Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami
Golden Rose, 2000 Lipstick – Pomadka do ust (nr 103)
17 sierpnia 2013
Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami
Olejek Sesa na wypadające włosy
21 sierpnia 2013

Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami

Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami


Firma Garnier wprowadziła niedawno na rynek nowy szampon wzmacniający włosy Fructis Goodbye Damage, który ma za zadanie cofnąć roczne uszkodzenia włosów w 1 tydzień. Przyznam, że postawiła sobie poprzeczkę dość wysoko. Zaciekawił mnie ten ekstrakt z owoców amli i keraphyll. Produkt został skierowany dla osób o zniszczonych włosach.




Opis producenta:
Szampon wzmacniający o zniewalającym zapachu i kremowej konsystencji, która błyskawicznie zmienia się w przyjemną pianę.
Całkowicie nowa formuła wzbogacona została o Keraphyll i olejek z owoców amli. Jej sekretem jest podwójne działanie: wypełnianie ubytków włosa od wewnątrz i uszczelnienie włosów od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości.

Twoje włosy mają wypełnione ubytki od wewnątrz i są uszczelnione od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości.

Cofnij w 1 tydzień niemal rok uszkodzeń włosów!
10x mocniejsze włosy na całej długości
4x mniej rozdwojonych końcówek 


http://youtube.googleapis.com/v/LE1P5PStxNo&source=uds


Skład: Aqua/Water, Sodium Laureth Sulphate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulpate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niancinamide, Saccharum Offficinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Sodium Hydroxide, PPG-5-Ceteth-20, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Pyrus Malus Exytract/ Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Butylphenyl Methylpropional, Limonum Peel Extract/Lemon Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Fragrance (FIL C158168/2).

Cena/Pojemność : 11 zł/250 ml, 15 zł/400 ml
Gdzie kupić? drogerie sieciowe (Rossmann, Natura, Hebe, Super Pharm), markety, drogerie lokalne.

Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami


Moja ocena: 3/5

Opakowanie: pomarańczowa nieprzezroczysta butelka z zieloną zatyczką, w kształcie typowym dla linii szamponów Fructis. Zatyczka łatwo się otwiera i zamyka.

Zapach: owocowy, za gatunku świeżych i przyjemnych (typowy dla szamponów Fructis)

Konsystencja/Kolor: średnio gęsta, kolor biały.

Działanie: zacznę od faktu, że szampon pięknie owocowo pachnie. Nie ukrywam, że jest to ważny czynnik przy wyborze i późniejsze ocenie kosmetyku. Bardzo dobrze się pieni, przez co jest dosyć wydajny. Jest bardzo treściwy, czuć mocne wygładzenie i nawilżenie włosów.  Od razu przyszły mi na myśl szampony 2 w1 de facto swego czasu bardzo popularne. Nie trzeba nawet nakładać odżywki, by bez problemu rozczesać włosy. Ma to też niestety i swoje wady. Szampon obciąża włosy, wzmaga ich przetłuszczanie. Dlatego nie polecam go osobom o przetłuszczających się włosach a jedynie tym o suchych.


Oczywiście chwyt marketingowy o cofnięciu w 1 tydzień rocznych uszkodzeń włosów można włożyć między bajki. Nie dajmy się zwariować. Szampon do włosów ma za zadanie główne myć i dokładnie oczyszczać włosy. Od regeneracji włosów są maski, odżywki, czy serum.
Co do rozdwojonych końcówek to na chwilę obecną taki nie posiadam, gdyż regularnie podcinam włosy i nakładam oleje. Zatem trudno jest się wypowiadać w tej kwestii.
Czy szampon Garnier Goodbye Damage wzmacnia włosy? Trudno jednoznacznie orzec. Wiem na pewno, że wzmaga ich przetłuszczanie.

Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami



Plusy:
+ ładny owocowy zapach
+ nie plącze włosów
+ nie wymaga odżywki (ułatwia rozczesywanie włosów)
+ nawilża włosy, nadaje im połysk i wygładza
+ dosyć wydajny
+ nie powoduje łupieżu czy innych dolegliwości skórnych
+ bardzo dobrze się pieni
+ zawiera wyciąg z owoców amli i keraphyll
+ dostępność


Minusy:
– wzmaga przetłuszczanie włosów (obciąża włosy)
– nie zauważyłam wzmocnienia włosów

Garnier Fructis, Goodbye Damage – Szampon wzmacniający do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami


Podsumowując: Mnie ten szampon nie do końca przypadł do gustu z uwagi na fakt, że je obciąża i tym samym wzmaga ich przetłuszczanie. Polecam go jednak osobom o suchych włosach, być może u nich się sprawdzi.



Znacie ten szampon? Jakie są Wasze wrażenia?

Helen
 

8 Komentarze

  1. Avatar Wiesława Sawka pisze:

    NA moje włosy niestety się nie nadaje, ponieważ mam przetłuszczające się:(

  2. Avatar Puderniczka Tekli pisze:

    Od razu nasunęło mi się skojarzenie reklama dźwignią handlu

  3. Avatar Helen pisze:

    Dokładnie:)

  4. Avatar Emilia Chronowska pisze:

    Ostatnio się nad nim zastanawiam, mam suche włosy i szukam czegoś co pomoże mi je nawilżyć. Chyba się na niego skuszę po tej recenzji :) Pozdrawiam

  5. Avatar splatane-sluchawki pisze:

    Kupiłam go ostatnio, ale jeszcze nie używałam. Ciekawe jak się sprawdzi na moich włosach, mam nadzieję że będzie okej :)

  6. Avatar Arcelia pisze:

    Mam odżywkę z tej serii :)

  7. Avatar minachan pisze:

    kusi mnie ten szampon, ale mam dylemat pomiędzy arganowym szamponen z Joanny ;D

    pozdrawiam

  8. Avatar Basia pisze:

    Tego szamponu nie miałam i nie skuszę się, skoro obciąża włosy, ale za to miałam odżywkę i byłam z niej szalenie zadowolona :) Wiadomo, że efekt regeneracji można włożyć między bajki, ale dawała świetny efekt na włosach – moje po użyciu były mocno dociążone i wygładzone, taka gładka błyszcząca tafla, ale bez tłuściocha na głowie :) A ja akurat takiego efektu oczekuję. Jeszcze jej nie recenzowałam bo miałam miniaturkę 100 ml, ale już kupiłam pełnowymiarowe opakowanie (wielkie mi rzeczy, raptem 200 ml czyli drugie tyle) i zabieram je na wyjazd jako "pewniak" :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.