Beiersdorf, Nivea Baby, Delikatne mydło pielęgnujące – Mój ulubieniec do mycia twarzy
26 marca 2015
Ziaja, Masło kakaowe, Krem do rąk
2 kwietnia 2015

Co pogarsza kondycję cery

Każda kobieta marzy o zadbanej, gładkiej, pozbawionej niedoskonałości cerze. Zwracam się głównie do pań, gdyż panowie zwykle nie przywiązują do jej pielęgnacji większej uwagi. Choć wyjątki się zdarzają – niech mi więc wybaczą. Moja nieustanna walka o ładną cerę stała się moją obsesją. Nigdy nie była ona taka, jakbym tego chciała. Dawniej nękał mnie przez kilka dobrych lat trądzik młodzieńczy, potem doszły naczynka i zaczerwienione policzki. 


Obecnie stan mojej mieszanej cery znacząco się poprawił. Jednakże nie jest to ideał i chyba nigdy nim nie będzie. Najważniejsze, aby było choć trochę lepiej. Staram się bacznie obserwować  negatywne czynniki mające wpływ na kondycję cery, które chcę wam przybliżyć. Na pogorszenie stanu cery ma wpływ kilka czynników, m in. uboga w składniki odżywcze dieta, używki, niedostateczna ilość snu czy błędy w pielęgnacji. Poniżej omawiam każdy z nich.


Co pogarsza stan cery?

Czynniki atmosferyczne – nadmiar słońca, wiatr, chłód. Zarówno ostre słońce, jak i chłodne powietrze niekorzystnie wpływają na stan skóry. Zimą naczynia krwionośne gwałtownie się zwężają, aby chronić skórę przed utratą ciepła. Skutkuje to jej przesuszeniem i zaczerwienieniami, zwłaszcza w przypadku cer wrażliwych i naczyniowych. Latem z kolei rozszerzają się, wytwarzając większą ilość gruczołów łojowych odpowiedzialnych za powstawanie zmian skórnych jak np. trądzik. W zależności od pory roku powinniśmy chronić naszą skórę odpowiednim kremem, w zimie odżywczym, latem zaś nawilżającym, koniecznie z fotostabilnym filtrem UV.


Uboga w składniki mineralne dieta – ma ona niebagatelny wpływ na kondycję cery. Spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych, obfitujących we wzmacniacze smaku (glutaminian sodu), konserwanty oraz spore ilości soli zubaża organizm. Taka żywność pozbawiona jest składników odżywczych a jeśli już jakieś zawiera, to w minimalnych ilościach. Nadmiar soli zatrzymuje wodę w organizmie i tym samym przyczynia się do drażnienia gruczołów łojowych oraz do zwiększonego wydzielania sebum. Niedobór witamin i minerałów szybko odbija się na kondycji skóry, która odzwierciedla stan zdrowia.

Zadbajmy zatem, aby w naszej codziennej diecie nie zabrakło porcji warzyw i owoców będących źródłem naturalnych antyoksydantów, chroniących skórę przed wolnymi rodnikami. Istotne są także mięso, nabiał, jajka, produkty zbożowe oraz ryby. Niezwykle cennym czynnikiem dla zachowania dobrej kondycji cery są niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) omega-3 i omega-6 znajdujące się w rybach morskich, siemieniu lnianym, oleju z wiesiołka, w oliwie z oliwek oraz orzechach, słoneczniku albo pestkach dyni. Zdecydowanie negatywny wpływ na stan cery ma ilość spożywanego cukru w diecie. Nadmierne jego spożycie prowadzi do zaostrzenia trądziku.


Niedobór płynów w organizmie – woda pełni nie tylko rolę transportową, przenosząc substancje odżywcze do komórek ale też ułatwia wydalanie toksyn z organizmu. Dobrze nawodniony organizm odwdzięczy się czystą i gładką cerą. Dorosły człowiek potrzebuje około 2l wody dziennie, w zależności od temperatury i wilgotności powietrza.


Używki – papierosy, alkohol, narkotyki. Wszystkie pogarszają stan skóry, przyczyniając się do szybszego jej starzenia. Ponoć każda dekada palenia papierosów postarza organizm o 2,5 roku! Lepiej zatem w ogóle nie sięgać po papierosy. Jeśli już jednak jesteśmy w szponach nałogu, warto pomyśleć o jego rzuceniu a przynajmniej próbować do skutku. Alkohol spożywany w nadmiarze przed długi czas także odbija się niekorzystnie na kondycji cery, sprawiając, że staje się zaczerwieniona „ogorzała” i podpuchnięta. Narkotyki wyniszczają cały organizm. Dwa lata zażywania kokainy postarza serce o 40 lat, mózg zaś aż o 50 lat! Dla przykładu długotrwałe zażywanie amfetaminy prowadzi do infekcji skórnych.


Niektóre choroby i leki – należą do nich zaburzenia hormonalne, chemioterapia, dializa, leki przeczyszczające oraz te stosowane w chorobach układu krążenia.

źródło zdjęcia: shutterstock.com

Wszechobecny stres – zwłaszcza długotrwały, odbija się negatywnie na zdrowiu, gdyż obniża odporność organizmu i czyni go podatnym na liczne dolegliwości zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Istnieje ścisły związek pomiędzy układem immunologicznym, nerwowym a skórą. Stres przyczynia się do pogorszenia kondycji skóry, powodując liczne dermatozy. Zaostrza również przebieg chorób skóry jak łuszczyca, trądzik, bielactwo, atopowe zapalenie skóry, liszaj czy łysienie plackowate.


Niedostateczna ilość snu – sen jest prawdziwym lekarstwem dla ciała i duszy. Odpręża fizycznie i psychicznie. Przyczynia się do regeneracji skóry. Ciągłe niedosypianie przyspiesza starzenie się skóry. Także wysypiajmy się !


Solarium oraz brak ochrony przed promieniami UV – solarium jest definitywnie szkodliwe dla skóry, przyczyniając się do jej szybszego starzenia. Zwiększa też prawdopodobieństwo wystąpienia raka skóry (czerniaka złośliwego). Długoletnia ekspozycja na ostre słońce bez należytej ochrony, również skutkuje szybszym starzeniem się skóry, poprzez jej wysuszenie, a także powstawaniem przebarwień i znamion.


<< Zobacz też: Dlaczego po lecie pogarsza się stan cery.


Zbyt częste mycie – pozbawia skórę niezbędnych lipidów. Staje się wówczas uwrażliwiona, podatna na podrażnienia. Nie bez powodu dawniej mówiono, że „częste mycie skraca życie”. Coś w tym jest. Chodzi tutaj szczególnie o mycie skóry agresywnymi środkami zawierającymi m in. SLS oraz konserwanty (parabeny, pochodne formaldehydu, które uczulają najczęściej).


<< Zobacz też: Konserwanty w kosmetykach- na co uważać.


Brak wieczornego demakijażu – to prawdziwe zabójstwo dla cery. Nawet kiedy wracamy późno do domu zmęczone po imprezie, najlepsze co możemy zrobić dla naszej skóry to dokładny demakijaż. W przypadku jego braku cera będzie się „dusić” pod warstwą podkładu i pudru, co zaskutkuje w krótkim czasie pojawieniem się licznych niedoskonałości (zaskórniki, krostki) a tego przecież nie chcemy…


Źle dobrane kosmetyki, bądź stosowane w nadmiarze. Kosmetyki drogeryjne (szczególnie te kolorowe) są naszpikowane chemią. Pomijam te tzw. naturalne z certyfikatami ekologicznymi (EcoCert). Niestety kosmetyki często potrafią uczulać albo co gorsza powodować zapychanie porów. Nakładając kilka kosmetyków na twarz czyli krem, podkład, puder czy róż – tak naprawdę ciężko jest dokładnie wskazać, po którym pojawiły się zaskórniki czy podskórne gule. Dlatego albo ograniczmy ilość nakładanych kosmetyków na twarz lub przynajmniej ostrożnie wprowadzajmy kolejny kosmetyk, najlepiej pojedynczo. Dajmy mu nieco czasu, by zaobserwować ewentualne zgubne jego działania na cerę.


<< Zobacz też Co na zapycha? Składniki w kosmetykach blokujące pory (komedogenne).


Nie stosowanie peelingów – to duży błąd, ponieważ dogłębnie oczyszczają one skórę, złuszczając martwy naskórek i pobudzając wytwarzanie nowych komórek. Efektem regularnego peelingu (raz w tygodniu) jest gładka i dobrze oczyszczona skóra, która „lepiej przyjmie” substancje czynne zawarte w kremie. Zabieg peelingu korzystnie wpływa też na poprawę kolorytu cery. Ze swojej strony gorąco polecam w szczególności cerom tłustym i mieszanym ze skłonnością do wyprysków rewelacyjną maseczkę z sody oczyszczonej, która pełni również funkcję peelingu, bo doskonale zdziera obumarły naskórek i rozjaśnia przebarwienia. Świetny jest też peeling owsiany do twarzy (ze zmielonych płatków owsianych)m który działa kojąco i odżywczo.


Nie mycie pędzli do makijażu – pędzle i gąbki do makijażu są siedliskiem bakterii, ponieważ mają bezpośredni kontakt ze skórą. Zostają na nich resztki kosmetyków kolorowych (podkładu, pudru, cieni do powiek) oraz fragmenty naskórka. Niezdezynfekowane regularnie mogą w znacznym stopniu przyczyniać się do pogorszenia cery. Pędzle do cieni i pudru powinno się prać przynajmniej raz w tygodniu, te zaś do podkładu, w tym wszelkie gąbeczki – nawet codziennie. Zobacz też: Jak dbać o pędzle do makijażu.



Co wam pogarsza cerę? Piszcie śmiało :-)


Helen G.

Loading...

23 Komentarze

  1. Avatar scarlet23 pisze:

    dla mnie podstawą jest ochrona przeciwsłoneczna bo mam straszna tendencje do przebarwień

  2. Avatar Jola K pisze:

    Przede wszystkim zła dieta i brak snu. Czasem też niektóre kosmetyki.

  3. Avatar Anna Ewelina Wilczyńska pisze:

    Mnie szkodzi wszystko z tej listy – plus okres;).

  4. Avatar Amelia Chwila pisze:

    Dziekuje za ten post :D

  5. Avatar Karolina Jastrząb pisze:

    Dla mnie pielęgnacja twarzy, to religia, mogę nie balsamować skóry, ale serum i krem pod oczy muszę nałożyć

  6. Avatar www.kassiiaa.blogspot. com pisze:

    Nieodpowiednia dieta, nieczyszczenie telefonu, który przykładamy tak często do twarzy, dotykanie twarzy brudnymi rękami, wycieranie twarzy do brudnego ręcznika , niestety jest wiele czynników które wpływają na kondycję skóry :)

  7. Avatar Helen G. pisze:

    Zapomniałam o nim wspomnieć, mnie również, szczególnie kilka dni przed :)

  8. Avatar Helen G. pisze:

    Miło mi :)

  9. Avatar Helen G. pisze:

    Mam dokładnie tak samo, balsamowanie ciała nie jest tak istotnie, nie robię tego codziennie ale pielęgnacja twarzy to podstawa:)

  10. Avatar Helen G. pisze:

    Bardzo trafne spostrzeżenia :) nie pomyślałam o nich:) dzięki:)

  11. Avatar Wera pisze:

    ja też nie wiem jakbym była śpiąca musze zmyć makijaż

  12. Avatar Anna Ewelina Wilczyńska pisze:

    Przed, w trakcie, po;).

  13. Avatar Martyna Ewa pisze:

    Ciężko byłoby mi coś dodać :) Świetny wpis jak zawsze :) Myślę, że już prawie się nauczyłam dbać o moją cerę.

  14. Avatar Barbara Maciejewska pisze:

    Ja ostatnio rozpisałam sobie co powinnam robić częściej i próbuję wpleść to jako nawyki, np picie wody – ustawiam na moim biurku w pracy, na podjadanie – nie zabieram portfela ze sobą, na zakupy (bardzo często wydaję na niezdrowe jedzenie) biorę tylko tyle, żeby starczyło na to co na liście i nie zabieram karty.
    Akurat kupiłam kilka ręczników do twarzy więc mam wymiennie ;)
    Ostatnio również myślę nad totalnie naturalną pielęgnacją – olejem kokosowym – do włosów, do twarzy, do płukania ust, do ciała, do demakijażu. Zobaczymy czy ten eksperyment się uda, czekam na paczkę :)

  15. Avatar Ann Emilia pisze:

    U mnie największy ból to macanie twarzy brudnymi łapami, wyciskanie, rozdrapywanie, ehh. Nie wiem, nerwica jakaś czy co, ale jak mam krostkę to ją mękolę, aż mi się rozsieje na pół buzi. Walczę z tym, większość złych nawyków już sie udało pokonać, uda się i z tym:)

  16. Avatar Athoualia pisze:

    U mnie głównie okres ;D

  17. Avatar recenzjemarteła pisze:

    Kurde wszystko z tych wypisanych rzeczy robię jak powinnam a i tak moja cera to jakiś żart ostatnio :(

  18. Avatar Kaprysek pisze:

    Bardzo dobry post! ;)

  19. Avatar Łukasz Bier pisze:

    Ja mam taką cere, że mało co pomoże… zmieniam pościel , ręcznik do twarzy lecze się uważam na kazdym kroku tralaal … a ona zyje własnym zyciem ;P

  20. Avatar Elwira pisze:

    Ja uważam podobnie, ochrona przeciwsłoneczna to podstawa, tym bardziej, że teraz będzie coraz więcej dni słonecznych, więc trzeba o tym pomyśleć. Polecam linia Earthnicity Minerals. Są to naturalne kosmetyki mineralne, które posiadają ochronę UVA i UVB na poziomie SPF 15 (czyli dwutlenek tytanu i tlenek cynku).Chronią twarz przez przebarwieniami, pękaniem naczynek i przedwczesnym starzeniem. Dodatkowo kosmetyki te zapewniają dużą trwałość makijażu mineralnego, co powoduje, że tej ochrony nie jesteśmy pozbawione na wiele godzin. Serdecznie polecam – sama stosuję;)

  21. Avatar Marzena T pisze:

    Znam dziewczynę, która jest tylko o rok od mnie starsza a wygląda jak stara babcia. Wszytko przez solarium jako 13 latka chodziła kilka razy w tygodniu i dopiero teraz pewnie tego żałuje… strasznie wygląda. A używki też dużo potrafią zdziałać, kiedyś widziałam zdjęcie porównawcze bliźniaczek z której jedna paliła a druga nie – różnica ogromna…

  22. Avatar Marta pisze:

    Cenne uwagi. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego wszystkiego i dopiero teraz widzę, że niestety nie dbałam o swoją cerę właściwie. Najwyższa pora żeby to zmienić;)

  23. Avatar naturalnieproste pisze:

    Mnie strasznie pogarsza cerę picie kawy i czekolada… Obecnie walczę z bliznami po trądziku u kosmetyczki. Bardzo fajny wpis ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.