Kosmed, Aloevit – Płyn do pielęgnacji włosów odżywczo-wzmacniający
25 listopada 2013
Garnier, Youth Radiance 25+ – Przeciwzmarszczkowy krem na noc
29 listopada 2013

Domowy peeling kawowy, jak wykorzystać fusy po kawie

Kawa znana jest ze swoich właściwości ujędrniających i pobudzających krążenie. Ponieważ piję ją każdego dnia, pomyślałam dlaczego by nie wykorzystać pozostałych fusów. Domowy peeling kawowy doskonale wygładza i ujędrnia skórę. Polecany jest szczególnie dla osób borykających się z problemem cellulitu i rozstępów. Praktycznie nie kupuję peelingów drogeryjnych, gdyż nie widzę sensu, skoro domowy peeling może być o niebo lepszy oraz nieporównywalnie tańszy. No chyba, że potrzebuję zabrać ze sobą taki kosmetyk na wyjazd… ale zwykle tak nie jest.  

domowy peeling kawowy

źródło: www.tapetus.pl


Jak zrobić domowy peeling kawowy?

Potrzebujemy fusy po kawie lub 2 czubate łyżki mielonej kawy (może być ta najzwyklejsza).
W przypadku mielonej kawy należy wpierw zalać ją niewielką ilością wrzątku, tak by po zaparzeniu uzyskać gęstą pastę. Do przestudzonej kawy dodajemy wybrane dodatki omówione poniżej. Jeśli mamy gotowe fusy pozostałe po kawie, możemy użyć kubka, w którym piliśmy kawę lub przełożyć je osobnego słoiczka albo miseczki. Konsystencja peelingu powinna być gęsta i dosyć zbita, wówczas nie będzie spływał i przeciekał przez palce.


domowy peeling kawowy

Dodatki


Dobry olej roślinny, najlepiej tłoczony na zimno (np. oliwa z oliwek, olej kokosowy, lniany) lub dobra oliwka (np. Babydream fur mama, Babydream niebieski albo Hipp). Można dodać też zamiast oleju nieco ulubionego żelu pod prysznic (2 łyżki). Tym razem użyłam oleju z dzikiej roży będącego źródłem m in. witamin C, K i P wzmacniających naczynia krwionośne.

Cukier lub sól (najlepiej morska) najlepiej nieco grubsze – wówczas efekt wygładzenia skóry będzie bardziej widoczny (1łyżka).

Przyprawy pobudzające krążenie i działające antycellulitowo – mielony cynamon lub imbir (2 łyżeczki).

Ulubiony olejek eteryczny najlepiej o działaniu ujędrniającym skórę – mandarynkowy, grejpfruitowy, cynamonowy, lawendowy, rozmarynowy (3-4 krople).



Mając do wyboru kilka dodatków możemy dowolnie kombinować ze składnikami peelingu kawowego i wybrać takie, które odpowiadają nam najbardziej. Wszystkie niezbędne składniki mieszamy ze sobą i gotowy peeling nakładamy na ciało najlepiej zaczynając od nóg aż po szyję wykonując przy tym kolisty masaż. Następnie spłukujemy ciało obficie wodą. Taki peeling najlepiej wykonywać pod prysznicem zamiast w wannie, gdyż z racji swojego ciemnego zabarwienia ma on tendencje do brudzenia wszystkiego dookoła. To chyba jego jedyny minus:) Peeling kawowy najlepiej wykonywać regularnie np. 1-2 razy w tygodniu.


Efekty


Skóra po takim peelingu jest niesamowicie nawilżona, wygładzona i miękka jak aksamit a jeśli użyliśmy cynamonu lub olejków eterycznych – dodatkowo cudownie pachnąca. Użycie balsamu do ciała po takim peelingu wydaje się zbędne, zwłaszcza jeśli użyliśmy oleju bądź oliwki. Dodam jeszcze, że peeling kawowy poprawia koloryt skóry, nieco ją przyciemniając. Za sprawą kofeiny zawartej w kawie pobudza krążenie i działa ujędrniająco.


Co sądzicie o peelingu kawowym? Stosowałyście go już wcześniej? Jestem ciekawa waszych opinii:)



Helen G.


Loading...

16 Komentarze

  1. Avatar Iva G pisze:

    Super pomysł na domowe spa ;) już widzę minę mojego męża jak widzi mnie całą w tym kawowym peelingu ;) mina męża – bezcenna ;) muszę wypróbować :) pozdrawiam Iva

  2. Avatar BlogBy Izis pisze:

    Świetną masz cukierniczkę.

  3. Avatar Helen pisze:

    Dziękuję, też ją lubię:) kupiłam ją w Zakopanem:)

  4. Avatar Helen pisze:

    O…tak! ślicznie pachnie a zapach długo utrzymuje się na ciele.

  5. Avatar Lady Hope pisze:

    Uwielbiam zapach kawy :) ten peeling musi obłędnie pachnieć.

  6. Avatar @izoldowo pisze:

    Co jakiś czas stosuję peeling kawowy, dodaję do niego sól lub cukier, oliwkę dla dzieci i odrobinę olejku do masażu z Alterry

  7. Avatar nika88 pisze:

    Długie jesienne wieczory sprzyjają przygotowywaniu domowych kosmetyków, muszę i ja sobie taki peeling zrobić w jakiś dzień :)

  8. Avatar Helen pisze:

    W przypadku popękanych naczynek nie powinno się stosować ani cynamonu i imbiru, bo działają rozgrzewająco i mogą je podrażniać, choć akurat mam z tym problem i nie rezygnuję z cynamonu, bo go uwielbiam a poza tym i tak są już popękane. Sama kawa nie powinna szkodzić, jeśli się obawiasz możesz unikać masowania np. łydek tylko skupić się na biodrach i innych częściach ciała:)

  9. Avatar LadySawia pisze:

    Czy w przypadku popękanych naczynek na nogach powinno zrezygnować się z cynamonu/imbiru? Czy sama kawa też może szkodzić i powodować nadmierne pękanie naczynek? pozdrawiam

  10. Avatar claudine pisze:

    Lubię ten peeling, ale częściej z lenistwa sięgam po taki kupiony w sklepie ;)

  11. Avatar Milaczek pisze:

    Uwielbiam peeling kawowy najlepszy jaki do tej pory stosowałam.

  12. Avatar isiaQ pisze:

    ja uwielbiam peeling kawowy tylko ja daję samą kawę z solą morską i trochę oliwy bądź olejku :)

  13. Avatar Marzena T pisze:

    Ja robię troszkę inną wersje tego peelingu :) Uwielbiam go :P Szkoda tylko,że moja wanna jest potem cała ubrudzona

  14. Avatar Makeup by ZaWula pisze:

    Ja również robię peeling kawowy, ale pewnie was zszokuję, również na twarz:) Wiem że nie powinno się tego wykonywać, ale moja skóra jest tak zbudowana, że w ogóle nie mam podrażnień.
    Słyszałam też że można taką masę kawową nałożyć np na uda i zawinąć folią spożywczą na ok 30 min.
    Kofeina przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej ;)

  15. Avatar Helen pisze:

    Pomysł zastosowania peelingu z kawy twarz jest niezły, pod warunkiem że nie masz wrażliwej skóry. O tym zabiegu z folią słyszałam, podobno jest całkiem skuteczny, tylko trochę z tym zabawy:)

  16. Avatar Justyna Sz. pisze:

    Uwielbiam peeling kawowy i sama też często go wykonuję. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.