Kosmetyki mineralne
14 grudnia 2013
Wibo, Puder z jedwabiem i wit. E (nr 5)
19 grudnia 2013

Bielenda, Awokado – Masło do ciała (skóra sucha i odwodniona)



Od dawna chodziło za mną jakieś masło do ciała Bielendy. Nie czytając wcześniej żadnych opinii, wybrałam w ciemno wersję Awokado do skóry suchej i odwodnionej. Masło okazało się całkiem niezłe, choć nie do końca.



Opis producenta:
Masło do ciała Awokado o pięknym tropikalnym zapachu to bezpieczny kosmetyk polecany do całorocznej pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej. Intensywnie i trwale nawilża głębokie warstwy skóry, delikatnie ją natłuszcza i skutecznie regeneruje. Zatrzymuje wodę w naskórku, likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, wzmacnia ją, przywraca jej jędrność i elastyczność. Skutecznie odbudowuje i zmiękcza naskórek, koi, łagodzi podrażnienia. 

Zawiera:
– masło Karite (Shea)
– olej palmowy
– olej kokosowy


Skład: Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Urea, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-18, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Cocoate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Dimethicone, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ethylene/Propylene/Styrene Copolymer, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance).


Pojemność: 200ml
Cena: 15 zł (czasem bywa w promocji za 10 zł)
Gdzie kupić? drogerie sieciowe (Rossmann, Natura, Hebe, Super Pharm) i lokalne markety, internet.



Moja ocena: 3+/5

Opakowanie: żółte pudełeczko z nakładką z kartonika. Jest funkcjonale, można zużyć produkt do końca. Kosmetyk zabezpieczony jest sreberkiem.


Zapach: tropikalny, słodkawy gatunku intensywnych (czuć jakby papaję i mango), dość długo utrzymuje się na skórze. Wrażliwe nosy może po pewnym czasie zemdlić. Zapach może tragiczny nie jest ale też nie specjalnie przypadł mi do gustu, raczej neutralny.

Konsystencja/Kolor: gęsta i treściwa w kolorze mleczno-żółtym. Trzeba się trochę namęczyć by je rozsmarować, także dość długo się wchłania i pozostawia tłusty film. Z racji swojej treściwej konsystencji polecam do stosowania wyłącznie na wieczór w okresie zimowym. Na lato może okazać się zbyt ciężki.


Działanie: Masło solidnie nawilża i natłuszcza, dobrze sprawdzi się przy bardzo suchej skórze, likwiduje łuszczenie na moich łydkach. Sprawia, że skóra staje się miękka i odżywiona, a podrażnienia złagodzone. Efekt ten utrzymuje się jakiś czas. To że pozostawia tłusty film może być dla niektórych minusem ale także plusem dla osób mających problem z suchą i łuszczącą się skórą. Trzeba trochę odczekać, aż się kosmetyk wchłonie. Zapach jest rzeczą gustu. Powiem od siebie, że jak dla mnie jest zbyt intensywny. Szkoda, że w składzie jest tyle parabenów, powiecie, że jestem przewrażliwiona ale dla porównania masło Isany ich nie posiada.


Plusy:
– porządnie nawilża i natłuszcza
– działa kojąco, sprawia że skóra jest miękka
– gęsta i treściwa konsystencja
– cena
– poręczne opakowanie i ciekawy design
– całkiem wydajne
– nie uczula, nie zapycha
– wysoko w składzie masło Shea i mocznik


Minusy:
– intensywny zapach który może na dłuższą metę męczyć
– pozostawia na skórze tłusty film (będzie dobry dla skóry mocno przesuszonej)
– długo się wchłania
– sporo parabenów w składzie (pogrubione)



Podsumowując: Polecam to masło szczególnie osobom z przesuszoną skórą, bo bardzo dobrze nawilża i natłuszcza. Ja go raczej w przyszłości nie kupię z uwagi na intensywny zapach ale z chęcią wypróbuję inne wersje maseł Bielendy, może Bawełna albo Granat?


Stosowałyście masło Awokado? Może polecacie inne masło z tej firmy o w miarę delikatnym zapachu?

Helen G.

8 Komentarze

  1. Avatar Katarzyna kobieceszufladki pisze:

    Miałam kiedyś Bawełnę i kompletnie się u mnie nie sprawdziła.

  2. Avatar Green Woman pisze:

    nie lubię jak coś się długo wchłania. Zazwyczaj idę na łatwiznę i używam pod prysznicem olejku, a potem już niczym się nie smaruję. Chociaż teraz mam masło do ciała o zapachu szarlotki… ;]

  3. Avatar Beauty Wizaż pisze:

    Miałam ze dwa lata temu to masło i z przyjemnością używałam :)

  4. Avatar Kosmetykovo pisze:

    Wąchałam go u koleżanki, pachniał tak ślicznie!
    Jednak mówiła właśnie, że wieki czekała aż się warstwa wchłonie. Mnie to przeszkadza, ale wszystko zależy od tego, czy jest się osobą, posiadającą dużo czasu, czy nie :P

  5. Avatar Helen G. pisze:

    Dokładnie, ja też nie lubię jak balsam się długo wchłania.

  6. Avatar isiaQ pisze:

    miałam wersje z czarną oliwką i było świetne

  7. Avatar Helen G. pisze:

    Dobrze wiedzieć, może wypróbuję następnym razem tą wersję:)

  8. Avatar Marta Borzęcka pisze:

    Też mam to masło, dla mnie jest idealne, bo mam nieraz bardzo suchą skórę i tylko ono jest w stanie jej pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.