz cerę w najlepszym stanie od wielu lat. Rzadko wyskakują mi wypryski (nawet przed okresem), zaskórniki zniknęły w 80 %, cera jest wygładzona, jakoś lepiej nawilżona, mimo że używam tych samych kremów od dłuższego czasu. Niestety nadal przetłuszcza się w takim samym stopniu (strefa T).


4.    Lepszy sen i samopoczucie – od kilku miesięcy borykałam się ze snem ( często miałam trudności z zasypianiem). Wspomagałam się wtedy piciem ziół. Obecnie śpię jak niemowlę, szybko zasypiam, nawet gdy przeżywam stres. Ogólnie lepiej się czuję, dobrze się wysypiam i mam więcej energii. 



5.   Mniejszy apetyt na słodycze – mniej mi się chce jeść słodyczy, które praktycznie jadałam codziennie. To pewnie zasługa chromu.  


 

To chyba wystarczy, by przekonać Was o pozytywnym działaniu kuracji drożdżowej. Czy Wy także piłyście/ -liście kiedyś drożdże? Jakie są Wasze wrażenia? Jestem ich ciekawa:)

Helen



Bibliografia – polecam zajrzeć:)
notatki własne
http://spokojny-sen.pl/index.php?option=com_content&view;=article&id;=15

loading...

71 Komentarze

  1. jeke pisze:

    Dawno temu próbowałam pić drożdże,bo to same korzyści, ale zniechęciłam się smakiem i już nie zrobiłam drugiego podejścia.

  2. Semper Femina pisze:

    Piję juz trzeci tydzień 🙂 Lubię ich smak, piję z samą woda.

  3. Meraja pisze:

    Uwielbiam zapach drożdży, ale zawsze brakowało mi odwagi żeby je pić… Może w okresie jesienno-zimowym się przemogę 🙂

  4. Arienai pisze:

    ja też kiedyś zrobiłam sobie kurację drożdżową ale lubię ich smak i zapach więc picie ich dla mnie nie było problemem:)

  5. Ja próbowałam, ale na mnie jakoś nie działają 🙂

  6. Green Woman pisze:

    a ja lubię drożdże w postaci maseczki na twarz ;]

  7. ziuzia21 pisze:

    Ja kiedyś łykałam tabletki z drożdżami – wzmocniły moje włosy i paznokcie 🙂

  8. Marigold pisze:

    U mnie bardzo szybko było widać pozytywne efekty picia drożdży. Włosy przestały wypadać, zaczęły szybciej rosnąć, a przede wszystkim paznokcie się wzmocniły. Cud, miód, malina 😀

  9. Puderniczka Tekli pisze:

    ha ha, mam taki sama talerzyk 🙂 a tak serio to nie piłam nigdy drożdży czasem zjem kawałek przy okazji pieczenia ciasta i to wszystko, podziwiam że możesz coś takiego pić i to w dodatku regularnie.

  10. Helen pisze:

    Nie są zbyt smaczne ale idzie się przyzwyczaić.

  11. Justyna Gajek pisze:

    Czekałam długo na taki post… Bardzo chętnie postąpiłabym tak samo jak Ty. Głównie zależy mi na poprawie stanu cery,która jest fatalna .. boję się jednak,że gdy zacznę je regularnie spożywać dostanę takiego wysypu ,że się nie pozbieram..mam na całej twarzy zaskórniki i pryszcze na brodzie..

    Mam do Ciebie ogromną prośbę ,abyś napisała do mnie drogą e-mailową jak reagowała Twoja twarz ,gdy się oczyszczała atmwka@gmail.com z góry dziekuje :))

  12. Monika Figlus pisze:

    Za 1,5 miesiąca mój ślub, więc taka kuracja wzmacniająco-oczyszczająca na pewno się przyda. Biegnę jutro po drożdże i sprawdzę czy przełknę tę miksturę. 🙂 Jak świetnie móc wpływać na stan swojego wyglądu i samopoczucia dzięki naturalnym dobrociom natury!:)

  13. Helen pisze:

    Życzę powodzenia:)

  14. ljubomora pisze:

    Dobry pomysł z tymi drożdżami, muszę wypróbowac, bo moje włosy i paznokcie są w fatalnym stanie… Poza tym mam straszliwe problemy ze snem. Mam nadzieję, że się przemogę 🙂

  15. Helen pisze:

    Mnie bardzo poprawiła się jakość snu, zniknęły kłopoty z zasypianiem. Polecam;)

  16. Podziwiam Cię, że przełamałaś się i nawet polubiłas smak drożdży 🙂 Ale najważniejsze, że efekty są zauważalne ;]

  17. Marzena T pisze:

    Muszę się zmobilizować i też spróbować 🙂

  18. Monika Figlus pisze:

    Ja pierwszą miksturę wypiłam taką "surową" czyli bez żadnych dodatków. Trochę mnie wykręcało, ale przebrnęłam. Do każdej kolejnej wystudzonej zaczęłąm dodawać łyżeczkę miodu i jest znacznie lepsze. 🙂 Powoli zauważam drobne chrostki, ale to chyba efekt oczyszczania się skóry.

    P.s. muszę przyznać, że regularne picie pokrzywy znacznie poprawiło stan mojej buzi – to też efekt lektury Helen 🙂 Polecam!

  19. Helen pisze:

    Bardzo się cieszę, że dostrzegasz efekty:) picie drożdży na dłuższą metę także bardzo oczyszcza cerę z niedoskonałości:)

  20. Gufi pisze:

    Kandydozę wywołują drożdżaki, a nie drożdże. I pożywką dla drożdżaków jest cukier a nie drożdże, w których przeważa białko. To nie jest to samo, tylko nazwa podobna. Drożdże spożywcze, piwne czy piekarskie można normalnie pić.

  21. Helen pisze:

    Masz rację ale dr Różański (patrz: ostatnia pozycja w bibliografii) odpowiada na komentarz i pisze, że spożywanie drożdży nie jest polecane osobom z kandydozą. Powiem Ci, że jest to powiązane gdyż ma skłonności do infekcji grzybiczych i podczas tych dwóch miesięcy picia drożdży niestety miałam nawrót grzybicy:(

  22. skutecznie mnie zachęciłaś 🙂
    mam pytanie czy mogę zamrozić drożdże i porcjami wyjmować? tak byłoby dla mnie wygodniej ale nie wiem czy nie wpłynie to na wartości odżywcze drożdży

  23. Helen pisze:

    Cieszę się:) co do mrożenia drożdży to nie wiem. Sądzę, że najlepiej jest kupować np. po 2 opakowania w miarę na bieżąco i trzymać je w lodówce, drożdże mają ze 2 tygodnie ważności.

  24. Sobota66 pisze:

    mieszkam w Holandii i nie mam dostępu do świeżych drożdży, czy te suszone też będą miały te same właściwości ?

  25. Helen pisze:

    Szczerze mówiąc to nie wiem ale myślę, że możesz spróbować albo kupić sobie tabletki drożdżowe w aptece:)

  26. Helen G. pisze:

    Nie musisz się obawiać porostu włosów "gdzie indziej":) nie zauważyłam, żeby tak było. Jedynie na głowie.

  27. mknk pisze:

    A ja z kolei bardzo chciałabym rozpocząć kurację, bo moje włosy i paznokcie są w fatalnym stanie. Nurtuje mnie jedno – czy włosy po drożdżach rosną obficie tylko na głowie… Nie chciałabym, żeby zaczęły rosnąć zdrowe i mocne włosy gdzie indziej…

  28. Helen G. pisze:

    Życzę powodzenia:) u każdego z zauważalnymi efektami może być inaczej, u jednej osoby wcześniej a u innej później.

  29. kurcz4q pisze:

    Właśnie jestem w trakcie kuracji 🙂 liczę na podobne efekty! 🙂

  30. Anonimowy pisze:

    Czy ktoś odnotował utratę wagi po kuracji droźdźowej?

  31. Helen G. pisze:

    Ja nie ale jest to możliwe, gdyż drożdże mogą hamować apetyt na słodycze.

  32. Anonimowy pisze:

    zaczelam kuracje 2 tygodnie temu jestem pod wrazeniem czuje przyplyw energi cera i paznokcie w leprzym stanie

  33. Helen G. pisze:

    Drożdże przed spożyciem są uprzednio "zabite", bo zalane wrzątkiem więc jeśli chodzi o drożdżycę to nie ma obaw, chyba że ktoś na nią choruje wówczas nie powinien spożywać drożdży (napisałam o tym we przeciwwskazaniach).

  34. Helen G. pisze:

    Nic mi o tym nie wiadomo.

  35. Anonimowy pisze:

    Taka kuracja drożdżami z pewnością bogata jest w witaminy, jednak to nic innego jak pewna drożdżyca w organizmie. Potem latami nie można się jej pozbyć. Chcecie być pożywką dla grzybów? I tak ich pełno wszędzie.

  36. Anonimowy pisze:

    Po drożdżach pięknie się tyje 😉

  37. Helen G. pisze:

    Nie sądzę, bo gdyby tak było, to w żaden sposób nie można by ich spożywać, a surowych po prostu nie można. Jeśli jest jakakolwiek strata, to niewielka. Herbatę czy zioła również zalewa się wrzątkiem i nadal witaminy i minerały są w nich obecne:)

  38. Anonimowy pisze:

    Mnie zastanawia fakt, czy przypadkiem zalewając drożdże wrzątkiem nie zabijamy także zawartych w nich witamin?

  39. Helen G. pisze:

    Trudno powiedzieć. Ja piłam po południu. Jakiś czas po obiedzie. Nie piłabym ich natomiast na czczo, tylko raczej po posiłku.

  40. Anonimowy pisze:

    Widzę same pozytywne opinie więc dziś rozpoczynam kurację,ciekawe czy znikną mi zaskórniaki z którymi
    mam spory problem. Tylko jedno pytanie. Lepiej je pić rano czy wieczorem???

  41. Helen G. pisze:

    Zgadzam się, że można przyjmować drożdże w tabletkach ale w jakiś sposób to już jest chemia, zawsze są jakieś dodatki np. otoczka tabletki itp. a kupione w sklepie są nieprzetworzone.

  42. Anonimowy pisze:

    suche drożdże w tabletkach to nie chemia tylko ususzone naturalne drożdże. w tabletkach ponadto są drożdże piwne, więc te bardziej wartościowe niż piekarskie. Są one już zabite, przygotowane do spożycia i na dłuższą metę wychodzą taniej. kostka drożdży 1 zł,pijąc po 1/4 kostki dziennie płacimy ok 8 zł miesięcznie. za 8 zł można kupić Drovit – 200 tabletek. nawet połykając największą możliwą dawkę 5 tabletek dziennie wystarcząnam na 1,5 miesiąca. no i wygodniej znacznie.
    nie wszystko co w tabletce zamknięte to chemia i szkodzi.

  43. Helen G. pisze:

    Ja nie. A skąd Ci przyszło do głowy że po drożdżach się tyje?

  44. Anonimowy pisze:

    czy któraś z was po tej kuracji przytyła?

  45. Anonimowy pisze:

    mi włosy przyspieszyły wszędzie…

  46. Helen G. pisze:

    O! dosłownie wszędzie?

  47. Anonimowy pisze:

    Piję drożdze, bo mam problem z zajadami.. Niestety u mnie całe czoło mi wysypuje od drożdzy i nie wiem, czy się tak oczyszcza moja twarz, czy mi niesluzą po prostu te drożdze. (a na zajady mi maść tranowa baaaardzo pomaga)

  48. Helen G. pisze:

    Trudno powiedzieć. A czy jesteś pewna/pewien że to na pewno od picia drożdży a nie np. jakiegoś kosmetyku? Mnie po drożdżach cera piękniała. Nie wiem, być może każdy reaguje inaczej.

  49. Helen G. pisze:

    Być może Twój organizm tak reaguje. Spróbuj może pić je jeszcze przez jakiś czas, a jeśli nie zobaczysz poprawy, to odstaw na jakiś czas:)

  50. Anonimowy pisze:

    Piję już 5. tydzień. Włosy, paznokcie i skóra – bez zmian. Jeżeli chodzi o słodycze – masakra. Mogłabym ich jeść jeszcze więcej. Nawet kąciki mi pękają nadal. Poprawa w przemianie materii i ogólnym samopoczuciu – i to jest chyba najlepsze. Naprawdę mam wigor do pracy (szkoła – klasy I-III, oj, tu trzeba mieć energię) i nie bywam obolała ani przemęczona. Poza tym, jak wspomniałam wcześniej, bez zmian.

  51. Anonimowy pisze:

    Zamierzam dojść do 3 miesięcy, więc nie panikuje. Czekam cierpliwie. Piję 2x dziennie po ćwierć kostki i bardzo lubię 😉 Życzę wszystkim próbującym super efektów 😀

  52. Helen G. pisze:

    Czy 2x dziennie to nie za często?

  53. Helen G. pisze:

    Sądzisz, że to za sprawą picia drożdży? Być może, skóra się lepiej regeneruje:) cieszę się:)

  54. Anonimowy pisze:

    2x dziennie to w sam raz, szczególnie, że suma to pół kostki na dzień. Właśnie chciałam się pochwalić czymś, co zauważyłam przez przypadek. W lipcu grzmotnęłam sobą na kamienistej drodze i niestety mocno potłukłam kolano – zdarty naskórek i bardzo duży strup, a nawet zaropienie rany. Goiło się długo (ponad miesiąc). Została zaczerwieniona blizna i nie spodziewałam się poprawy. A tu niespodzianka. Wczoraj przyglądam się kolanu, a tu… blizna jaśniejsza, skóra gładsza. Oczywiście pozostała nadal, nie zniknęła cudownie. Ale przyznaję, że nie rzuca się już tak mocno w oczy. Cieszy mnie to 😀

  55. Anonimowy pisze:

    Tak właśnie myślę. Nie wydarzył się cud i blizna nie zniknęła. Mam 35 lat i nie goi się już na mnie "jak na psie". Mimo to zauważyłam poprawę. Tzn. tak jak wspomniałam – lekkie rozjaśnienie i mniejsza wypukłość. Na lato będę jak nowa! 😀

  56. Mono pisze:

    Z chęcią rozpoczęłabym tę kurację, ale tak się boję tego wysypu, że chyba się nie odważę… Nawet wiedząc, że mam pod ręką dobry korektor i podkład kryjący, boję się, że będę miała twarz w pryszczach czym wywołam u siebie obrzydzenie za każdym razem, kiedy spojrzę w lustro.

  57. Helen G. pisze:

    Nawet jeśli cera się chwilowo pogorszy, to sądzę że mimo wszystko warto spróbować kuracji, ponieważ na dłuższą metę oczyści cerę i dostarczy witamin:) Nie wiadomo jak dokładnie zareaguje Twoja cera, może wcale nie będzie tak źle.

  58. Mono pisze:

    Postanowiłam, że spróbuję mając jednocześnie Brevoxyl w pogotowiu. Co będzie to będzie 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  59. Helen G. pisze:

    Brawo! Cieszę się:) Mam nadzieję, że kuracja Ci posłuży. Daj znać za jakiś czas:) pozdrawiam:)

  60. Helen G. pisze:

    Może na efekty musisz jeszcze poczekać, każdy reaguje inaczej. Ja zobaczyłam efekty dopiero po ok. 1,5 miesiącu picia.

  61. Mono pisze:

    Pije drożdże od tamtego czasu i nic się nie dzieje… Ani na plus ani na minus 🙁
    Zwiekszylam juz dawkę z ćwierci kostki do polowy. Postanowiłam, ze dociagne kuracje do miesiąca i jeśli nadal nie będzie żadnego efektu, to odstawiam. A szkoda, bo nadzieje miałam co do nich wielkie 🙁

  62. Anonimowy pisze:

    Nie pożałujesz!stosuję yo od 2 tygodni i naprawdę mam tylko dwa pryszcze i parę blizn..a mialam cała rwarz w krostach..naprawd3 polecam i sorka za błędy ; )

  63. Anonimowy pisze:

    czy zauwazylyscie szybszy wzrost wlosow n calym ciele?

  64. Helen G. pisze:

    Na cały ciele to nie, tylko włosy szybciej rosną:)

  65. Martyna Ewa pisze:

    Rzeczywiście efekty kuracji zachęcające :))

  66. Helen G. pisze:

    Zgadzam się, drożdże to nasz sprzymierzeniec – wzmacnia, włosy, paznokcie, oczyszcza cerę i jak słusznie powiedziałaś – dodają energii z racji witamin z grupy B i minerałów 🙂

  67. Anonimowy pisze:

    Polecam picie drożdży! Po dwóch tygodniach kuracji widzę i czuję, że moje paznokcie u rąk zaczynają się wygładzać – najpierw palec wskazujący lewej ręki, potem wskazując prawej ręki a teraz środkowy prawej dobiega normalności 🙂 Zaskoczyła mnie taka kolejność "renowacji". Sięgnęłam po drożdże, bo już trochę żyję na tym świecie i wiem, że one pomogą mi pozbyć się pionowych, głębokich bruzd na płytkach paznokciowych. Uzbrojona w cierpliwość, co jest warunkiem koniecznym podczas stosowania niekonwencjonalnych środków, czekam aż moje wszystkie pazurki będą gładkie i błyszczące!
    Aha, drożdże absolutnie nie tuczą! Podczas zrzucania zbędnych kilosów metodą wzmożonej ruchliwości (bieg, rower) są wielkim sprzymierzeńcem, bo dodają energii! – sprawdziłam!

  68. Anonimowy pisze:

    Mam pytanie pije drozdze pierwszy dzien i zagotowalam dobrze wode przstygly wypilam rano 20 g i wieczorem 20 g przed chwilka zaczelo bolec mnie gardlo czy to mozliwe ze od tego?

  69. Helen G. pisze:

    Nie sądzę. Drożdże raczej nie mają nic wspólnego z bólem gardła.

  70. Gośka pisze:

    Hej,odradzam kurację drożdżami. Ja, nabawiła się przy jej stosowaniu drożdżycy układu pokarmowego. Zastanówcie się dwa razy za nim zaczniecie. Leczenie trwa wiele miesięcy i wymaga restrykcyjnej diety. Wszyscy piszą o rewelacyjnych efektach (ja tez takie widziałam jeśli chodzi o cerę), ale mało kto wspomina o ryzyku. Oczywiście wszystko zależy od organizmu, jego odporności. Wejście to pod rozwagę !!! Picie drożdży to najgłupsza decyzja w moim życiu.

    • Helen G. pisze:

      Jeśli drożdże są wcześniej zabite wrzątkiem, to nie powinno dojść do grzybicy, bo nie ma co fermentować. Chyba że wcześniej się ją miało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *