karodospl1455559177
Ziaja, Kozie Mleko, Krem pod oczy
11 lutego 2016
SONY DSC
Paese, Róż do policzków z olejem arganowym
22 lutego 2016

Ranking podkładów matujących

karodospl1455888300
Jakiś czas temu zrobiłam przegląd pudrów matujących. Pomyślałam, że czemu by nie pójść o krok dalej i podsumować także podkłady. Zapraszam was zatem na subiektywny ranking podkładów głównie matujących, choć jak przeczytacie poniżej, wiele z nich jest matujących tylko z nazwy, a raczej uniwersalnych. Choć najchętniej używanym kosmetykiem codziennym makijażu jest tusz do rzęs (91%), to po podkład sięga grubo ponad połowa Polek, bo aż 61%*. Po puder zaś już nieco mniej, bo 56%. Tak, pragniemy aby nasze cery były ujednolicone, gładkie, bez niedoskonałości a dobrze dobrany podkład nam w tym bardzo pomaga. Prezentowane podkłady przetestowałam na własnej mieszanej cerze. W większości to znane kosmetyki drogeryjne. To moja subiektywna ocena, broń boże lokowanie produktu. Zapraszam zatem na przegląd i do komentowania 🙂  Zachęcam was również do zapoznania się z moim subiektywnym rankingiem róży do policzków oraz tusze do rzęs warte zakupu  – TOP 10

 *Badanie przeprowadzono w dniach: 20-21.08.2014 (w ramach IQS 96 – Omnibus online) techniką CAWI (Computer Assisted Web Interview) metodą Real Time Sampling (emisja ankiet na stronach internetowych). W badaniu ogółem wzięły udział N=453 Polki w wieku 15 – 50. © IIBR – Grupa IQS, wrzesień 2014.


1. Celia Nude, Matujący fluid korygujący  (ok.10 zł; swego czasu można go było dostać w Biedronce) 
moja ocena 3+/5 – dość dobry produkt w niskiej cenie, szkoda tylko, że nie matuje. 
+ tani
+ trwały
+ kremowa konsystencja
+ zapewnia satynowe wykończenie bez efektu maski
+ dość dobrze kryje
– niestety nie matuje


2. Lirene, City Matt, podkład matujący (24 zł; często bywa w promocji np. w Rossmannie za 17,99 zł)
Moja ocena: 5-/5 [recenzja] – polecam; bardzo dobry podkład w niewysokiej cenie, również dla osób z tłustą cerą i trądzikiem (nie zapycha).
+ posiada pompkę
+ daje naturalne satynowe wykończenie
+ lekki
+ trwały
+ nie ciemnieje
+ matuje (na ok.2-3 godz.)
+ nie zapycha
– pudrowy zapach
– ograniczony wybór odcieni (szczególnie dla osób z bardzo jasną karnacją)


3. Maybelline, Affinimat, podkład matujący (27 zł)
Moja ocena: 1/5 [recenzja] – podkład fatalny, odradzam zakup, szkoda pieniędzy.
+ lekki
+ daje naturalny efekt
+ posiada filtr SPF17
– śmierdzi alkoholem (może wysuszać)
– wylewa się z opakowania
– matuje na krótko
– mało trwały


4. Catrice, All Matt Plus, długotrwały podkład matujący (26,99 zł)

Moja ocena: 3/5 [recenzja] – przeciętniak, po którego z pewnością nie sięgnę. Nie podobał mi się chemiczny zapach i brak matu. 
+ posiada pompkę
+ daje naturalne wykończenie bez efektu maski
+ nie ciemnieje ani nie zapycha
– nie matuje
– jest „mokry” w konsystencji
– mało trwały (po paru godzinach robi prześwity)
– nieciekawy zapach


5. Manhattan, Powder  Mat Make Up, podkład matowiący do cery mieszanej (ok.26zł)

Moja ocena: 4/5 [recenzja]  – bardzo dobrze matuje kryje ale nałożony w nadmiarze potrafi robić efekt maski, lubi też wysuszać. Wyłącznie dla cer tłustych i mieszanych. Kiedyś mój ulubieniec w kategorii podkładów o dobrym macie. 
+ ma konsystencję pudrowego musu (najlepiej nakładać go palcami)
+ bardzo dobrze matuje
+ daje pudrowe wykończenie (wręcz płaski mat)
+ dobrze kryje
– może wysuszać
– nałożony w zbyt dużej ilości robi maskę na twarzy
– opakowanie jest wiecznie brudne


6. L’Oreal, Infallible 24H, podkład matujący (ok.60 zł)
Moja ocena: 5-/5  – bardzo dobry podkład szczególnie do cer tłustych i mieszanych, choć jest dość drogi. 
+ lekki
+ daje naturalne matowe wykończenie
+ dobrze matuje
+ krycie na średnim poziomie
+ dość trwały
+ bezzapachowy
+ nie zapycha porów
– drogi
– szybko zastyga na twarzy


7. Rimmel, Lasting Finish Nude 25HR – długotrwały podkład do twarzy (30 zł)
Moja ocena: 4/5 – wszystkie podkłady Rimme’la Lasting Finish w moim odczuciu niewiele się od siebie różnią, poza opakowaniem i nutą zapachową. To już jest bodajże  jego trzecia wersja. Podkład jest niezły ale dla mnie zbyt lejący, podobnie jak Affinitone czy Affinimat Maybelline. Może lekko wysuszać skórę. 
+ zapach
+ krycie średnie
+ dobrze wtapia się w skórę zapewniając satynowe wykończenie
+ słabo matuje
+ dość trwały
+ nie zapycha
– zbyt lejący
– może lekko wysuszać


8. Pharmaceris F, Fluid matujący z laktoflawiną (36 zł)

Moja ocena: 3+/5[recenzja] – fluid, który niestety w ogóle nie matuje. Ma konsystencję kremu. Jest ponoć beztłuszczowy i niekomedogenny. Nie kupię go raczej ponownie, poza tym jest dość drogi.
Niedawno w sprzedaży pojawił się fluid matujący zwężający pory, ma nieco wyższy filtr (SPF 25) i trochę lepsze noty na wizażu.
+ posiada pompkę
+ daje naturalne, satynowe wykończenie, nie robi smug
+ kremowa konsystencja
+ krycie średnie
+ niekomedogenny
+ posiada filtr SPF20
– lekko chemiczny zapach
– w ogóle nie matuje


9. Maybelline, Super Stay, Better Skin (40 zł)

Moja ocena: 4-/5 [recenzja] – podkład z potencjałem ale jest dość drogi. Dobrze matuje. Nie polecam do cer suchych, bo może podkreślać „suche skórki”. 
+ posiada pompkę
+ lekki, bez efektu maski
+ dobrze
+ trwały
+ posiada filtr SPF20
+ nie zapycha
– wygórowana cena
– chemiczny zapach
– nie poprawia stanu cery jak zapewnia producent
 



10. Bourjois, Matt Lovely, podkład matujący (40 zł)
Moja ocena: 2/5 – w moim odczuciu przeciętniak, który nie matuje i lekko zapycha pory za to jest wydajny.
+ wydajny
+ dobrze się rozprowadza
– nie matuje
– niby beztłuszczowy a zapycha
  zapach
– słabe krycie


11. Astor, Mattitude HD, podkład matujący (46 zł)
Moja ocena: 4-/5 – niezły ale mógłby lepiej matowić. Dobry na lato. W moim odczuciu cena jest nieco wygórowana.
+ posiada pompkę
+ lekki
+ zapewnia naturalne wykończenie bez efektu maski
+ spory wybór odcieni
+ zapach
+ zawiera filtr SPF22
– słabo matowi
– cena


12. Revlon Colorstay, podkład do cery tłustej, mieszanej i normalnej (69 zł)
Moja ocena: 3/5 – podkład dość ciężki na co dzień a brak pompki i wysoka cena  zniechęca mnie do ponownego zakupu.
+ dobrze kryje (ciężki)
+ daje matowe wykończenie
+ zawiera filtr SPF6
+ trwały
– brak pompki ani innego dozownika
– zastyga jakby na twarzy, może ściągać skórę
– dość drogi


13. Be Beauty, Make Up Matte, fluid matujący (7zł)
Moja ocena: 3/5 – fluid jest bardzo lekki, matuje ale bardzo słabo kryje. Przypomina trochę krem BB. Polecam ale dla cer bezproblemowych, które nie muszą wiele zakrywać. Dobry na co dzień, aby ujednolicić skórę. 
+ ładny owocowy zapach
+ lekki
+ daje naturalne matowe wykończenie bez efektu maski
+ matuje na parę godzin
+ tani i łatwo dostępny (sieć dyskontów Biedronka)
– słabo kryje
– zapycha pory


14. Max Factor, Lasting Performace, Trwały podkład do twarzy (45-50 zł)
Moja ocena: 4/5 – podkład klasyk o bardzo dobrej trwałości. Polecam do cer tłustych i mieszanych.
+ tubka z dzióbkiem
+ neutralny zapach
+ gęsty
+ krycie średnie w kierunku mocniejszego
+ matuje
+ trwały
+ wydajny
– drogi


Dobiegliśmy szczęśliwie do końca. Co sądzicie o powyższych podkładach? Znacie któryś? Jakie podkłady są waszymi ulubieńcami? Chętnie ich poznam:)
Helen G.
loading...

42 Komentarze

  1. Fajny post i super przydatne recenzje 🙂

    Pozdrawiam Kasia

  2. Jola K pisze:

    Teraz używam Catrice, All Matt Plus, ale ciągle poszukuję tego jedynego.

  3. Łukasz Bier pisze:

    właśnie używma teg oz pharmaceris jestem bardzo zadowolony 🙂

  4. Nie przepadam za podkładami matującymi, wolę delikatniejsze 😉

  5. Pharmaceris stosowałam w czasach licealnych, robił mi niezły placek na twarzy:) Czasem podkład, który się sprawdził u większości u jednostki może okazać się totalną klapą, dlatego najlepiej testować, testować, testować:)

  6. Wow, to musiałaś się napracować nad tym zestawieniem! 🙂

  7. Zauważyłam, iż te podkłady u rożnych rodzajów skóry róznie kryja . I tak to z nimi jest 🙂

  8. Madzia Guła pisze:

    Miałam tylko Revlon, który od lat jest moim ulubieńcem. W tym roku jednak stawiam na lekkość plus zero matu, który już nie jest fajny i przestał mi się podobać 🙂

  9. Basia pisze:

    To się natestowałaś podkładów 🙂 Żałuję, że u mnie pierwszym kryterium jest zawsze: "czy będzie dostatecznie jasny?", a nie "czy będzie mi odpowiadał formułą?" 😉 Manhattan Powder Mat wspominam rewelacyjnie, był bardzo trwały, kryjący i matujący. Wtedy jeszcze nie znałam jajeczek do makijażu (typu Beauty Blender), nałożony w ten sposób mógłby wyglądać fantastycznie. Szkoda, że jest bardzo ciemny i obecnie nie będzie mi dane przekonać się, czy taka aplikacja zdałaby egzamin 🙁 Lasting Performance też miło wspominam, ale najjaśniejszy jest za różowy, a dalsze odcienie są już za ciemne. To samo z ColorStayem. A jeśli chodzi o ColorStaya, to zmienił on formułę, jest trochę rzadszy (ale nie rzadki), kryje słabiej, ale został wzbogacony o wyższy filtr. Wersja do skóry suchej i normalnej ma SPF20, a wersja do skóry tłustej i mieszanej SPF15 (tak nawiązuję do tego, że piszesz o SPF6 – to była stara formuła) 🙂

  10. Helen G. pisze:

    Nie miałam żadnego podkładu z Paese ale chętnie kiedyś wypróbuję, skoro nieźle kryje. Często przechodzę koło stoiska firmowego.

  11. Helen G. pisze:

    Ja niestety muszę matowić moją cerę, bo szybko zaczyna się świecić:(

  12. Helen G. pisze:

    Testowałam te podkłady na przestrzeni kilku lat:)

  13. Helen G. pisze:

    To prawda, każdy ma inną skórę, trzeba więc próbować na sobie.

  14. Ja bardzo lubię podkłady z Lirene:) Używałam również podkładu z Paese do cery tłustej i mieszanej, ma musową konsystencję i bardzo dobre kryje, jednak bardzo podkreśla suche partie na twarzy ale krycie chyba najlepsze z wszystkich przetestowanych przez mnie;)

  15. Kaprysek pisze:

    Wielkie brawa za taki post! Ja miałam celie i u mnie spisywała się bardzo dobrze 😉

  16. Beauty B. pisze:

    U mnie numerem 1. jest fluid matujący dr Irena Eris 😉

  17. Moim zdecydowanym faworytem jest 14 🙂

  18. Martiii S. pisze:

    Obecnie mam fioła na punkcie Loreal Infallible 24H Matte i z całego serca mogę go polecić dla cer mieszanych ze skłonnością do przesuszania się. Ten podkład jest mega trwały, u mnie wytrzymuje spokojnie cały dzień tj. ok 12-13h bez przypudrowania ! Absolutnie nic mi się po nim nie pojawia (wypryski),nie przesusza cery, nie ściera w ciągu dnia ! Ale mój odcień ciemnieje więc zwróciłabym tylko na to uwagę. A Ty zainteresowałaś mnie podkładem od Bourjois bo nigdy wcześniej go nie widziałam – dopiero tutaj u Cb pierwszy raz …

    • Kaśka pisze:

      zdecydowanie, l’oreal infallible matte. po lasting performance, revlon colorstay znalazłam swój ideał. mnie matuje na cały dzień, używam do kompletu pudru rimmel matte i mam z głowy make up, nie robię poprawek, wieczorem skóra delikatnie błyszczy, a nie świeci, jak po innych podkładach. jest lekki, kryje w sam raz, naczynek pod nim nie widać.
      na zimę kupuję gęstszy rimmel stay matte, też boski, bardziej treściwy.

  19. Marzena T pisze:

    Świetny ranking 🙂 Z listy miałam 1 i była całkiem ok 🙂

  20. Znam tylko ostatni. Był dobry, choć nie idealny. Pozostałych nie znam, ale wynotowałam sobie te ocenione na "piątkę" i spróbuję.

  21. Ola pisze:

    Używałam Lirene City matt i był całkiem okej, teraz mam Loreal infallible w tubce i jest absolutnie świetny, mój ideał <3 bardzo fajne zestawienie 🙂

  22. Zrobiłaś świetny post. Taka recenzja jest bardzo przydatna jako ściąga przed zakupem jakiegoś podkładu.
    Ja nie używam podkładów matujących, ale chętnie przeczytałam Twoje opisy na temat tych produktów 🙂

  23. Helen G. pisze:

    Dziękuję Krysiu:)

  24. Helen G. pisze:

    Też bardzo lubię L'Oreala, do City Matt również lubię wracać mam już jego chyba 3 albo 4 opakowanie:)

  25. 1,4 i 7 miałam – lubiłam, a 9 nienawidze

  26. Anonimowy pisze:

    Lasting finish jest moim numerem jeden, świetnie matuje i trzyma się cały dzień 🙂 A numer 2 z Lirene byłby cudowny, gdyby nie to, że w moim przypadku wchłania się już chyba po 15min, dosłownie znika 😀

  27. Idyllaablog pisze:

    Jedynym podkładem z tych wymienionych był Max Factor.Moja skóra tak się zmienia,że teraz wolę się w wersji rozświetlającej lub satynowej

  28. Ale i tak się napracowałaś 🙂

  29. Inga pisze:

    Ciekawe zestawienie, kilku podkładów nie kojarzyłam wcześniej. Testowałam niektóre z nich – m.in. Rimmel, L’Oreal, Maybelline, Max Factor i Celia, ale niestety, nie mają odcieni jasnych i ciepłych zarazem. Nie jestem ekstremalnym bladziochem, ale poza Bourjois HM i Revlon CS wszystkie podkłady są dla mnie albo za ciemne, albo za różowe.
    Affiniton był koszmarny… Nie dość, że wysuszał (nawet w strefie T), dawał tępy, brzydki i nienaturalny mat, to jeszcze podkreślał wszystko – rozszerzone pory, suche skórki i meszek na twarzy, który przy innych podkładach i bez makijażu jest ledwo widoczny.
    Revlon Colorstay można kupić przez internet za ok. 30 zł z wysyłką, więc za mniej niż pół ceny drogeryjnej. Widywałam go też stacjonarnie w podobnej cenie.

    • Helen G. pisze:

      Revlon Colorstay faktycznie bywa w bardzo przystępnej cenie w drogeriach internetowych, tylko denerwuje mnie, że nie posiada pompki, choć to ogólnie dobry produkt.

  30. Justyna pisze:

    Revlon ma spf 15. I stacjonarnie w Krakowie w Kosmyku jest dostępny za 29.99 🙂

  31. Lucy pisze:

    Mam cerę mieszaną i polecam też rimmel wake me up, może nie matowi bardzo ale świetnie zlewa się z cerą i jest trwały, osobiście matowię cerę pudrem sypkim transparentnym np. ryżowym lub mineralnym z jadwigi co dodatkowo utrwala podkład. Używałam też tego z pharmaceris i byłam z niego zadowolona do puki nie zastosowałam rimmela, teraz twierdzę, że pharmaceris szybko zasychał i troche dawał efekt maski.

  32. Weronika pisze:

    Używam podkładu nr.3 od lat..i bardzo go sobie chwalę wiec nie rozumiem skąd taka ocena..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.