Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)
Blizny potrądzikowe – jak się ich pozbyć?
19 lutego 2014
Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)
Zmiana adresu bloga na karodos.pl
22 lutego 2014

Earthnicity, Mineralny róż do policzków (sorbet)

Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)

Akcja „Naturalne testowanie” trwa nadal. Po podkładzie i korektorze mineralnym Earthnicity przyszedł czas na róż. To kosmetyk, który traktuję na równi z podkładem, pudrem, czy tuszem do rzęs. Nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez muśnięcia policzków różem albo przynajmniej bronzerem. Wiem, że niektóre kobiety w ogóle nie używają różu, a szkoda, bo w moim odczuciu róż ożywia twarz,  odpowiednio dobrany do karnacji odcień podkreśla naszą urodę. Twarz bez różu staje płaska i ziemista. Zachęcam wszystkie panie, które są na bakier z tym kosmetykiem, by się przekonały do używania różu. Powróćmy jednak do mineralnego różu Earthnicity.




Opis producenta:
Mineralny róż do policzków wysoko na pigmentowany, bardzo trwały i wydajny. Nawet niewielka ilość starczy do wykonania makijażu. Róż dostępny jest 5 odcieniach. 


Skład: Mica, Titanum Dioxide, Zinc Oxide, Kaolin Clay, [+/- Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)].



Pojemność: 3,5g
Cena: 59,99 zł
Gdzie kupić? na stronie producenta.


Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)

Moja ocena: 4/5


Opakowanie: nieduży przezroczysty słoiczek z czarną nakrętką, z białym logo firmy. Słoiczek zaopatrzony jest w sitko, przez które wysypujemy na wieczko pożądaną ilość kosmetyku.


Kolor: sorbet – brzoskwiniowo- różowy – tak określił go producent. W moim odczuciu jest to brzoskwinia ze sporą domieszką cegły, kolor ciepły, zdecydowanie dla ciepłego typu urody, szczególnie śniadej cery. W opakowaniu posiada lekkie drobinki miki, lecz na twarzy daje już matowe wykończenie. Kolor bardzo mi się podoba, tylko jest to praktycznie sam pigment. Trzeba uważać z dozowaniem, bo można sobie zrobić nim krzywdę.


Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)
Konsystencja: proszek.

Zapach:brak

Działanie: róż ma postać proszku, którego dosłownie odrobinę wysypujemy na wieczko i maczamy w nim pędzel. Bardzo łatwo przedobrzyć więc, nie jest to kosmetyk dla osób, które rozpoczynają przygodę z makijażem. Tak na marginesie, to wolę róże klasyczne w kamieniu, gdyż zdecydowanie łatwiej się nimi operuje. Miałam kiedyś  sypki róż mineralny Maybelline, byłam z niego zadowolona, choć także łatwo można było z nim przesadzić. Może to jest domena sypkich róży do policzków? Z drugiej strony, w przypadku różu Earthnicity mamy do czynienia z kosmetykiem mineralnym, pozbawionym konserwantów i sztucznych dodatków. Nie ma więc mowy o zapychaniu czy uczuleniu.  Rzec można by, że to czysty pigment. Dzięki temu kosmetyk ten jest bardzo wydajny i do tego nie ściera się w ciągu dnia. W takim tempie zużywania, myślę, że spokojnie starczy na jakieś dwa lata. Poniesiony koszt  rozkłada się zatem na raty.


Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)
Plusy:
+ ładny odcień
+ naturalny i krótki skład
+ nie uczula ani nie zapycha
+ bardzo mocno na pigmentowany, właściwie jest to sam pigment (jest to zaleta ale czasem i wada)
+ bardzo wydajny
+ nie ściera się 


Minusy:
– wysoka cena
– przy nieumiejętnym stosowaniu można zrobić nim sobie krzywdę (bardzo mocno na pigmentowany)


Earthnicity, Mineralny  róż do policzków (sorbet)


Podsumowując:Jestem zadowolona z tego różu, choć trzeba nauczyć się nim posługiwać – stosować naprawdę minimalną ilość i dobrze strzepywać pędzel przed aplikacją kosmetyku, bo inaczej „efekt matrioszkimurowany. 


Stosujecie róż do policzków? Jakie róże wolicie, sypkie czy w kamieniu? A może w kremie lub płynie?
Helen G.

13 Komentarze

  1. Avatar MartynaL pisze:

    Lubię ten odcień, wygląda bardzo ładnie ;)

  2. Avatar Iva G pisze:

    śliczny, delikatny i subtelny odcień :) ah zazdroszczę Ci możliwości testowania tych kosmetyków…. ;)

  3. Avatar Alieneczka pisze:

    ładny ;)
    ja mam Sweet Pink i próbkę Delikate
    jaśniejsze są :) ale też świetnie napigmentowane
    bardzo lubię :D

  4. Avatar Linka Karo pisze:

    Jak przeczytałam "sorbet", to myślałam, że róż będzie w postaci zbliżonej do kremu! ;) Chyba bałabym się użyć takiego odcienia, ale róże lubię, chociaż od dłuższego czasu żadnego nie kupiłam ;)

  5. Avatar ...SZKATUŁKA... pisze:

    Niestety nie jest,to mój kolor :p

  6. Avatar Helen G. pisze:

    Rozumiem, są jeszcze 4 inne odcienie:)

  7. Avatar Green Woman pisze:

    "brzoskwinia ze sporą domieszką cegły"- idealne określenie ;]

  8. Avatar Amelia Chwila pisze:

    taki delikatny :]

  9. Avatar Wera pisze:

    o kurczę jakie Ty masz rzęsy:)

  10. Avatar Zaplątana pisze:

    Ja także czytając ,,sorbet" pomyślałam, że będzie to mniamuśny mus:)
    Piękne rzęsy:)
    Pozdrawiam;)

  11. Avatar Lilka Rasiak pisze:

    W tym różu podoba mi się dosłownie wszystko:
    – trwałość- utrzymuje sie na policzkach przez cały dzień
    – kolor- Sorbet- udało mi sie nareszcie znaleźć odcień idealny do koloru mojej cery
    – wydajność- wystarczy naprawdę odrobina kosmetyku
    – opakowanie- ładny słoiczek wyposażony w sitko zapobiegające wysypywaniu się proszku
    Polecam, polecam, polecam :)

  12. Avatar Helen G. pisze:

    Odcień sorbet jest rzeczywiście ładny:)

  13. Avatar Monika Szafrańska pisze:

    Ja używam różu mineralnego Amilie i jestem bardzo zadowolona. Kosmetyki mineralne są idealne dla mojej cery, ale aplikacja jest trudna – musiałam się nauczyć :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom mnie o kolejnym komentarzu przez email. Możesz również subskrybować ten wpis bez komentowania.