NYC, Individual Eyes, Cienie do powiek 939 Bryant Park (dla niebieskich oczu)
12 stycznia 2015
Garnier Fructis, Goodbye Damage, Odżywka wzmacniająca
18 stycznia 2015

Jak ograniczyć zakupy?

Zakupy potrafią dodać niejednemu z nas skrzydeł, szczególnie płci pięknej. Choć i mężczyźni mają swoje słabości zakupowe w postaci elektroniki czy motoryzacji. Czy kupujemy ubrania, torebki, buty, kosmetyki, perfumy czy może książki, sprzęt AGD albo jedzenie – przedmioty te sprawiają, iż na chwilę zapominamy o troskach dnia codziennego. Okazuje się, iż inne pobudki podczas zakupów kierują mężczyznami, inne zaś kobietami. Panowie pragną się wyróżnić z grupy, kobiety zaś na odwrót – chcą się do niej dopasować.

zakupy




Ikona amerykańskiego kina Marilyn Monroe mawiała, że „pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy”. Trudno się z nią nie zgodzić, bo pieniądze same w sobie nie stanowią źródła radości, tylko cel, na które je spożytkujemy


Zakupy pod psychologiczną lupą – dlaczego kupujemy?

Właściwie, to co takiego dają nam zakupy? Z pewnością radość, potrafią wprawić nas w prawdziwą euforię z zakupionej rzeczy ale czy tylko o to chodzi? Nowy przedmiot sprawia, iż czujemy się bardziej pewni siebie, zaspokojeni emocjonalnie. Wzrasta też nasza atrakcyjność i poczucie wartości. Lubimy się wtedy chwalić nowym zakupem torebki, płaszcza czy butów. Slogany reklamowe „jesteś tego warta” mają oddziaływać na nasze ego i przekonać nas do zakupu danego produktu. Zakupy potrafią także skutecznie poprawiać nastrój i odgonić od nas chandrę hen daleko.



zakupy

Kiedy to już jest zakupoholizm?

Czy zakupy są ludzką próżnością? Pośrednio na pewno. Nie widzę w tym nic złego, pod warunkiem, że kupujemy z umiarem. No właśnie, kiedy można mówić o umiarze, a kiedy nasza przyjemność staje się dla nas problemem, a nawet uzależnieniem nazywanym powszechnie zakupoholizmem (kupnoholizmem)? To kompulsywne robienie zakupów. Problem ten dotyka ok. 5,8 % dorosłych. Czujemy wówczas wewnętrzny przymus do ich robienia, po czym przychodzi ulga, niestety na krótko… do następnego razu. Przychodzi mi na myśl film Wyznania zakupoholiczki, komedia romantyczna z uroczą Islą Fisher w roli głównej, który wiernie oddaje problem zakupoholizmu. Stan ten spowodowany jest nierzadko chęcią zatuszowania problemów emocjonalnych, jak niska samoocena i brakiem akceptacji siebie.

Zakupoholizm stoi na równi z innymi uzależnieniami obok alkoholu, papierosów, telewizji, internetu czy seksu. Wymaga leczenia przy pomocy psychoterapii i nierzadko farmakoterapii. Uzależnienie od zakupów dotyka częściej kobiety, jak mężczyzn (80-90% przypadków). Robiąc zakupy z jednej strony czujemy radość, euforię i spełnienie, z drugiej – wyrzuty sumienia, rozgoryczenie i smutek. Często taka osoba wpada w długi, zaniedbując konieczne wydatki.


Zakupy online na topie

Robienie zakupów coraz częściej przenosi do internetu. Nie ma się co temu zbytnio dziwić, bo często jest taniej jak sklepach stacjonarnych, w dodatku przyjemnie, szybko i wygodnie. Około 16 mln Polaków odwiedza strony oferujące zakupy w sieci. Statystyki te zwiększyły się w 2014 r. aż o 1/5 w stosunku do 2013 roku. Co ciekawe mężczyźni preferują najczęściej zakupy na aukcjach internetowych, gdzie prym wiedzie allegro.pl czy na portalach ogłoszeniowych, jak olx.pl Kobiety zaś wybierają e-sklepy, jak choćby ebutik.pl czy topsecret.pl Oni też częściej robią zakupy pod wpływem impulsu niż kobiety. Panie są bardziej rozważne w wydawaniu pieniędzy. Co kupujemy w sieci najchętniej? Kosmetyki, odzież, obuwie, a także elektronikę.

W przypadku zakupów ogólnospożywczych, najczęściej Polacy wybierają hipermarkety Auchan, Carrefour czy Tesco albo dyskonty – Lidl i Biedronka. W dziedzinie drogerii prym wiodą Rossmann, Natura i Super-Pharm.


Zakupy – Moim okiem

Osobiście uwielbiam robić zakupy, zwłaszcza modowe czy kosmetyczne. Mając kilka pomadek, potrafię kupić kolejną, nie myśląc, czy zdążę wszystkie zużyć przed terminem ważności. Sprawia mi to po prostu radość. Gdy dopada mnie chandra albo zwyczajnie mam gorszy dzień, nawet drobne zakupy potrafią przynieść mi wiele radości. Przyznaję szczerze, iż dobry humor od razu powraca. Zdarza mi się kupować kosmetyki pod wpływem innych blogerek i czytelniczek, z czystej ciekawości, pomimo, że w danym momencie nie potrzebuję danej rzeczy. Też tak macie? Potem dopadają mnie  wyrzuty sumienia, że zamiast kupić więcej jedzenia, wolę nową bluzeczkę czy puder. Ach ta natura kobieca… Jednakże takie drobne wyskoki zdarzają mi się stosunkowo rzadko. Mimo licznych zachcianek, realizuję tylko niektóre. Korzystam również z promocji czy kuponów np. na mojekupony.pl Staram się kontrolować moje zakupy i tym samym wydatki. Gdy nie mam w danym momencie zbyt wielu środków, po prostu staram się kupować tylko rzeczy pierwszej potrzeby.


Jak ograniczyć zakupy?

Nie jest to takie łatwe w dzisiejszym konsumpcyjnym świecie, bombardowanym przed media reklamami, promocjami albo wyprzedażami. Najlepiej jest zachować zdrowy rozsądek i zanim kupi się daną rzecz, zadać sobie wcześniej pytanie: czy ja tego potrzebuję? Inne metody:

◈ z rób wcześniej listę zakupów (dotyczy szczególnie jedzenia, kosmetyków czy chemii gospodarczej)

◈ unikaj płatności kartą kredytową, płać gotówką. Wówczas widać w portfelu ilość pieniędzy, jaka ci pozostała.

◈ chodź na zakupy zawsze najedzona/-y. Wówczas kupisz znacznie więcej niż miałaś/-eś w planach.

◈ nie chodź bez konkretnego celu po centrach handlowych, unikniesz wtedy pokusy wydania dodatkowych pieniędzy.

◈ unikaj wyprzedaży; kupisz może taniej, za to o wiele więcej niż zwykle.

◈ bądź czujna/-y na promocje. Często sklepy sztucznie zawyżają cenę danego produktu.



A jak jest u was z zakupami? Macie do nich słabość? Co lubicie kupować najbardziej? Zapraszam do dyskusji ;)


Helen G.


Bibliografia:
notatki własne
http://tech.money.pl/medycyna/artykul/kobiety-i-mezczyzni-maja-inne-motywacje-zakupow,252,0,1143548.html
http://lifestyle.nf.pl/mezczyzni-na-aukcjach-kobiety-w-esklepach,,44963,183
http://life.forbes.pl/jak-kupuja-kobiety-zwyczaje-zakupowe-kobiet,artykuly,143362,1,1.html
http://lifestyle.nf.pl/jakie-produkty-kupujemy-najczesciej-w-sieci,,44664,1
http://www.ochoroba.pl/artykuly/1443-uzaleznienie-od-zakupow-czyli-zakupoholizm
http://portal.abczdrowie.pl/jak-naprawde-wyglada-zakupoholizm
http://manager.nf.pl/gdzie-kobiety-i-mezczyzni-kupuja-kosmetyki,,13486,49
http://psychiatria.mp.pl/uzaleznienia/show.html?id=73538
Loading...

35 Komentarze

  1. Avatar Helen G. pisze:

    Smutne zjawisko…

  2. Avatar Monika Ch pisze:

    W dzisiejszych czasach pojawila sie nowa choroba zakupoholizm

  3. Avatar Helen G. pisze:

    Dokładnie, tak.

  4. Avatar Ewelina K pisze:

    Lubię kupować jak chyba większość kobiet, czasem niestety gubi mnie karta kredytowa i to, że zawsze można po nią sięgnąć.

  5. Avatar Łukasz Bier pisze:

    pracowalem w wigilię ludzi było więcej niż normalnie …. ostatnio była ewakuacja wiec pracownicy wyszli przed centrum handlowe … ludzie ktorzy dochodzili probowali przesuwać drzwi obrotowe …. bo 2 godziny bez sjklepów = śmierć żenadu

  6. Avatar Jola K pisze:

    Moja koleżanka jest zakupoholiczką i kupuje wiele nawet takich samych rzeczy, bo nie pamięta już nawet, że taką rzecz ma w domu. Nic nie pomaga, aby ograniczyć zakupy. Kiedy wchodzi do jakiegoś sklepu to już wiadomo, że bez niczego z niego nie wyjdzie. To naprawdę wielki problem i nie wiadomo jak jej pomóc.

  7. Avatar LadyAggu pisze:

    uwielbiam zakupy przez internet. po sklepach chodzić nie lubię. :D

  8. Avatar Wera pisze:

    ja ostatnio mam tak samo,

  9. Avatar KosmetykoFanki pisze:

    Ja na szczęście kupuje rozsądnie <3

  10. Avatar Basia pisze:

    U mnie zakupy przez Internet to jest zmora… O ile drogerie odwiedzam dosyć rzadko i nie wydaję w nich tyle pieniędzy co kiedyś – tylko gdy kończą się podstawowe rzeczy pierwszej potrzeby typu żel pod prysznic, wkładki, płatki kosmetyczne… To jednak sklepy internetowe powinny być dla mnie zablokowane :/ Mnie najbardziej ciągnie do wszystkiego, co jest niedostępne. To, o czym piszą dziewczyny na blogach, a nie jest tak łatwo to dostać :)) Wszelkie gadżety typu Tangle Teezery, wymyślne rosyjskie kosmetyki… Ale muszę się pochwalić (chociaż to powinno być oczywiste, a nie wyjątkowe), że ostatnio wydaję rozsądniej – przeglądam gazetki, ale nie mam "potrzeby" zakupu :) Teraz odkładam pieniądze na komodę, Glamboxa i kilka rzeczy związanych z przechowywaniem – czyli organizacja i porządek, a nie kolejne zaśmiecanie półek! :)

  11. Avatar Marzena T pisze:

    Ja też lubię zakupy. Niedawno się zastanawiałam czy aby nie popadłam w jakiś nałóg. Po długich przemyśleniach wywnioskowałam, że nie jest ze mną na razie źle. Moje potrzeby są po prostu większe niż kiedyś, jako kobieta lubię o siebie dbać i wolę sobie kupić kosmetyk niż marnować pieniądze na papierosy czy inne używki. Zresztą jak kuję coś to rzadko mi się zdarza żeby to tylko stało na półce. No i myślę, że pieniądze wydane na hobby i pasje nigdy nie są zmarnowane – rozwijanie swoich talentów i zdolności jest warte każdej złotówki. P.s gratuluje tak dużej liczby wyświetleń bloga :D I życzę więcej

  12. Avatar Iva G pisze:

    OMG no to poruszyłaś temat ściśle ze mną związany, eh… nazywam się Iwona i jestem zakupoholiczką ;).
    Tak, tak jak każda z nas kocham zakupy, zarówno kosmetyczne jak i ciuchowe i jak tylko mam odłożone kilka złotych eh… nie poleżą one długo w moim portfelu, zaraz mam mnóstwo planów zakupowych, zaraz wszystko by mi się przydało, lecę więc do sklepu i już po kasie ale zakupy cieszą mnie ogromnie więc tak jak piszesz pieniądze szczęścia nie dają ale zakupy owszem ;).

  13. Avatar Helen G. pisze:

    Ja z kolei rzadko robię zakupy w internecie, wolę sklepy stacjonarne:-) gratuluję rozsądnego wydawania pieniędzy, też staram się nad tym panować, z malutkimi wyjątkami:-)

  14. Avatar Helen G. pisze:

    Masz rację Marzeno co do wydawania pieniędzy na hobby, to niejaki inwestycja w siebie ;-) Dziękuję ;-)

  15. Avatar Helen G. pisze:

    Też bardzo lubię zakupy, zwłaszcza ciuchowe oraz kosmetyki ale kupuję dosyć rzadko i wydaję raczej drobne kwoty.

  16. Avatar Helen G. pisze:

    Bardzo fajna "zasada 3/4" – przynajmniej nie chomikujesz nadmiaru kosmetyków :-)

  17. Avatar Karolina Jastrząb pisze:

    Uwielbiam zakupy i niestety dużo kupuję. Moją zgubą sa sklepy online :( Przyznaję się bez bicia, idę na terapię ;)

  18. Avatar Skye pisze:

    Ja lubię kupować kosmetyki, dodatki do domu, woski…Mam jednak taką zasadę, ze staram się zużyć przynajmniej 3/4 kosmetyków pielęgnacyjnych, tak, żeby naprawdę było ich mało, przebrać i wyrzucić te po terminie ważności, zanim zrobię zakupy. Lubię tez kupować sezonowo – wiosną kupuję kosmetyki, woski pachnące kwiatowo, lżejsze, zimą wolę treściwe konsystencje i otulające aromaty. Dlatego zazwyczaj robię większe zamówienia w internecie raz na jakiś czas, chociaż wtedy często w kilku miejscach. Poza tym staram się kupować tylko to, co akurat potrzebne.
    A z kolorówką i ubraniami nie mam większych problemów i zakupy takie robię raz na jakiś czas, może dlatego że nie lubię łazić za długo po sklepach i spędzić dnia na przymierzaniu :D

  19. Avatar Helen G. pisze:

    Doceniam szczerość:-) W internecie chyba łatwiej wydać pieniądze, bo ich fizycznie nie widzimy.

  20. Avatar byCarol pisze:

    Ja lubię kupować i kosmetyki i jedzenie :D Z ubraniami tak nie szaleję :)

  21. Avatar Daphne pisze:

    jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne, to zawsze zadaję sobie pytanie- "czy będę tego używać?". Jak stwierdzam, że nie lub nie wiem, to nie kupuję. Na zakupy spożywcze zawsze chodzę po posiłku. Głodny człowiek zawsze zawali pół koszyka (albo cały), a najedzony weźmie tylko to, co niezbędne. Poza tym jestem trochę sknerowata, więc zakupoholizm mi nie grozi… aczkolwiek inaczej wygląda sprawa z książkami, bo tutaj to już się muszę pilnować. Chętnie wykupiłabym pół księgarni ;-)

  22. Avatar Helen G. pisze:

    Mam tak samo, też często zadaję sobie takie pytanie:-) Co do zakupów z pełnym żołądkiem, to się także z Tobą zgadzam, też zawsze chodzę po posiłku, bo wtedy faktycznie wydaje się mniej pieniędzy na jedzenie:-)

  23. Avatar Basia pisze:

    Heh, dopiero zaczynam to wdrażać w życie ale na razie mi się udaje :) Dziękuję :*

  24. Avatar Anna Ewelina Wilczyńska pisze:

    Uwielbiam zakupy, ale uwielbiam też zniżki na zakupy;).

  25. Avatar Prawie Żona pisze:

    True story. Kiedyś na wyprzedażach dopadało mnie takie szaleństwo, że wychodziłam ze sklepu z masą ciuchów, któych potem nawet nie nosiłam. Do czasu aż zaczęłam planować, czego ptrzebuję :) Jak wiem, że chcę kupić dżinsy, to kieruje się tam, gdzie one wiszą i je kupuje. Nie buszuje po całym sklepie,, bo to i strata czasu i pieniędzy.

  26. Avatar Marzena Ziarnecka pisze:

    Moim zdaniem, co ja odczuwam, to zakupy nie sa czyms negatywnym.
    Zalezy jake sie ma do nich podejscie.
    Swoja wartosc opieram na wnetrzu, a nie na tym jak wygladam. Dzis mam ochote to sie ubiore, umaluje, jak nie mam to luz.
    Staram sie byc soba, po co byc sztuczna, bo inni tego ode mnie oczekuja. Poprostu byc soba. Dbam o siebie, ale nadmiar szkodzi, rownowaga goi i harmonizuje zycie.
    Kobiety staly sie sztuczne, bo wewnatrz sa zakompleksione. Reklamy to tylko iluzja stworzona po to aby zwabic nas, abysmy darzyli do idealu naszych cial. Idealow nie ma, sa tylko fotoschopy, to kaputerowe gierki.
    Zadajcie sobie pytanie, czy bez tych zakupow, ciuchow, sztucznych masek kochacie siebie.
    Najwiekszym osiagnieciem jest nie robic siebie sztucznej lalki, ale kochac cala siebie, swoje cialo z wadami.
    Mozna poprawiac swoje cialo cale zycie i nie dotknac szczescia.
    Szczescie i akceptacja w sobie to Prawdziwy Sukces i Wolnosc od Sztucznych Pozorow Szczescia.
    Tego Zycze Wszystkim Kobietom, bo Kobiety w tych Czasach Najczesciej Ulegaja Manipulacji Mediow, Rynku.:-(
    Wartosc nasza Pochodzi z wnetrza, ubior, makijaz to Tylko Dodatek.
    POZDRAWISM CIEPLO. :-)

  27. Avatar Helen G. pisze:

    Pięknie to napisałaś Marzeno! nic dodać nic ująć. Pod ubraniami i makijażem tak naprawdę chowamy swoje kompleksy i niedociągnięcia, gonimy za ideałem, którego nie ma.Tak, masz rację, wnętrze każdego mówi o nas, nie to co na zewnątrz :-)

  28. Avatar Helen G. pisze:

    Ja również gdy idę na zakupy ubraniowe to idę po konkretną rzecz np. bluzkę i nie myślę o reszcie asortymentu, choć przyznam, że czasem mnie kusi:-)

  29. Avatar Helen G. pisze:

    No właśnie która kobieta nie lubi zakupów, nie znam takiej:-)

  30. Avatar Helen G. pisze:

    No to koleżanka ma już faktycznie problem, mogę tylko współczuć…

  31. Avatar Marzena Ziarnecka pisze:

    Droga Helen:-) Przeszlam ten etap swoj w zyciu. Teraz Jestem szczesliwsza, bo poznaje siebie, swoje leki, kompleksy, akceptacja i milosc to super droga. Rynek zapycha nas mozesz byc najlepsza, piekniejsza, a ta aktorka czy modelka reklamujaca produkt robi to dla wlasnego zysku, kariery, nie zastanawia sie co to za produkt, po drugie ma swoje kompleksy i leki z ktorymi boryka sie na co dzien. Tez Ci tak zwani "celebryci"szukaja szczescia w zyciu, tylko szkoda, ze na zewnatrz, mogliby byc prawdziwymi celebrytami. Zycie to fajna droga, gdy wewnatrz nie prowadzi sie wiecznej walki.
    Kobiety prosze sluchajcie Intuicji, to jest DAR.
    Mam nadzieje, ze kobiety i zarowno mezczyzni na tej Ziemi zrozumieja, aby osiagnac prawdziwe szczescie w zyciu, to najpierw trzeba znalezc je w sobie.
    Swiat zewnetezny ktory obecnie nas otacza, jest pelen chaosu, ale i w tym chaosie mozna osiagnac spokoj, tylko trzeba to w sobie wyrobic.
    Emocje leku, wywyzszania, perfekcjonalizmu, nerwowosc, to Przyczyny upadku Nas Samych.
    Zakupy to dobra rzecz, jesli umiemy popatrzec na siebie jako obserwator, wyposrodkowac to co robimy, patrzec trzezwo czyli ZYC SWIADOMIE.
    DROGA HELEN BARDZO LUBIE TWEGO BLOGA.
    PISZESZ TO CO CZUJESZ I TO MI SIE PODOBA.
    UFAJ SOBIE I WIERZ W TO CO ROBISZ.
    DO MILEGO :-)

  32. Avatar Helen G. pisze:

    Serdecznie dziękuję za komplement:-) Tej wiary czasem mi brakuje ale mimo to nie poddaję się :-) Wszystkiego dobrego !

  33. Avatar Athoualia pisze:

    Dobry artykuł :)
    I pomyśleć, że problem nadmiernego kupowania jest tak częsty…
    Najczęściej poluję na muzykę i książki, zioła, kosmetyki/leki/suplementy diety. Z ubrań tylko gorsety, ale wybór musi być przemyślany. Z podkreśleniem musi ;)
    Kończy się na chomikowaniu (książki czytam, za to albumy muzyczne kolekcjonuję) i leży, leży, leży…

  34. Avatar Helen G. pisze:

    Dzięki:) fajne postanowienie, trzeba pilnować ilości kosmetyków, bo potem nie jesteśmy w stanie ich wszystkich zużyć.

  35. Avatar Kosmetyki_W_Moim_Świecie pisze:

    Bardzo fajny post! :) ja również uwielbiam zakupy, chyba każda kobieta. Mam dużo kosmetyków a kupuje jeszcze i jeszcze! Tak samo z ciuchami! Mam dużo z metkami w szafie… Jednak mam postanowienie jedno z wielu że nie kupuje np. kolejnego balsamu skoro mam 4, nie kupuje nowego balsamu skoro mam 6 itd. Skończy mi się to co mam to wtedy kupie nowe! Obserwuje Cię już jakiś czas , fajny blog. Zapraszam na nową recenzję :) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.