Kiedy chcemy ukryć to i owo – podkład do twarzy

karodospl1455500259
Catrice, Liquid Camouflage – korektor w płynie
20 stycznia 2016
karodospl1455500718
Eveline, Cover Sensation – Długotrwały podkład kryjący (104 nude)
29 stycznia 2016

Kiedy chcemy ukryć to i owo – podkład do twarzy

karodospl1455500716
Podkład zwany też fluidem to kosmetyczny pomocnik wielu kobiet. Choć jak badania wskazują, aż jedna trzecia Polek jak dotąd po niego nie sięgnęła. To całkiem duży wskaźnik. Wśród grupy pań, zwłaszcza tych dojrzałych panuje pogląd, iż podkłady pogarszają stan cery. Stąd tak powszechne obawy przed jego stosowaniem. Być może coś w tym jest. Moja mama, która sama stroni od tego rodzaju kosmetyków, zawsze przestrzegała mnie przed używaniem fluidu argumentując, że zniszczę sobie cerę. Powiedzmy sobie szczerze, która z nas ma na tyle ładną skórę twarzy bez skaz, przebarwień, niedoskonałości, aby nie musieć stosować pudru czy podkładu? A przecież pragniemy wyglądać pięknie?

 
Czym jest FLUID?


Fluid to kosmetyk mimo wszystko chętnie kupowany przez kobiety. Stanowi mieszaninę faz wodnej i tłuszczowej, emulgatora i pigmentów. Podkłady do cery suchej (nawilżające, kryjące) to takie, w których faza wodna rozpuszczona jest w tłuszczowej (W/O). Są cięższe, bardziej gęste, często pozostawiają świecącą warstewkę. Zwykle szybciej się ścierają ale za to nie naruszają bariery lipidowej skóry. Coś za coś.Te bez fazy wodnej to kompakty i sztyfty. W przypadku podkładów do cery tłustej i mieszanej (matujące) jest dokładnie na odwrót – faza tłuszczowa rozpuszczona jest w fazie wodnej (O/W). Takie preparaty mają lżejszą konsystencję oraz mniejsze ryzyko zatykania porów. Są bardziej trwałe i odporne na ścieranie. Dlatego polecane są dla cer tłustych, mieszanych i trądzikowych. Z drugiej strony czasem mogą przesuszać skórę.

Popularne także do cer tłustych są podkłady typu „oil free”,gdzie w fazie wodnej zostały rozpuszczone silikony lub też na odwrót (W/S albo S/W). Nie zawierają one substancji tłuszczowych na rzecz wspomnianych silikonów, które niestety bardzo silnie przylegają do skóry, przez co mogą utrudniać jej oddychanie i przyczyniać się tym samym do nasilenia zmian trądzikowych.
Dla wielu fluid to produkt niezbędny w codziennym makijażu. Stawiamy mu duże wymagania.




Cechy idealnego podkładu:
  • ujednolicić koloryt skóry
  • zakryć wszelkie niedoskonałości, przebarwienia, plamki
  • wygładzić i nawilżyć skórę
  • nie powodować zapychania porów
  • nie powodować „efektu maski”
  • być trwały
  • nie ciemnieć na twarzy (nie utleniać się)
  • posiadać filtry UV
  • mieć wygodne higieniczne opakowanie najlepiej w postaci buteleczki z pompką



Jaki fluid wybieramy najczęściej?

Badania pokazują, że Polki najchętniej sięgają po lekkie podkłady typu „olej w wodzie”(O/W) ze średnim stopniem krycia. 



Podkłady w zależności od przeznaczenia mogą być:

Matujące – zapewniają matowy wygląd cerę i pochłaniają nadmiar sebum, polecane dla cer tłustych i mieszanych.

Rozświetlające – odbijające światło, polecane dla cer suchych i normalnych. 

Kryjące – o mocniejszym stopniu krycia, polecane dla cer trądzikowych, z przebarwieniami i naczyniowych.

Nawilżające – polecane dla cer suchych i wrażliwych.

Liftingujące (ujędrniające) – nawilżają i wygładzają optycznie zmarszczki, polecane do cer dojrzałych.

Mineralne – oparte na sproszkowanych minerałach (tlenki tytanu, żelaza, cynku, manganu, chromu miki a czasem kamieni półszlachetnych). Polecane jako „zdrowsza” alternatywa dla tradycyjnych podkładów. Mogą być stosowane do wszystkich typów cer, również tych problemowych.



W poście jak dobrać podkład do twarzy piszę też o rodzajach podkładów pod względem konsystencji. Nowoczesne podkłady to kosmetyki, które często wzbogacone są ekstraktami z roślin (np. zielona herbata, oczar wirginijski, aloes, rumianek, masło shea), gliceryną, kwasem hialuronowym albo witaminami (A,C,E). Mają nie tylko kryć, ujednolicać koloryt skóry ale również działać pielęgnacyjnie. Niestety wyciągi te  nierzadko znajdują się na szarym końcu składu kosmetyku, dając znikome działanie.

Nakładając fluid pragniemy wyglądać naturalnie i promiennie, bez niepożądanego „efektu maski”. Boimy się również pogorszenia stanu naszej cery. I słusznie, bo niektóre podkłady mogą zapychać pory. To oczywiście sprawa indywidualna. Jednakże z mojego doświadczenia wynika, iż podkłady kryjące o nierzadko gęstej, nieco topornej konsystencji częściej zatykają pory jak typowe płynne fluidy. Obfitują one w większą ilość pigmentu, silikonów i innych wypełniaczy. Często też zawierają oleje mineralne (szczególnie parafinę i wosk ziemny). Dlatego w przypadku cery skłonnej do zapychania, trądzikowej z większą uważnością podchodziłabym do podkładów kryjących. Jeśli już bym musiała po taki sięgnąć, wybrałabym  wcześniej sprawdzone, bądź apteczne (Vichy Dermablend, Pharmeceris F Delikatny fluid intensywnie kryjący, La Roche Posay Toleriane Teint). Nie dawno zaopatrzyłam się w podkład kryjący Eveline Cover Sensation, który nie dość, że okazał się bardzo tłusty i ciężki, to  na domiar złego ma masę silikonów w składzie. Nie muszę chyba mówić jak skończyło się to dla mojej mieszanej cery? Potwornie ją zapchał.



FILTRY w podkładach, czy są konieczne?

Obecnie wielu producentów kosmetycznych oferuje we fluidach filtry. Cz rzeczywiście chronią nas przed promieniowaniem UV? Na opakowaniu zwykle jest podany współczynnik SPF np. 10 albo 20, który chroni jedynie przed promieniowaniem UVB chroniącego przed poparzeniami słonecznymi. Taki kosmetyk nie będzie zaś chronił naszej skóry przed bardziej szkodliwymi promieniami UVA odpowiedzialnymi za fotostarzenie się skóry i powstawanie przebarwień. Musiałby mieć dodatkowo faktor PPD. Wniosek stąd prosty, nie ma co sugerować się kryterium obecności filtra w podkładzie. Od tego są przecież kremy.



Najczęstsze efekty uboczne stosowania podkładów:

  • mogą zapychać pory powodując nasilenie niedoskonałości (krostki, zaskórniki)
  • mogą wysuszać (w szczególności te matujące albo antybakteryjne)
  • mogą podrażniać (szczególnie w przypadku cer wrażliwych)


Najlepszy dla naszej cery podkład odkrywamy zwykle metodą prób i błędów. Ja często powracam do słynnego Lirene City Matt, którego lubię za matowe wykończenie, lekkość, dobry dla mnie poziom krycia oraz brak zapychania porów.




A czy wy macie swoje ulubione podkłady, którym  jesteście wierne?


Helen G.
loading...

29 Komentarze

  1. Beti G. pisze:

    Ja długo byłam tylko i wyłącznie za Revlonem Color Stay, ale zmieniłam na Celię Nude i jest super, a przy tym o wiele tańszy i mniej zapycha:)

  2. Jola K pisze:

    Nie mam jeszcze ulubieńca, teraz używam podkładu matującego z Catrice i jak na razie jestem zadowolona.

  3. Helen G. pisze:

    Marka Celia mnie intryguje, ma dość ciekawe kosmetyki:)

  4. Helen G. pisze:

    Ja też najczęściej wybieram te matujące:)

  5. Helen G. pisze:

    Szkoda, że Lirene City Matt się u Ciebie nie sprawdził, bo naprawdę dobry podkład w niewygórowanej cenie. O podkładach Ingrid również słyszałam wiele dobrego, może w przyszłości jakiś wypróbuję:)

  6. Helen G. pisze:

    Lubiłam kiedyś L'Oreal True Match, dobrze wtapiał się w skórę, tylko jest dla mnie trochę za drogi.

  7. Stosuje podklady rimel. Bell. I aa

  8. Uwielbiam podkłady estee lauder <3

  9. Cyanna pisze:

    Parę miesięcy temu kupiłam podkład Lirene City Matt. Niestety, po pewnym czasie stosowania zaczął mnie strasznie zapychać. 🙁 A szkoda, bo ma super konsystencję, a twarz wygląda po nim naturalnie. Od miesiąca stosuję podkład Mineral Silk&Lift; od Ingrid i jak dotychczas jest ok. Ma mocne krycie, co nie każdemu może odpowiadać i dość gęstą konsystencję. Łatwo się go rozprowadza i mimo konsystencji, nie robi maski na twarzy. Oby tak dalej 🙂

  10. KasiaS1980 pisze:

    Używam podkładów od wielu lat, bo pięknie ujednolicają cerę, jej koloryt, zakrywają drobne niedokonałości (w moim przypadku zaczerwienienie). Odpowiednio dobrany podkład będzie nam dodawał urody, a nie ją odbierał. Osobiście mam zawsze przynajmniej kilka otwartych podkładów i stosuję je zamiennie. Obecnie moim absolutnym ulubieńcem jest podgład wygładzająco-kryjący BioDermic w odcieniu 02. Ale lubię też Revlon ColorStay, Revlon Photoready, nową wersję L'Oreal True Match czy krem koloryzujący Lirene Magic MakeUp.

  11. Marzena T pisze:

    Ja na co dzień nic nie używam ( ostatnio nie mam do tego głowy) a jak już wychodzę z domu na dłużej to podkład mineralny a od święta ten w kremie 🙂

  12. Ola pisze:

    Kupuję najczęściej te kryjące bądź matujące – mam problemy ze świeceniem się oraz przebarwieniami, chcę mieć ujednolicony kolor oraz bez efektu maski 😉

  13. Basia pisze:

    Przyznaję, że fluidu uzywam raczej punktowo, bo nie mam jakichś problemów z cerą. Choć czasem po całym dniu… no bywa różnie 😀

  14. Danccer pisze:

    Ja teraz testuję minerały 🙂 ostatnio bardzo polubiłam się z podkładem Catrice Even Skin Tone 🙂

  15. ja na razie testuję, ale na razie jednym z ulubionych to Vichy Teint Ideal i podkłady z Ingrid 🙂

  16. Swój numer jeden ju mam i top 3 też 😉 ale i tak zdarza mi się od czasu do czasu coś przetestować 😉

  17. Kaprysek pisze:

    Ja bardzo się lubię z naturalnym podkładem Lavera 😉

  18. Wreszcie ktoś mądrze napisał o podkładach i dodatkowo o filtrach, które są w nich niewystarczające. Przy okazji napomknę, że pierwszy raz jestem na Twoim blogu i totalnie wsiąkłam. Gratuluję tak interesującego miejsca w sieci 🙂

  19. Helen G. pisze:

    Dziękuję za komplement:-)

  20. W końcu ktoś mądrze napisał o fluidach! 🙂

  21. Ja kiedyś stosowałam podkład z Avonu ale w tej chwili przerzuciłam się na Revlona 🙂 Póki co, jestem mu wierna. Ale na wiosnę/lato postaram się trochę ograniczyć używanie podkładu.

  22. Idyllaablog pisze:

    Max Factor illuminating mój ulubieniec obecnie

  23. Łukasz Bier pisze:

    teraz się odbiega od ksiazkowego dobierania podkladow ja np. mam cere bardzo tłustą i trądzikową a … używam podkładow mocno rozświetlających i odbijających światło :))

  24. Justyna Sz. pisze:

    Mam ten problem, że wiele podkładów jest za ciemnych. Te z Lirene niestety też. 🙁 Ale jakoś znajduję te "bladziochy". 😉

  25. marie pisze:

    Długo szukałam dobrego pokładu testują różnego rodzaju produkty, w różnych cenach i okazało się, że najlepiej sprawdził się u mnie niedrogi pokład z Eveline Art Scenic. Ładnie wygląda na skórze, można dopasować z łatwością kolorystykę, utrzymuje się całkiem nieźle i dobrze rozprowadza…

  26. Ruda pisze:

    Kupić idealny podkład to nie lada wyzwanie. Ja sama bardzo lubię Revlona, a aktualnie używam kosmetyk marki Pupa i również mnie zadowala. Mam ten problem, że jestem bladziochem i często mam problem z doborem koloru. Obserwuję 🙂

  27. Onyxia pisze:

    Nie mam swojego ulubionego, ponieważ miałam podkład na twarzy dosłownie kilka razy w życiu. ;]

  28. Zazwyczaj stosuję podkłady matujące. 🙂

  29. Aga pisze:

    Ja zdecydowanie polecam Inglot YSM. Jest rewelacyjny! Lekki, nie powoduje efektu maski, nie zapycha porów, nie wysusza, łatwo sie rozprowadza i pięknie dopasowuje sie do kolorytu skóry. U mnie od 3 lat jest niezastąpiony! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *