Nowości kosmetyczne
17 maja 2015
Relacja z otwarcia nowego sklepu Helfy we Wrocławiu
23 maja 2015

Płukanie ust olejem słonecznikowym (ssanie oleju)

O kuracji tej dowiedziałam się z książki prof. Michała Tombaka „Droga do zdrowia”. Płukanie ust olejem słonecznikowym, zwane też ssaniem oleju, jest swoistym remedium na oczyszczenie organizm z toksyn. Terapia  ssania oleju znana była już w starożytności w medycynie ajurwedyjskiej Indii. Z kolei za autora współczesnej metody płukania ust olejem uważa się ukraińskiego lekarza dra F. Karacha, który dzięki niej wyleczył się z przewlekłej choroby krwi i artretyzmu.


plukanie ust olejem slonecznikowym



Ssanie czy też płukanie ust olejem uznawane jest przez sceptyków uznawane za metodę kontrowersyjną. Nie widzę w niej jednak nic kontrowersyjnego. Moim zdaniem to sama natura. Metoda ta nie jest w żaden sposób szkodliwa. Może być stosowana zarówno przez dorosłych jak i dzieci. 


Olej służący do płukania ust powinien być tłoczony na zimno, nierafinowany. Do ssania poleca się olej słonecznikowy. Kliknij, aby Tweetnąć


Dlaczego warto płukać usta olejem (ssać olej)?

Płukanie ust olejem roślinnym  (z ang. oil pulling) oczyszcza nie tylko jamę ustną ale też „wyciąga” toksyny, bakterie i zarazki z krwioobiegu, tym samym wspiera proces samouzdrawiania. Wspomaga układ odpornościowy, stymulując organizm do regeneracji. Ssanie oleju pomaga wyleczyć około 30 chorób ogólnoustrojowych, od drobnych dolegliwości jak bóle głowy, zaparcia czy biegunki, po poważne schorzenia jak choroby kobiece, nowotwory, zapalenie mózgu, zakrzepica, artretyzm czy anemia.



Lista schorzeń, na które polecana jest kuracja płukania ust (ssania) olejem słonecznikowym:

▣ chroniczna anemia
▣ bóle głowy, migreny
▣ bóle gardła
▣bóle zębów, próchnica, krwawienie dziąseł, paradontoza, kamień nazębny (długotrwałe ssanie oleju przyczynia się do wybielenia zębów i rozpuszczenia kamienia!)
▣ stany zapalne układu oddechowego (zatoki, oskrzela, migdałki)
▣ trądzik, egzema, łuszczyca, grzybica (candida)
▣ przewlekły katar
▣ choroby żołądka, płuc, jelit, nerek, wątroby i serca
▣ choroby kobiece
▣ choroby układu nerwowego (w tym bezsenność)
▣ miażdżyca
▣ nowotwory
▣ obrzęki
▣ zapalenie żył
▣ reumatyzm


Jak ssać olej?

Olej należy ssać albo na czczo lub tuż przed snem  (po uprzednim umyciu zębów) na 3-4 godziny po ostatnim posiłku. Wziąć do ust 1 łyżkę stołową oleju (15 ml) i trzymać w  przedniej części ust, delikatnie płukać i ssać bez wysiłku przez ok. 15-30 minut w zależności od stanu zdrowia. Mnie wystarcza 20 minut, po czym należy wypluć olej do muszli klozetowej i spłukać! Nie wolno połykać oleju, bo jest zmieszany z toksynami!

Olej w trakcie ssania nieco gęstnieje, po czym przybiera konsystencję białego mleczka. Jeśli jest nadal barwy żółtej oznacza to iż, za krótko był trzymany w ustach. Na koniec należy ponownie umyć zęby i wyszorować język. Płuczę usta olejem wyłącznie wieczorem, ponieważ rano nie mam na to czasu. Robię to siedząc wygodnie przed telewizorem, bądź czytając książkę. Jeśli z początku łyżka oleju to dla was zbyt dużo, można wziąć go ust mniej np. łyżeczkę. Miałam takie wrażenie przez kilka dni, po czym przyzwyczaiłam się do zalecanej ilości. plukanie ust olejem slonecznikowym

Kurację olejem można stosować tak długo, jak potrzebuje tego organizm czyli dopóki nie poczujemy większej energii, rześkości, będziemy spokojni, powróci zdrowy sen i lepszy apetyt. Osoby zdrowe oraz dzieci mogą stosować tę metodę w celach profilaktycznych przez okres 2 tygodni i powtarzać zabieg co kilka miesięcy. Najlepsze efekty osiąga się stosując kurację przez 1-6 miesięcy. Ostre stany chorobowe mijają już po 2-3 tygodniach kuracji, chroniczne zaś po kilku miesiącach – do roku.

W ciągu 30 minut jamę ustną omywa przeciętnie 3,5-4 litrów krwi. Olej bardzo dobrze absorbuje substancje toksyczne zmieszane ze śliną. Wraz z nim za każdym płukaniem usuwamy toksyny i zarazki z krwiobiegu.

Oprócz wspomnianego oleju słonecznikowego można ssać także inne oleje roślinne jak np. olej lniany, kokosowy, oliwa z oliwek, arachidowy, sezamowy czy rzepakowy. Powinny być tłoczone na zimno. Najczęściej poleca się olej słonecznikowy. Poleca go m in. dr Górnicka i J.Słonecki. Na początku stosowałam olej sezamowy ale przeszkadzał mi jego intensywny smak. Polecam Olej słonecznikowy Olini, gdyż jest całkowicie naturalny, ma świetny smak, jakbym ssała słonecznik.


Efekty

Pierwszym pozytywnym efektem jest uczucie czystości w jamie ustnej. Na początku jednak przez pierwsze około 2 tygodnie może wystąpić lekkie osłabienie lub nawet chwilowe pogorszenie stanu zdrowia (kryzys ozdrowieńczy) – nasilenie dolegliwości w przypadku istniejących już chorób przewlekłych. To znak, że organizm się oczyszcza. Nie należy wówczas przerywać kuracji, tylko wytrwale ją kontynuować. Mnie przez pierwszy tydzień ssania oleju nękały bóle głowy, czułam się osłabiona i bardziej senna. Dolegliwości te dokuczały mi praktycznie każdego dnia. Obeszło się na szczęście bez środków przeciwbólowych.

Przetrwałam dzielnie ten okres i teraz po prawie miesiącu kuracji zaczynam dostrzegać zauważalną różnicę w przypadku przypływu energii, lepszego snu oraz oczyszczonej cery. Nie zauważyłam, by moje zęby stały się bielsze, zaś kamień się trochę rozpuścił. Widocznie miesiąc kuracji to zbyt krótki okres na zaistnienie dużych zmian. Zobaczymy co będzie po 3 miesiącach.


ssanie oleju slonecznikowego


Podsumowując: Zachęcam wszystkich do przeprowadzenia kuracji płukania ust olejem słonecznikowym zarówno w celach profilaktycznych dla poprawy kondycji zdrowia, oczyszczenia z toksyn (które przyda się każdemu), jak i osobom, które cierpią na przewlekłe schorzenia. Koszt nie jest wielki. Leki są nierzadko dużo droższe. Zamierzam kontynuować kurację jeszcze przez kolejne 2 miesiące, po czym zrobię przerwę i zobaczę czy coś się zmieniło. Będę was informować. Zakupiłam już kolejną dużą butelkę oleju, więc do dzieła! Kurację można stosować profilaktycznie przez 2 tygodnie, choć w moim odczuciu do zbyt krótko, aby zobaczyć efekty oraz leczniczo 1-6 miesięcy.

Dobrej jakości olej słonecznikowy kupisz tutaj.



Co sądzicie o terapii płukania ust (ssania oleju) olejem słonecznikowym? Słyszeliście o tej metodzie? Może macie związane z nią jakieś doświadczenia? Zachęcam do komentowania :)


Helen G.


Bibliografia:
M.Tombak, Droga do zdrowia.
J.Górnicka, Apteka Natury, Poradnik Zdrowia, Warszawa 2005, s. 146.
http://www.apetyt-na-zdrowie.pl/oleje/ssanie-oleju-kuracja-olejem-slonecznikowym.html
http://zdroweoleje.pl/content/7-kuracja-olejem-slonecznikowym
http://medycyna-alternatywna.wieszjak.polki.pl/medycyna-indyjska/323427,Medycyna-ajurwedyjska-plukanie-ust-olejem.html

28 Komentarze

  1. Avatar Justyna Augustyniak pisze:

    pierwszy raz słyszę o czymś takim, ale może warto spróbować ;)

  2. Avatar Helen G. pisze:

    Nie ma żadnego osadu, wręcz oddech po taki płukaniu jest odświeżony i zauważalny efekt czystości w jamie ustnej.

  3. Avatar Barbara Maciejewska pisze:

    Muszę to wpisać na listę codziennych czynności ;)

  4. Avatar Cukinga pisze:

    Zaciekawiłaś mnie :) Do tej pory testowałam jedynie olejowanie włosów (np. olejem lnianym lub kokosowym) oraz picie po łyżce oleju lnianego. Z pewnością spróbuję płukanki z oleju słonecznikowego! :) Miłego dnia.

  5. Avatar Anonimowy pisze:

    Ja mam tylko jedno pytanie- czy trudno jest po tym domyć zęby? :) nie ma żadnego osadu?

  6. Avatar Agata Kądziołka pisze:

    Może pomogłoby to na moją anemię :)

  7. Avatar Helen G. pisze:

    Nie jest tak źle, można się przyzwyczaić:)

  8. Avatar Helen G. pisze:

    Odkąd dowiedziałam się o tej metodzie a jej rozpoczęciem minęło parę lat:)

  9. Avatar Helen G. pisze:

    Myślę, że jest spora szansa, bo właśnie m in. w przypadku anemii kuracja olejem jest polecana :)

  10. Avatar Helen G. pisze:

    Zachęcam do spróbowania i podzielenia się w przyszłości opinią :)

  11. Avatar ...SZKATUŁKA... pisze:

    Ojjj,chyba bym nie dała rady :-/

  12. Avatar Ann Emilia pisze:

    Ja się dowiedziałam o takiej kuracji kilka miesięcy temu i póki co też nie jestem przekonana…ten pomysł chyba wymaga oswojenia:)

  13. Avatar Kaprysek pisze:

    Jeszcze nie jestem przekonana do ssania oleju, może kiedyś …

  14. Avatar Helen G. pisze:

    I jak wrażenia?

  15. Avatar Helen G. pisze:

    Być może :)

  16. Avatar esPe pisze:

    Ja robiłam taką kurację olejem lnianym :)

  17. Avatar kosmetycznywidok.blogspot.com pisze:

    kiedys sie interesowalam ayurweda, musze sie temu przyjrzec bardziej :)

  18. Avatar Daria Bożek pisze:

    Słyszałam już o tym kiedyś ale póki co sobie to odpuszczę, ale znając mnie kiedyś spróbuję :)

  19. Avatar Jola K pisze:

    O piciu oleju wiele słyszałam, ale tej metody nie znałam. Mogłabym sprawdzić u siebie.

  20. Avatar Helen G. pisze:

    Tak, tylko najlepiej tłoczony na zimno.

  21. Avatar Helen G. pisze:

    Taki zwykły olej słonecznikowy przeznaczony do smażenia (rafinowany) też być może by się od biedy sprawdził, ponieważ zbierze toksyny i zarazki razem ze śliną, lecz nie ma żadnej wartości.

  22. Avatar Anonimowy pisze:

    A czy może to być zwykły olej słonecznikowy sklepowy? :)

  23. Avatar ::MaGic Lov:: pisze:

    Tak :) W filmiku o tym mówiłam ;*

  24. Avatar scarlet23 pisze:

    słyszałam juz co nie co o tej metodzie bardzo ciekawa nie powiem :)

  25. Avatar Anonimowy pisze:

    A dlaczego musi to być olej, a nie tłuszcz palmowy czy zwyczajny i najlepszy według mnie, smalec? Czystość w ustach zawdzięcza Pani temu, że ssie sam tłuszcz a osad na zębach bierze się przy jedzeniu węglowodanów. Tego samego dotyczy poprawa zdrowia, dostarcza Pani organizmowi tłuszczu który jest najlepszym "paliwem" dla ludzkiego organizmu (zwierzęcy jest najlepszy ponieważ jest wysoko nasycony wodorem i najbliższy biologicznie człowiekowi). Cały świat powariował i stara się wyeliminować tłuszcz z życia. A wystarczy ograniczyć węglowodany i spożywać więcej tłuszczu który nasyca szybko, więc mniej jemy. Kobiety natłuszczają sobie włosy, robią maseczki z żółtka(głównie tłuszcz nasycony), robią pilingi z dodatkiem olejów, ssą go,ale jeść?!broń Boże a fuj! Przestańcie się zapychać batonikami i produktami lajt, zacznijcie jeść więcej tłuszczy zwierzęcych a nie będziecie musiały nakładać go z zewnątrz.

    Magda

  26. Avatar Helen G. pisze:

    Zgadzam się z Tobą Magdo, tłuszcz a w szczególności ten krytykowany – zwierzęcy jest bardzo potrzebny dla organizmu. Cieszę, że jest ktoś, kto ma odwagę pisać takie rzeczy:) Masz rację, jest ogromna nagonka na ograniczanie tłuszczu a jeśli już jego spożywanie to wyłącznie nienasycony roślinny. Węglowodany znacząco ograniczyłam w diecie i dopiero teraz czuję wyraźną różnicę w samopoczuciu, nie mam wahań nastroju, waga się ustabilizowała. Co do płukania, to polecany jest olej słonecznikowy głównie z uwagi na walory smakowe, choć może być to inny tłuszcz np. wspomniany przez Ciebie palmowy. Co do smalcu, fakt, jest zdrowy lecz nie każdemu może smakować podczas ssania. Pozdrawiam:)

  27. Avatar Anonimowy pisze:

    Tłuszcz zwierzęcy to syf kiła i mogiła, nie wspominając juz o tym, ze jest z martwych zwierząt. Fuj.

  28. Avatar Unknown pisze:

    Musi być olej słonecznikowy bo ma jakieś specyficzne właściwości których żaden inny nie ma aż tyle. Na ten temat przeprowadzono badania naukowe a ja sprawdziłem rownież. Po 3 miesiącach żucia przestałem chodzić do lekarza na 17 lat. Teraz ponownie kurację bo coś mnie zaczyna łamać. Hi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.